10 lat mody — dekada z Anrika i Szafa Gra

Minęła dekada od momentu, gdy pierwszy raz stanęliśmy przed obiektywem i postanowiliśmy dzielić z Wami naszą modę, styl i życie — jako para, jako blog. Dziś spojrzymy wstecz: na przemiany stylu, emocje, zdjęcia, podróże, a także współprace i wydarzenia, które przez lata budowały Anrika i Szafa Gra. Chcemy Wam przypomnieć — i pokazać — co znaczy dla nas te 10 lat.

🎬 Od początku — moda, która wyraża nas

Kiedy w 2015 roku publikowaliśmy nasze pierwsze zdjęcia, nie wiedzieliśmy jeszcze, jak wiele te kadry znaczą. Z czasem styl ewoluował — zmieniały się ubrania, koncepty sesji, nasze podejście do mody i życia.

  • Zaczęliśmy od sesji naszych stylizacji z odwagą eksperymentowania.

  • Z czasem moda stała się formą opowieści: o nas, naszych relacjach, emocjach, podróżach i tym, co chcemy przekazać światu.

  • Dziś widzimy, że moda to nie tylko ubrania, ale także opowieść uchwycona światłem, kadrem i historią.

📸 Dziesięć sesji na dziesięć lat — nasze modowe momenty

Z okazji jubileuszu wybraliśmy po jednej ulubionej sesji z każdego roku — nasza prywatna dekada w kadrach:

RokSesja / Fotograf
2015Old car with soul — Waldemar Czerniszewski
2016Infinity — Marta Mielcarek
2017Yellow glow of sad autumn citY — Wiki Wójcik / VIKI VU
2018Live animals are fashionable — Wiktoria Lipka-Michalak
2019Ku Karl L. — Pola Górnisiewicz
2020„5 urodziny bloga” — Agnieszka Sopel
2021African flowers — Agnieszka Sopel
2022Bye — Ania Sączawa
2023#MERMAIDCORE — Fabian Kosiński / Firstlylight
2024One green story — Fabian Kosiński / Firstlylight
2025KOLOR & PEWNOŚĆ: MIEJSKI DUET W RYTMIE ENERGII — Marina Piątkowska

Każda sesja to inny klimat, emocje i refleksje — nasza moda i nasz czas uchwycone światłem.

10 Lat w Kadrach – Nasze Ulubione Sesje Dekady

🌍 Moda + podróże = styl, który żyje

W Kadrze Świata – Nasze Ulubione Zagraniczne Sesje Dekady

Blog Anrika i Szafa Gra to nie tylko moda. To także podróże — bo styl nabiera znaczenia w kontekście miejsc, emocji i doświadczeń.

  • Każda wyprawa była inspiracją: krajobraz, architektura, światło i klimat — wszystko to zmieniało nasze spojrzenie na modę.

  • Stylizacje w konkretnych miejscach opowiadały historie — o nas, naszych wspomnieniach i marzeniach.

  • Moda zyskała głębię — już nie tylko ubiór, ale manifest: kim jesteśmy, co czujemy, dokąd zmierzamy.

10 Lat Podróży – Miejsca, które Zapisały Naszą Historię

Po 10 latach naszej dekadzie Odtworzyliśmy naszą pierwszą sesje:

Skąpani w Jeansie, Muśnięci Czasem – 10 Lat Później

 

🎉 Wydarzenia i współprace — moda, która łączy

Przez te 10 lat blog nie był tylko albumem stylizacji, ale przestrzenią, w której moda spotykała się z wydarzeniami, markami i innymi twórcami.

  • OFF Fashion — obecność na tym wydarzeniu pozwoliła nam zobaczyć nowe kolekcje i poznać potencjał młodych polskich projektantów.

  • H&M × Richard Allan (2019) — interpretacje kolekcji w naszych sesjach: geometryczne wzory i odważne stylizacje inspirowane latami 60.

  • Współpraca z marką Fabiola — ręcznie robione, skórzane, personalizowane torebki, które podkreślały indywidualność i detale.

  • Stylizacja i uroda — Antoni jako stylista fryzur, Anrika jako stylistka, łączyli modę z całościową oprawą: fryzury, makijaż, styl.

  • Sesje fotograficzne i projekty artystyczne — od glamour po street style, łączące modę z emocją i sztuką, przyciągające współprace i publikacje.

Współprace i wydarzenia pozwalały:

  • poszerzać zasięg bloga i eksperymentować stylistycznie,

  • łączyć pasję z profesjonalizmem,

  • pokazywać, że moda to nie tylko ubrania, ale kontekst, inspiracja i wspólnota,

  • świadomie prezentować styl i trendy.

✨ Co zadecydowało, że przetrwaliśmy — i dlaczego to jeszcze sens

Dekadę przetrwał blog, bo moda była autentyczna. Było w niej serce, prawda i chęć opowieści.

  • Kreatywność i odwaga do eksperymentów,

  • Emocje i historie w każdej stylizacji,

  • Wierność sobie, sobie nawzajem i idei bloga.

🔮 Co dalej? Moda, która wciąż się pisze

Dziesięć lat to moment na spojrzenie wstecz, ale też na planowanie przyszłości.

  • Eksperymenty z krojami, stylami, pomysłami.

  • Tworzenie historii z naszych dni, podróży i chwil.

  • Bycie blisko Was — społeczności, która inspiruje i motywuje.

Dziękujemy Wam za każdy klik, komentarz, oglądane zdjęcie i inspirację. Bez Was nasza podróż nie miałaby sensu.

Do następnych 10 lat — z modą, pasją i sercem 💖

 

10 Lat w Kadrach – Nasze Ulubione Sesje Dekady

Dziesięć lat, setki historii i tysiące zatrzymanych chwil. Z okazji jubileuszu wybraliśmy po jednej ulubionej sesji z każdego roku naszej blogowej podróży. Tak powstała wyjątkowa dziesiątka – 10 sesji na 10 lat. To nie tylko przegląd tego, jak się zmienialiśmy, ale też podróż przez emocje, style i niezwykłych fotografów, którzy przez tę dekadę zatrzymywali nas w kadrach.

2015:

fot. Waldemar Czerniszewski

Old car with soul

2016:

fot. Marta Mielcarek

Infinity

2017:

fot. Wiki Wójcik/VIKI VU

Yellow glow of sad autumn citY

2018:

fot. Wiktoria Lipka-Michalak

Live animals are fashionable

2019:

fot. Pola Górnisiewicz

Ku Karl L.

2020:

fot. Agnieszka Sopel

5 urodziny bloga

2021:

fot. Agnieszka Sopel

African flowers

2022:

fot. Ania Sączawa/Z przymrużeniem oka

Bye

2023:

fot. Fabian Kosiński/Firstlylight

#MERMAIDCORE

2024:

fot. Fabian Kosiński/Firstlylight

One green story

2025:

fot. Marina Piątkowska

KOLOR&PEWNOŚĆ:MIEJSKI DUET W RYTMIE ENERGII/COLOR&CONFIDENCE:A CITY DUO IN THE RYTHM OF ENERGY

Która z tych 10 sesji jest Waszą ulubioną?
Anrika i szafa gra

Skąpani w Jeansie, Muśnięci Czasem – 10 Lat Później

Dziesięć lat temu stanęliśmy przed obiektywem po raz pierwszy – niepewni, podekscytowani, jeszcze nieświadomi, że właśnie zaczyna się nasza niezwykła historia. W 2025 roku wróciliśmy dokładnie tam, gdzie wszystko się zaczęło.
Ten sam plac Grzybowski te same schody i ten sam kościół… w którym mówiliśmy sobie sakramentalne TAK!…

Te same jeansowe stylizacje. I Anrika w tych samych srebrnych szpilkach, naszyjniku i spodniach, które pamiętają każdy tamten krok.

Odtwarzając naszą pierwszą sesję, poczuliśmy, jak czas zatoczył koło. Jakbyśmy na chwilę dotknęli własnych wspomnień – tych prostych, czystych, prawdziwych. Ta sesja to most pomiędzy nami sprzed dekady a nami dziś.
Magiczny moment, w którym przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a serce bije w rytmie nostalgii.

fot. Marina Piątkowska

Skąpani w jeans’ie , muśnięci srebrem

fot. Waldemar Czerniszewski

A tak było chwilę przed sesją 2015 roku…

Kiedy podobamy się Wam bardziej 2015 czy 2025?
Anrika i szafa gra

Nasza dekada 10 lat: 2 śluby, tysiące sesji i setki podróży

Dziesięć lat.
Słowo, które brzmi zwyczajnie, a jednak w naszym życiu unosi ciężar całego Wszechświata.
Za tymi dwoma cyframi kryją się tysiące chwil, milion emocji i historia, którą — choć mogłaby być filmem — napisało samo życie.

Nasza dekada zaczęła się 25 lipca 2015 roku, kiedy los postawił nas obok siebie w ATM Studio podczas The Voice of Poland. Jedna idol­ka, jedna chwila, jedno spojrzenie — i świat nagle przestał wyglądać tak samo.
Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że to początek wszystkiego.

A potem była droga.
Droga przez Polskę śladami koncertów Edyty Górniak, przez nocne rozmowy, wzruszenia, pierwsze zdjęcia, pierwsze wpisy na blogu, który stał się naszym wspólnym głosem i sercem.
22 września 2015 powstał Anrika i Szafa Gra — miejsce, które przez lata nie tylko dokumentowało naszą codzienność, ale i tworzyło ją.

W kolejnych latach przyszły podróże — najpierw po Polsce, potem po Świecie.
Portugalia, Algarve, 13 października 2018 roku — moment, w którym powiedzieliśmy sobie pierwsze „na zawsze”.
Ocean szumiał jak świadek, a wiatr niósł obietnice.

W 2023 roku, 27 grudnia, odbył się nasz pierwszy ślub — cywilny, osobisty, pełen czułości i fioletu, który stał się symbolem naszej duszy.
A dwa lata później, 9 sierpnia 2025, w kościele na Placu Grzybowskim, przysięgliśmy sobie miłość raz jeszcze — tym razem w sakramencie, przy Bogu, w miejscu, które nas widziało od samego początku drogi blogowej.
Tam, gdzie narodziła się nasza pasja.
Tam, gdzie uczyliśmy się wiary, słów, rozmów, sensów.

Po drodze były dziesiątki krajów, setki miast, tysiące sesji i niezliczone kadry, w których zatrzymywaliśmy świat — nasz świat.
Były wzloty i ciche łzy.
Były momenty niewypowiedzianego szczęścia i te, które uskrzydlały dopiero po czasie.
Była rodzina, przyjaciele, muzyka, moda, wiara i wszystkie rzeczy, które tworzą prawdziwe życie.

Ale ponad wszystkim — była miłość, która z każdym rokiem stawała się dojrzalsza, głębsza i bardziej prawdziwa.
Miłość, która przetrwała wszystko i wciąż prowadzi nas dalej.
Miłość, którą świętowaliśmy w Warszawie, w Portugalii, w Wilanowie, w Tajemniczym Ogrodzie, i w setkach miejsc, które dzięki nam stały się wyjątkowe.

Dziś, po dziesięciu latach, patrzymy wstecz jak na księgę przepełnioną światłem.
I wiemy jedno:
Każdy krok, każda podróż, każde zdjęcie i każdy „tak” były konieczne, byśmy mogli stanąć tu, gdzie jesteśmy teraz.

Dziesięć lat za nami.
Wieczność przed nami.
A my wciąż idziemy za rękę — jak pierwszego dnia.

Nasz Ślub

Nasz ślub 9/8/2025

 

Miłości Wam Wszystkim Życzymy,
Państwo Kolbusz
Anrika i szafa gra

Po “TAK”- w ciszy, która szeptała o wieczności…

Tuż po złożeniu przysięgi, kiedy kościół na Placu Grzybowskim zamknął za nami swoje święte drzwi, wydarzyło się coś, czego nie sposób opisać zwykłymi słowami.
Powietrze stało się lżejsze, światło jaśniejsze, a serca — pełniejsze niż kiedykolwiek.
Wyszliśmy na zewnątrz jako Mąż i Żona, niosąc w sobie ciszę, która brzmiała jak modlitwa.

Nasza sesja tuż po ślubie była jak dotknięcie innego świata — świata, w którym czas na moment przestaje istnieć, a miłość odbija się w każdym promieniu słońca. Warszawa otuliła nas swoim ciepłem, jakby chciała powiedzieć: pamiętam Wasz początek, błogosławię Wasz nowy rozdział.

W każdym spojrzeniu była obietnica.
W każdym uśmiechu — wdzięczność.
W każdym uderzeniu serca — echo przysięgi, która unosiła się jeszcze w powietrzu.

Fioletowe akcenty towarzyszyły nam jak ciche znaki z nieba — nasz kolor, nasz symbol, nasza energia, która od lat prowadziła nas dalej i głębiej.

A ta wyjątkowa chwila była tylko wstępem do kolejnego magicznego etapu tego dnia.
Bo po sesji, po wzruszeniach, po tych pierwszych oddechach wspólnego życia, ruszyliśmy w stronę miejsca, które dopełniło całą historię — Wilanowa.

Właśnie tam, w Tajemniczym Ogrodzie, czekało nasze przyjęcie.
Miejsce jak z baśni — pełne zieleni, światła, miękkich cieni i ciszy, która opowiada własne legendy.
Wilanów tego wieczoru był jak przestrzeń zawieszona między snem a jawą, jak ogród, w którym każda roślina znała naszą historię, a noc otulała nas swoim aksamitnym oddechem.

To właśnie tam celebrowaliśmy naszą miłość — wśród natury, światła, wśród ludzi, którzy niosą w sercach dobro.
W Tajemniczym Ogrodzie, który stał się na ten jeden wieczór naszą krainą zaczarowaną, miejscem, gdzie radość i duchowość łączyły się w harmonii, a nasza miłość odbijała się w każdym detalu jak w spokojnej wodzie.

Ta sesja, to światło, to miejsce, ten ogród…
To wszystko było jak zapis naszej duszy.
Jak pierwszy rozdział wieczności, którą zaczęliśmy razem 9 sierpnia 2025 roku.

PAŃSTWO KOLBUSZ

Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa


Anrika i szafa gra

Nasz ślub 9/8/2025

9 sierpnia 2025 roku czas zwolnił. Miasto oddychało inaczej, światło odbijało się od szyb Warszawy jakby jaśniej, a powietrze drżało od emocji, które unosiły się wokół nas. Tego dnia szliśmy do ślubu po raz drugi — ale pierwszy raz do ołtarza, tak głęboko, świadomie i duchowo. Nasze serca niosły w sobie dziesięć lat wspólnej podróży, a nasze dusze szeptały: „to tutaj, to teraz, to na zawsze”.

Kościół Wszystkich Świętych na Placu Grzybowskim 3/5 przywitał nas jak stary, dobry  przyjaciel.
To miejsce znało nasze kroki, nasze spojrzenia, nasze milczenia.
To tutaj powstała nasza pierwsza sesja na bloga, tutaj zrodziła się pasja, która stała się drogą, pracą, marzeniem i wspólnym językiem naszej miłości.

I to tutaj, przez pół roku nauk, przeszliśmy coś więcej niż przygotowanie do ślubu.
Przeszliśmy podróż do środka siebie.
Do tego, kim jesteśmy — razem i osobno.
Do wiary, która dawała nam siłę.
Do Boga, który prowadził nas jak światło w ciemności.

Każde spotkanie, każdy śmiech, każde wzruszenie — jakby ubierało nasze serca w nową warstwę miłości.

A gdy nadszedł dzień ślubu, wszystko układało się w idealną całość.
Każdy szczegół miał sens.
Każdy gest miał historię.
Każdy kolor miał duszę.

Fiolet — nasz kolor, nasza opowieść

W dniu ślubu kościelnego nas otulał fiolet kwiatów — głęboki, tajemniczy, duchowy.
Symbol miłości, która dojrzewa.
Symbol ciszy, w której kryje się siła.
Symbol NAS— od pierwszych chwil aż po tę najważniejszą.

Fiolet był z nami też wcześniej — w dniu ślubu cywilnego 27 grudnia 2023 roku, kiedy suknia i garnitur w odcieniach fioletu opowiadały światu o naszej duszy. O elegancji, odwadze i wyjątkowej energii, jaka płynie między dwiema osobami, które wybierają się codziennie na nowo.

Ten kolor jest jak MY:
romantyczny, głęboki, pełen magii, poruszający i niepowtarzalny.

Nasza historia zatacza krąg

Trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się 25 lipca 2015 roku, kiedy los postawił nas obok siebie w ATM Studio, podczas nagrań The Voice of Poland, pod tym samym niebem muzyki Edyty Górniak.
Jedno spojrzenie.
Jedna rozmowa.
Jedno drżenie serca.
I świat zmienił kierunek.

Potem — 13 października 2018 roku — Portugalia, Algarve, ocean i zaręczyny, które pachniały wolnością, światłem i cudowną obietnicą.

A następnie pierwszy „tak” — 27 grudnia 2023 roku w Pionkach, w miejscu, gdzie zaczyna się historia Anny — ciepła, rodzinna, prawdziwa.

Aż wróciliśmy tu.
Do kościoła, który nas widział.
Do ulic, które były sceną naszego początku.
Do miasta, które dało nam miłość.

Magia dnia, który był jak sen

Gdy stanęliśmy naprzeciw siebie, a światło wpadało przez kościelne okna, czas na moment przestał istnieć.
Byliśmy tylko my — i Bóg.
Nasze dłonie drżały, ale nasze dusze były spokojne jak nigdy wcześniej.

Przysięga, słowa, spojrzenia — jakby były wypowiedziane nie tylko ustami, ale samym sercem.

W tej chwili zrozumieliśmy, że wszystko — absolutnie wszystko — prowadziło nas właśnie tutaj.
Każda rozmowa, każdy krok, każdy dzień, każde miejsce, każda łza i każda radość.

Plac Grzybowski stał się miejscem, gdzie nasza historia zatoczyła pełne koło.
Gdzie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość złączyły się w jedno.
Gdzie miłość stała się wiecznością.

To był ślub, który nie tylko celebrował naszą drogę — on ją uświęcił.

Fioletowe kwiaty kołysały się jak melodia.
Miasto oddychało razem z nami.
A my szeptaliśmy sobie „na zawsze”, wiedząc, że tym razem to słowo niesie ze sobą całe dziesięć lat.

Dziesięć lat miłości, wiary, wierności i cudów.

I właśnie dlatego ten dzień był jak sen.
Jak modlitwa.
Jak najpiękniejszy rozdział naszej historii, który dopiero otwiera drogę do kolejnych…MIŁOŚĆ…PAŃSTWO KOLBUSZ

Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa


Anrika i szafa gra

W stronę miłości — pędzimy na nasz drugi ślub w sercu Warszawy

9 sierpnia 2025 roku — dzień, na który czekaliśmy od dawna. Po dziesięciu latach bycia razem, po setkach wspólnych chwil: koncertów, podróży, sesji, śmiechu, łez i planów — wreszcie nadchodzi On: nasz ślub kościelny. I to nie gdzieś. W sercu Warszawy — w mieście, w którym nasze ścieżki się połączyły.

To właśnie w Warszawie, w murach ATM Studio, usłyszeliśmy po raz pierwszy tę samą piosenkę, bo łączyła nas wspólna pasja — muzyka i uwielbienie dla Edyty Górniak. Tam zaczęła się nasza historia, tam powstała iskra, która przez lata przerodziła się w ogień. Właśnie dlatego Warszawa ma dla nas znaczenie szczególne — to nasze miejsce, nasz początek, nasz dom.

Gdy nadjeżdżało auto, a ulice stolicy przesuwały się za oknem, czułam jak bije mi serce — pełne ekscytacji, radości, tęsknoty za chwilą, która lada moment nadejdzie. Trzymaliśmy się za ręce, milczeliśmy, patrzyliśmy na światła miasta, na pulsujący rytm Warszawy, a każdy krok zbliżał nas do drzwi kościoła.

W głowie przewijały się obrazy z ostatniej dekady: pierwszy koncert, pierwsza wspólna podróż, nasze pasje, marzenia, wspólne plany i nadzieje. Wszystko to przywołało łzy szczęścia i wdzięczności — za to, że jesteśmy tu razem, że mamy siebie i że możemy wkroczyć w nowy etap jako para, która przeszła przez życie razem — silniejsza, dojrzalsza, gotowa na wszystko.

Warszawa była świadkiem naszego pierwszego spotkania — teraz będzie świadkiem naszej przysięgi. Miasto, które połączyło dwie dusze, które słuchały tej samej muzyki, marzyły o tym samym życiu, czekały na swój moment. A ten moment właśnie nadszedł.

Z bijącym sercem, z drżącą radością, z miłością — wyruszyliśmy na ślub. Bo to nie był tylko kolejny dzień. To był nasz dzień. Nasz nowy początek. Nasza wspólna historia — zapisana na nowo, w sercu stolicy, w rytmie naszych serc i w świetle Warszawy.

Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa


Anrika i szafa gra

Pierwsze spojrzenie — magia chwili 9 sierpnia 2025

9 sierpnia 2025 roku był jednym z tych dni, które na zawsze zostają w sercu. Nasz drugi ślub kościelny był pełen emocji, wzruszeń i piękna w najczystszej formie, a moment naszego First Look był absolutnie wyjątkowy.

Chwile tuż przed spotkaniem były pełne napięcia i ekscytacji. Serce biło szybciej, a emocje mieszały się z radością i lekkim stresem. To wtedy poczuliśmy, że wszystko, co dzieliliśmy do tej pory, prowadziło nas do tego momentu — pełnego miłości, wzajemnego szacunku i szczęścia.

Mój makijaż i fryzura zostały wykonane przez Dominikę Koryciorz – Emerald Project, która sprawiła, że czułam się piękna i wyjątkowa. Suknia i garnitur zostały przygotowane na zamówienie u polskiego projektanta Emila Wieczorka, idealnie dopasowane i odzwierciedlające nasz styl i charakter.

Kwiaty, stworzone przez Lerę Walerę Piszczuk z Bukeciarni Moktowska 41, dodały ceremonii świeżości i naturalnego piękna, podkreślając romantyczny charakter dnia. Każdy detal był starannie przemyślany, a wszystko razem stworzyło niezapomnianą, magiczną atmosferę.

Zdjęcia wykonała Anna Rosa, która uchwyciła każdy gest, spojrzenie i uśmiech — to dzięki niej możemy przeżywać te chwile na nowo, za każdym razem, gdy patrzymy na fotografie.

Nasz First Look był nie tylko spotkaniem oczu, ale też symbolem naszej miłości, wzajemnego oddania i radości z bycia razem. To moment, który zawsze będziemy wspominać z łzami szczęścia, uśmiechem i wdzięcznością za każdy dzień, który możemy spędzać ramię w ramię.

…Zdjęcia, na których patrzę w górę, dedykuję mojemu ukochanemu dziadziusiowi, Tadeuszowi. Tego dnia czułam jego obecność tak wyraźnie, jakby stał tuż obok mnie, otulając mnie swoją miłością i spokojem. Dlatego patrzyłam w górę — ku niebu, gdzie czułam jego ciepło, jego wsparcie i niewidzialną rękę prowadzącą mnie przez każdą chwilę tego wyjątkowego dnia. Ta spojrzenie było pełne wdzięczności, tajemnicy i duchowej bliskości, której słowami nie da się opisać — tylko poczuć całym sercem. -Anna Anrika.

Bo magia ślubu nie tkwi tylko w ceremonii, sukni czy kwiatach — tkwi w spojrzeniu drugiej osoby, w uczuciu, które mówi: „Jesteśmy razem, na zawsze”.

Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa


Anrika i szafa gra

Nasza historia — od pierwszego spotkania po wieczność

Każda historia miłosna ma swój początek. Nasza zaczęła się 25 lipca 2015 roku w studio ATM na Wale Miedzeszyńskim w Warszawie, w wyjątkowym miejscu pełnym muzyki i emocji — na The Voice of Poland. To tam, dzięki wspólnej pasji do muzyki i naszej idolki Edycie Górniak, nasze ścieżki się skrzyżowały. Od pierwszego spojrzenia wiedzieliśmy, że jest w tym coś niezwykłego — coś, co zmieni nasze życie na zawsze.

Nie minęło wiele czasu, a nasza wspólna przygoda nabrała tempa. Podróżowaliśmy po całej Polsce, odwiedzając koncerty Edyty podczas tras Love2Love i Love2Love Akustycznie. Te chwile — muzyka, światła, emocje tłumu — były tłem naszej rosnącej bliskości. Każdy koncert, każdy wyjazd, każda rozmowa przy wspólnym bilecie na show, budowała więź, która stawała się coraz silniejsza.

22 września 2015 roku powstał nasz blog Anrika i Szafa Gra — przestrzeń, w której mogliśmy dzielić się naszymi pasjami, stylem, emocjami i historią życia. Blog stał się świadkiem naszych pierwszych wspólnych doświadczeń i miejsc, które odkrywaliśmy razem.

W 2018 roku odbyła się nasza pierwsza podróż zagraniczna — Portugalia, wybrzeże Algarve. Tam, wśród słońca i szumu oceanu, padło najważniejsze pytanie i padła najważniejsza odpowiedź — zaręczyliśmy się. Od tej chwili nasze serca biły już w pełnej harmonii. Kolejne lata przyniosły nam podróże po kilkunastu krajach, wspólne odkrywanie świata, ludzi, kultur i smaków, które na zawsze zostały w naszej pamięci.

Nasze życie wypełniły też ważne, piękne wydarzenia rodzinne i modowo-kulturalne. Były łzy radości i smutku, chwile pełne wzruszeń, wyzwań i triumfów. Wspólnie przeżywaliśmy momenty, które kształtowały naszą miłość, nasze charakterystyki i naszą odwagę, by iść przez życie razem.

27 grudnia 2023 roku powiedzieliśmy sobie tak podczas naszego pierwszego ślubu cywilnego — dzień pełen emocji, czułości i wzruszeń. A 9 sierpnia 2025 roku przyszła pora na nasz ślub kościelny — kolejny rozdział w naszej historii, kolejny dowód, że miłość, którą zaczęliśmy dzielić w muzycznej scenerii, przetrwała wszystko i jest silniejsza niż kiedykolwiek.

Były chwile piękne i trudne, radość i łzy, triumfy i wyzwania. Ale przetrwaliśmy. I dziś możemy powiedzieć z całą pewnością: jesteśmy nierozłączni, na zawsze. Każdy dzień, każda podróż, każda chwila spędzona razem, umacnia naszą więź.

Dziękujemy za każdy wspólny uśmiech, każdy dotyk, każdą łzę i każdą chwilę bliskości. Dziękujemy życiu za to, że nasze ścieżki się skrzyżowały i że możemy iść przez świat ręka w rękę, razem, na zawsze.

Bo nasza historia to więcej niż miłość. To podróż, przygoda, wspomnienia, łzy i śmiech — i nasza wieczna obecność przy sobie, bez końca.

W Kadrze Świata – Nasze Ulubione Zagraniczne Sesje Dekady

Przez dziesięć lat blogowania nie tylko dorastaliśmy przed obiektywem, ale też pozwalaliśmy światu zapisać nas w swoich barwach, światłach i chwilach. Nasza pierwsza profesjonalna zagraniczna sesja powstała w Barcelonie – podczas walentynkowego wyjazdu, kiedy miasto pachniało słońcem, a my odkrywaliśmy, jak pięknie jest zatracić się w fotografii daleko od domu.

A ta ostatnia… wydarzyła się na Malcie. Tam, gdzie przyjechaliśmy świętować dziesiątą rocznicę naszego związku, tuż po naszym drugim ślubie. Słońce było wtedy łagodniejsze, emocje głębsze, a każdy kadr brzmiał jak cicha obietnica na kolejne lata.

W tym wpisie zebraliśmy nasze ulubione zagraniczne sesje z całej dekady – te, które pachną wspomnieniami, mają w sobie magię miejsc, które nas zmieniły, i opowiadają historię dwóch ludzi, którzy wciąż wracają do siebie… nawet wtedy, gdy są tak daleko od domu.

To podróż przez czas, świat i miłość – zapisana w dziesięciu latach zdjęć.

anrika i szafa gra

fot. Fabian Kosiński/Firtlylight

Niebiańskie palmy/Heavenly palms

anrika i szafa gra

fot. Fabian Kosiński/Firtlylight

Wyższy poziom/Highter level

anrika i szafa gra

fot. Fabian Kosiński/Firtlylight

Zwierzęcy pion/Animal plumb

anrika i szafa gra

fot. Fabian Kosiński/Firtlylight

Kosmiczna woda/Space water

anrika i szafa gra

fot. Fabian Kosiński/Firtlylight

Daktylowe palmy/Date palms

fot. Fabian Kosiński/Firtlylight

Kolory nieba/Colors of the sky

anrika i szafa gra

fot. Anna Rosa

ZACZAROWANI W PAFOS-KOLOROWA OPOWIEŚĆ O MIŁOŚCI-ENCHANTED IN PAPHOS-A COLORFUL STORY OF LOVE

anrika i szafa gra

fot. Anna Rosa

NAD BASENEM POD NIEBEM PAFOS/BY THE POOL UNDER THE PAPHOS SKY

fot. Anna Rosa

BLUE GROTTO:SYRENI ŚPIEW I NASZA HISTORIA/BLUE GROTTO: THE SIRENS’ SONG AND OUR HISTORY

fot. Anna Rosa

DEKADA MIŁOŚCI NA KLIFACH GHAJN TUFFIEHA-A DECADE OF LOVE ON THE CLIFFS OF GHAJN TUFFIEHA

Która z tych modowo-miłosno podróżniczych fotograficznych historii jest Waszą ulubioną?
Anrika i szafa gra

10 Lat Podróży – Miejsca, które Zapisały Naszą Historię

Dziesięć lat bloga to dziesięć lat wspólnej drogi nie tylko w kadrach i stylizacjach, ale przede wszystkim – w podróżach. W miejscach, które nas ukształtowały, wzruszyły, zaskoczyły i nauczyły patrzeć na świat szerzej, piękniej, z większą wdzięcznością.

Każdy wyjazd był rozdziałem.
Każde miasto – emocją.
Każdy krajobraz – wspomnieniem wplecionym w naszą historię.

I dziś, z okazji 10-lecia, wracamy do nich wszystkich… czule, nostalgicznie, z sercami pełnymi wzruszeń.

Łeba – pierwsze wakacje i miejsce, do którego wracamy jak do domu

Nasza wspólna podróż zaczęła się właśnie tutaj.
W Łebie – mieście, które pachnie beztroską, pierwszym latem, pierwszymi wspólnymi krokami.

To miejsce, do którego wracamy nie tylko po widoki, ale po wspomnienia.
Po tę delikatną wersję nas, która dopiero zaczynała swoją historię. W tym mieście, dzięki ukochanej cioci zostaliśmy wege. 

Polska – kraj małych cudów, w których zostawiliśmy cząstki serca

Nasze podróże po Polsce były jak uczenie się świata… od własnego podwórka.

Były Tatry i Zakopane, zimowe, pachnące śniegiem i światłem.
Była Białowieża, dzika i kojąca.
Były częste wyprawy nad Morze Bałtyckie – do Gdańska, Gdyni, Sopotu i wielu mniejszych, cichych miejsc, w których fale opowiadały swoje historie.
Były dziesiątki małych podróży po Mazowszu i Podkarpaciu– w miejsca wcale nie spektakularne, ale tak bardzo nasze, że stawały się perełkami pamięci.

anrika i szafa gra

anrika i szafa gra

Pionki i Krosno – miasta naszych serc, korzeni i powrotów

Ale wśród wszystkich miejsc są dwa, które mają dla nas znaczenie najgłębsze.
Pionki i Krosno – miasta, z których pochodzimy.

To tam wracamy najczęściej.
Nie dla atrakcji, nie dla widoków…
ale dla korzeni, dla domu, dla ludzi, dla wspomnień, które budują nas mocniej niż jakakolwiek daleka podróż.

Pionki – z lasami, wspomnieniami młodości, ciepłem zwyczajnych dni.
Krosno – z pagórkami, spokojem, małomiasteczkową bliskością, która koi.

To miejsca, które uczą nas, że podróżowanie nie zawsze oznacza oddalanie się.
Czasem oznacza powrót do tego, co najprawdziwsze.

2018 – Portugalia i Algarve: pierwsza wspólna zagraniczna podróż i zaręczyny

Portugalia była jak wejście w nowy świat.
Złote klify, ocean, światło… i my.
Pierwszy raz tak daleko.
Pierwszy raz tak zakochani w świecie.

I tam, w Algarve, padły słowa, które zmieniły wszystko.
Nasze zaręczyny – moment, który do dziś świeci nam w pamięci jak latarnia.

Adršpach i XVIII-wieczny klasztor w Broumovie

Czechy były jak baśń, do której ktoś zapomniał napisać zakończenie.
Skalne miasto Adršpach – monumentalne, magiczne, nierealne.
A noc w XVIII-wiecznym klasztorze w Broumovie…
cisza, historia, atmosfera jak z innego świata.

Madera – wyspa wiecznej wiosny i najpiękniejsze miejsce Europy

Madera była jak objawienie.
Zbyt piękna, by była prawdziwa.
Zbyt czuła, by można o niej zapomnieć.

To miejsce zapisało się w nas głęboko.
Do dziś czujemy jej światło.

Budapeszt – disneyowska baśń i ślady Michaela Jacksona

Miasto, które wygląda jak ilustracja z baśni.
Pełne wieżyczek, elegancji, nocy pachnącej historią.

A dla nas – pełne symboli ukochanego Michaela Jacksona, co dodało tej podróży osobistego, wyjątkowego znaczenia.

Wiedeń– klasyczne piękno, które zachwyca ciszej

Austria była spokojna, dostojna, elegancka.
Mniej magiczna niż Budapeszt, ale piękna w sposób klasyczny – jak muzealny obraz, którego nie da się zapomnieć.

Berlin – świąteczna magia i Mikołaj lecący nocą w powietrzu

Berlin zimą był jak powrót do dzieciństwa.
Światełka, jarmarki, zapach kakao.

I najpiękniejszy moment:
Mikołaj lecący nocą na saniach nad miastem.
Widok jak z opowieści, które czytało się przed snem.

Tatry Wysokie – śnieżne miasteczka jak z dziecięcych książek

anrika i szafa gra

Słowacja dopisała własny rozdział zimy.
Pełen śniegu, ciszy i gór tak potężnych, że zapierały dech.
Miasteczka wyglądały jak ilustracje z baśni.

Włochy – Como i roślinność pachnąca romansem

anrika i szafa gra włochy lombardia italy

Włochy to piosenka o miłości.
A Como – jej najpiękniejszy refren.
Pełne światła, zieleni, elegancji i romantyzmu.

Grecja – Meteory, jedno z najpotężniejszych miejsc na ziemi

Kalambaka i Meteory – monumentalne, mistyczne, wpisane na UNESCO.
Kręcono tu m.in.:
🎬 Mission: Impossible – Fallout
🎬 greckie produkcje filmowe

A okolice tych skał były inspiracją wizualną dla fanów Linkin Park – szczególnie w klimatycznych ujęciach związanych z naturą i monumentalnymi krajobrazami.

Meteory były przeżyciem.
Nie tylko widokiem.

Helsinki – zimowe jarmarki z klimatem Muminków i ostatnia podróż jako narzeczeni 

anrika i szafa gra finlandia helsinki muminki zimą

Śnieg, światła, cisza.
Jarmarki, które wyglądały jak wyjęte z ilustracji Tove Jansson.
Podróż pełna łagodności.

Barcelona – pierwsza podróż jako małżeństwo

Barcelona to przełom pierwsza podróż jako małżeństwo i pierwsza podróż z fotografem. 

pierwsza profesjonalna zagraniczna sesja, która do dziś jest jedną z pereł naszej blogowej historii.

anrika i szafa gra

Tunezja – Sahara, Szebika, UNESCO i plan Gwiezdnych Wojen

anrika i szafa gra

Tunezja była marzeniem spełnionym.
Podróżą życia.

Sahara – ogromna, potężna.
Szebika – oaza jak z legend.
Miasto filmowe z Gwiezdnych Wojen.
Zabytki UNESCO, które zapierały dech.

To była podróż, która nas zmieniła.

anrika i szafa gra

Cypr – wyspa Afrodyty i pierwsze święta pod palmami

anrika i szafa gra

Cypr to romantyzm, legendy, mit o Afrodycie.
Piękno miłości zapisanej w skałach i falach.

To tam spędziliśmy pierwsze święta wielkanocne poza Polską i pierwsze pod palmami – wyjątkowe, symboliczne, pamiętne.

anrika i szafa gra

Malta – dziesięć historii po naszym drugim ślubie

Malta była jak otwarcie nowego rozdziału.
Tuż po naszym drugim, kościelnym ślubie powstało 10 miłosno–podróżniczo–modowych historii – zamykających całą dekadę piękną, symbolicznie splecioną klamrą.

10 lat podróży.

10 lat wzruszeń.
10 lat wybierania siebie nawzajem – w każdym miejscu na mapie.

Kiedy patrzymy wstecz, widzimy nie tylko piękne widoki.
Widzimy emocje.
Gesty.
Uśmiechy.
Chwile, które stały się naszym życiem.

I choć minęła dekada, czujemy, że to dopiero początek.
Bo świat jest ogromny.
A miłość – jeszcze większa.

Teraz czas na podróże do miejsc w któych jeszcze nas nie było..

Która z naszych podróży była Waszą ulubioną?
Anrika i szafa gra