Nasze wakacje na wyspie wiecznej wiosny. Madera część II. PICO RUIVO

 

Nasze wakacje na wyspie wiecznej wiosny. Madera część I

 

Wracamy z kolejną częścią naszej podróży po wsypie wiecznej wiosny (kto przegapił pierwszą część z centralnej części wyspy, to poniżej zamieszczamy link). Dnia czwartego naszej wycieczki wybraliśmy się na wspinaczkę na najwyższy szczyt Madery Pico Ruvio o wysokości 1862 m n.p.m. Wycieczkę zaczęliśmy od zwiedzenia tradycyjnych maderskich domków w Santanna.
Domki te są trójkątne i kryte strzechą, otulone kwietnymi ogródkami i są znakiem rozpoznawalnym Madery. Choć wyglądają jak domki z bajki, to niektóre z nich nadal są zamieszkiwane przez Maderczyków. Pierwsze takie domki budowano już w XVI wieku. W środku trzech domków, które są najbardziej turystyczne, znajdziemy sklepiki z pamiątkami oraz kwiaciarnie. Domki w Santana budowano z kamieni i drewna. Budynki miały bardzo prostą budowę – na parterze znajdowała izba i mała kuchnia, na dole była sypialnia. Toaleta mieściła się na zewnątrz. Biały kolor ścian miał odbijać światło słoneczne, dzięki czemu w środku domku miało być chłodniej niż na dworze, a dach sięgający ku ziemi miał chronić przed wiatrami. Santana znajduje się na wysokości 300 m n. p. m, w słabo dostępnych obszarach, do których kiedyś dostęp był możliwy tylko drogą morską. Oddzielenie od reszty wyspy sprawiła, że mieszkańcy stworzyli i zachowali wiele swoich tradycji min te trójkątne domki. Domki te w centrum, które my oglądaliśmy, są skansenem, który jest nastawiony na turystów, domki, które jeszcze są zamieszkiwane, znajdziemy dalej od centrum miasta.

Wracając do Pico Ruvio to z racji na głęboko wcięte doliny i bliskość oceanu wysokość bezwzględna szczytu Pico Ruivo jest praktycznie równa wysokości względnej. Na szczyt dachu Madery prowadzą dwie drogi ze szczytu Pico do Arieero trudniejsza z wieloma zejściami i stromymi podejściami i trochę krótsza i łatwiejsza droga z Achadas do Teixeira. My wybraliśmy te drugą trasę, bo taką tez wycieczkę oferowało nasze biuro podróży Itaka, z którym wybraliśmy się na wycieczkę. Szczegółową relację z naszej wspinaczki znajdziecie w vlogu na naszym kanale na YT, gdzie poniżej załączamy link.
Wspomnę tylko tyle, że wiatr był tak silny, że Antoniemu zwiało z głowy czapkę
i poleciała w przepaść i została tam w górach.
Kolejno po tej wyprawie udaliśmy się doPorto da Cruz, gdzie podziwialiśmy lazurowe odcienie Oceanu Atlantyckiego przy górach i pięknych kwiatach rajskich ptakach. Odwiedziliśmy także North Mills Distillary historyczną firmę, gdzie od początków XX wieku produkowano tam cukier. Zbudowany na początku w 1927 roku młyn wyposażony w dziewiętnastowieczny park maszynowy jest jednym z najbardziej uderzających przykładów znaczenia trzciny cukrowej na Maderze i stanowi muzeum o wielkim dziedzictwie wyspy. Specjalizuje się wyłącznie w produkcji brandy / rumu z trzciny cukrowej zgodnie z oryginalnymi recepturami, w tym brandy „Branca” i brandy Aged 970 Reserva. Prostokątny budynek zbudowany z wapiennego muru bazaltowego z zakrzywionymi nadprożami i dużymi drzwiami. Posiada wysoki komin o wysokości 26 metrów o cylindrycznym kształcie z czerwonej cegły. W środku fabryki znajdziemy maszyny, które przeniosą nas w czasy rewolucji przemysłowej. Następnie wróciliśmy do Canico, gdzie znajdował się nasz hotel Royal Orchid. Resztę dnia spędziliśmy na opalaniu, gdzie towarzyszyło nam dużo jaszczurek, poniżej ich zdjęcia. Wieczorem udaliśmy się na spacer w okolicach hotelu, gdzie zobaczyliśmy piękny zachód słońca oraz wielkie klify przy oceanie, a także piękny dom, który ktoś ma w skałach wyspy na oceanie na samym dole jego zdjęcia. Ponadto dużo roślinności i kaktusów widzieliśmy na spacerze. Wkrótce kolejna część naszej podróży i kolejny vlog. Bądźcie czujni, zaglądajcie tu i na YT na bieżąco, a kto nas jeszcze nie subskrybuje, to koniecznie musi to zrobić, aby być z nami na bieżąco i nic nie przegapić.

 

 

Byliście już na Maderze?

Anrika i szafa gra,

5 1 głosuj
Article Rating

 

Nasze wakacje na wyspie wiecznej wiosny. Madera część I

 

Wracamy z kolejną częścią naszej podróży po wsypie wiecznej wiosny (kto przegapił pierwszą część z centralnej części wyspy, to poniżej zamieszczamy link). Dnia czwartego naszej wycieczki wybraliśmy się na wspinaczkę na najwyższy szczyt Madery Pico Ruvio o wysokości 1862 m n.p.m. Wycieczkę zaczęliśmy od zwiedzenia tradycyjnych maderskich domków w Santanna.
Domki te są trójkątne i kryte strzechą, otulone kwietnymi ogródkami i są znakiem rozpoznawalnym Madery. Choć wyglądają jak domki z bajki, to niektóre z nich nadal są zamieszkiwane przez Maderczyków. Pierwsze takie domki budowano już w XVI wieku. W środku trzech domków, które są najbardziej turystyczne, znajdziemy sklepiki z pamiątkami oraz kwiaciarnie. Domki w Santana budowano z kamieni i drewna. Budynki miały bardzo prostą budowę – na parterze znajdowała izba i mała kuchnia, na dole była sypialnia. Toaleta mieściła się na zewnątrz. Biały kolor ścian miał odbijać światło słoneczne, dzięki czemu w środku domku miało być chłodniej niż na dworze, a dach sięgający ku ziemi miał chronić przed wiatrami. Santana znajduje się na wysokości 300 m n. p. m, w słabo dostępnych obszarach, do których kiedyś dostęp był możliwy tylko drogą morską. Oddzielenie od reszty wyspy sprawiła, że mieszkańcy stworzyli i zachowali wiele swoich tradycji min te trójkątne domki. Domki te w centrum, które my oglądaliśmy, są skansenem, który jest nastawiony na turystów, domki, które jeszcze są zamieszkiwane, znajdziemy dalej od centrum miasta.

Wracając do Pico Ruvio to z racji na głęboko wcięte doliny i bliskość oceanu wysokość bezwzględna szczytu Pico Ruivo jest praktycznie równa wysokości względnej. Na szczyt dachu Madery prowadzą dwie drogi ze szczytu Pico do Arieero trudniejsza z wieloma zejściami i stromymi podejściami i trochę krótsza i łatwiejsza droga z Achadas do Teixeira. My wybraliśmy te drugą trasę, bo taką tez wycieczkę oferowało nasze biuro podróży Itaka, z którym wybraliśmy się na wycieczkę. Szczegółową relację z naszej wspinaczki znajdziecie w vlogu na naszym kanale na YT, gdzie poniżej załączamy link.
Wspomnę tylko tyle, że wiatr był tak silny, że Antoniemu zwiało z głowy czapkę
i poleciała w przepaść i została tam w górach.
Kolejno po tej wyprawie udaliśmy się doPorto da Cruz, gdzie podziwialiśmy lazurowe odcienie Oceanu Atlantyckiego przy górach i pięknych kwiatach rajskich ptakach. Odwiedziliśmy także North Mills Distillary historyczną firmę, gdzie od początków XX wieku produkowano tam cukier. Zbudowany na początku w 1927 roku młyn wyposażony w dziewiętnastowieczny park maszynowy jest jednym z najbardziej uderzających przykładów znaczenia trzciny cukrowej na Maderze i stanowi muzeum o wielkim dziedzictwie wyspy. Specjalizuje się wyłącznie w produkcji brandy / rumu z trzciny cukrowej zgodnie z oryginalnymi recepturami, w tym brandy „Branca” i brandy Aged 970 Reserva. Prostokątny budynek zbudowany z wapiennego muru bazaltowego z zakrzywionymi nadprożami i dużymi drzwiami. Posiada wysoki komin o wysokości 26 metrów o cylindrycznym kształcie z czerwonej cegły. W środku fabryki znajdziemy maszyny, które przeniosą nas w czasy rewolucji przemysłowej. Następnie wróciliśmy do Canico, gdzie znajdował się nasz hotel Royal Orchid. Resztę dnia spędziliśmy na opalaniu, gdzie towarzyszyło nam dużo jaszczurek, poniżej ich zdjęcia. Wieczorem udaliśmy się na spacer w okolicach hotelu, gdzie zobaczyliśmy piękny zachód słońca oraz wielkie klify przy oceanie, a także piękny dom, który ktoś ma w skałach wyspy na oceanie na samym dole jego zdjęcia. Ponadto dużo roślinności i kaktusów widzieliśmy na spacerze. Wkrótce kolejna część naszej podróży i kolejny vlog. Bądźcie czujni, zaglądajcie tu i na YT na bieżąco, a kto nas jeszcze nie subskrybuje, to koniecznie musi to zrobić, aby być z nami na bieżąco i nic nie przegapić.

 

 

Byliście już na Maderze?

Anrika i szafa gra,

5 1 głosuj
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Justyna Marka
Justyna Marka
1 rok temu

Hahah, od takich zdjęć tylko jeszcze bardziej mi zimno 😀 Odpoczywajcie często, długo i dobrze!

https://markigalanteryjne.pl

Kasia
Kasia
1 rok temu

Niesamowite zdjęcie domu w skale, wygląda jak z pocztówki!