Trencz – król wybiegów i ulic w nieco innej interpretacji

 

Trencz to największy klasyk z okryć wierzchnich, który swoje początki zawdzięcza brytyjskim żołnierzom. Projekt trencza zawdzięczamy Thomasowi Burberry, ten projekt stał się kultowy i ponadczasowy. To absolutnie największy i najbardziej stylowy element damskiej i męskiej garderoby. Do zwykłej stylizacji czy golfu wystarczy, że założymy trencz i już nabieramy stylu i klasy. Można go nosić do wszystkiego, a dzięki dodatkom zmieniać charakter całej stylizacji pasuje do szpilek, jak i adidasów. Choć pasuje do wszystkiego to i tak mała część osób po niego sięga. Chciałabym Was przekonać do trencza tym bardziej, że króluje on na wybiegach i ulicach. Specjalnie dla Was stworzyłam trzy stylizacje z jego wykorzystaniem.

Pierwsza stylizacja jest najbardziej elegancka z moich propozycji, aczkolwiek klasykę tą przełamałam oryginalnym założeniem trencza. Do kombinezonu o kolorze czerwonego wina dobrałam białe szpilki, które od dwóch sezonów królują wśród butów, ponadto wybrałam też okulary przeciwsłoneczne mikro cat eye. Te okulary w tym sezonie będzie miała, każda fashionistka.

Ubrania: Trencz -Stradivarius, Kombinezon- Reserverd, Okulary – MANGO, Szpilki – DEEZEE

Kolejna propozycja to trencz w nowym wydaniu kamizelkowym, tego roku w tej postaci trencz może być przydatny w naszej szafie, bo wiosna przyszła wyjątkowo ciepła. Do tej trenczo-kamizelki dobrałam szarą bluzę z kapturem i jeansy w czarnym kolorze z postrzępioną nogawką. Całą stylizację uzupełniłam białymi szpilkami pasującymi do białych guzików u trencza. Ta stylizacja jest bardzo codzienna, a zarazem noszalancka, dzięki kapturowi, który ostatnio lubię nosić jak zauważyliście.

Ubrania: Trencz-MANGO, Bluza-Bershka, Spodnie – ZARA, Szpilki – DEEZEE

Ostatnia już propozycja to sportowa elegancja z trenczem. W tym przypadku do trencza założyłam niebieską sukienkę w czerwono-czarno-białe paski, ponadto sukienkę i trencz uzupełniłam czerwonym gorsetowym paskiem. Na nogi wybrałam czerwone adidasy, a na nos czerwone okulary cat eye. Stylizacja ta jest wygodna i efektowna idealna na miejskie wojaże, czerwony kolor dodaje dużo klasy. Przyznam szczerze, że pomimo iż brunetką jest najładniej w czerwonym kolorze to ja długo się do tego koloru przekonywałam, ale zdecydowałam się dzięki modzie na ten kolor. 

 

Ubrania: Trencz – Stradivarius, Sukienka-H&M, Pasek – Bershka, Okulary – ZARA, Buty – Deichmann,   

Stylizacja: Anrika Koperska 
Zdjęcia: Kamil Dybowski

Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać do trencza!

Anrika i szafa gra,

Wtorek – Ikona Stylu MADAME GRES

Germaine Émilie Krebs znana wszystkim jako Madame Grès i Alix Barton

 

fot.mat.prasowe
 
Madame urodzona w 1903 roku w Paryżu była wiodącym francuskim producentem mody i projektantem strojów, choć z wykształcenia była rzeźbiarką. Techniki rzeźbiarskie często wykorzystywała w swoich projektach strojów. ,,Praca z tkaniną lub z kamieniem jest dla mnie tym samym ”– mawiała po latach.
Zaczynała od produkcji czapek damskich, aż wreszcie zaczęła skupiać się na haute couture. 
Najpierw jednak podjęła szkolenie z tego krawiectwa w domu mody Maison Premet, który słynął z ogromnej precyzji i doskonałości.Gdy ukończyła ten kurs to udała się do   wydawcy Vogue’a – Michela de Brunhoffa – ze swoimi pierwszymi projektami. De Brunhoff wyśmiał kreacje młodej projektantki odsyłając ją.
 Madame jeszcze bardziej skupiła się na szyciu sukni dla fashionistek, doskonaląc rzemiosło. Po pewnym czasie sam wydawca Vogue’a zachwycił się jej kunsztem i projektami. Opublikował w Vogue kilka strojów,  mało znanej jeszcze wtedy  projektantki. 
 

 

 
Wtedy to założyła dawny dom mody ” Grès haute couture „, a także powiązany dom perfum „Parfums Grès”, który istnieje do dziś w Szwajcarii.  Pamiętana jako „Sfinks Mody” gdyż dbała o każdy detal i była ogromną pracoholiczką. Starała się jak najbardziej ograniczyć szwy by, nie przecinać tkanin. Tworzyła dlatego suknie z jednego kawałka materiału, jeśli były rękawy to wtedy z dwóch. Na najbardziej szykowne projekty wykorzystywała nawet 20 metrów jedwabnego dżerseju. Nie przepadała zbytnio za zdobieniami, haftami czy różnego typu nadrukami, więc też rzadko je stosowała w swoich projektach.Uwielbiała natomiast materiały jednego koloru, które sama plisowała. Swoje projekty prezentowała zawsze bez dodatków i biżuterii, by nie odwracały uwagi od jej stroju. ,,Wulgarność może zabić elegancję ”– mawiała.
Okrzyknięta przez wszystkich  „panią owiniętej i drapowanej sukienki”  oraz „królową draperii”. Najbardziej znana jest z  długich sukni w stylu greckich bogiń i płaszczy ciętych z koła. Jej zainteresowanie i szacunek  dla kobiecego ciała  wywarły trwały wpływ na haute couture i przemysł modowy i jest ona uważana za inspirującą wielu ostatnich projektantów. 
fot.mat.prasowe

 

 

W roku 1932 otworzyła pierwszy dom mody pod nazwą La Maison Alix, a w 1933 roku połączyła siły z Juliette Barton i powstał Alix Barton. Madame jednak rok później odeszłaby projektować tylko pod własnym nazwiskiem. Znana była też z tego, że używała żywych modeli do projektowania i szycia ubrań, tworzyła swoje projekty bezpośrednio na modelach. Zamiłowanie szczególne miała do jedwabnych koszul i papierowych taft.

 

Była także kostiumografem stworzyła kostiumy do spektakli ,,Trojana” czy ,, Wojna się nie odbędzie”, a także do filmu  ,,Pokusa” i ,,Shanghai-Express”. 
Jej projekty często nosiły znane osobowości takie jak  Edith Piaf, Barbare Streisand, Grace Kelly, Grete Garbo,  Marlene Dietrich, nawet sama księżna Windsor i Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych – Jacqueline Kennedy.
fot.mat.prasowe
Gdy poślubiła rosyjskiego malarza zaczęła projektować pod nazwą ,,Madame Gres” to było złączenie imienia jej i męża. Podczas drugiej wojny światowej gdy, Niemcy przęjeły panowanie nad Paryżem, nakazali Madame projektować bure utylitarne stroje. Jednak Madame zbuntowała się i projektowała ubrania w barwach flagi francuskiej, wtedy to władze niemieckie rozkazały zamknąć jej dom mody. Po zamknięciu domu mody wyjechała do Pirenejów, do Paryża powróciła dopiero po jego wyzwoleniu.
Na nowo otworzyła własny dom mody i projektowała jeszcze bardziej doskonałe drapowane greckie suknie bogiń. To jak dbała o każdy detal i szczegół, a także o ludzkie ciało widać w każdym jej projekcie.
W latach 50 zaczęła iść w trochę innym kierunku, zainspirowała się strojami regionalnymi takimi jak kimona czy sari, próbowała też szyć garnitury damskie.
Stworzyła swoje perfumy ,,Cabochard” – uparty, które stały się wtedy najchętniej kupowanymi.
W latach 70 przestała projektować stroje z drapowaniami a bardziej zaczęła eksponować nagie ciało.
Eksponując ciało skonstruowała specjalne otwory peek-a-boo w biustonoszu.
Na koniec kariery  zaprojektowała suknie na zamówienie Huberta de Givenchy w 1989 roku.
Projektowała do końca lat 80, potem odeszła z domu mody i zajęła się hodowlą ptaków egzotycznych. Jej dom mody kupił Bernard Tapie, a następnie Jacques Esterel. Wskutek niezapłaconego czynszu ogłoszono upadłość domu, który potem odkupiła japońska firma Yagi Tsusho Limited, a projektantem głównym był Lloyd Klein.
 
fot.mat.prasowe
 
Gdy przeszła na emeryturę z powodu problemów z licencją jej perfum straciła całą fortuną na którą całe życie pracowała aż sześć dekad. Niestety została bankrutem, ale na szczęście mogła liczyć na pomoc przyjaciół Huberta Givenchy’ego, Pierre’a Cardin’a i Yvesa Saint Laurenta.
Na starość jej córka Anne oddała ją do domu spokojnej starości gdzie tam zmarła 24 listopada 1993 roku. Zmarła dosłownie kilka dni przed 90 urodzinami, ale jej śmierć oficjalnie ogłoszono dopiero rok później.
 
 
 
Jest kobietą, która bardzo liczy się w historii mod– powiedział projektant Azzedine Alaïa.
 
 
My kobiety zawdzięczamy jej:
  • drapowania,
fot.mat.prasowe
 
  • mode na greckie suknie plisowane,
fot.mat.prasowe
  • mode na noszenie turbanów,
fot.mat.prasowe
 
  • perfumy
fot.mat.prasowe
 

 

Zasady Stylu Madame Gres:
 
1. Zero makijażu.
2. Turban na głowie.
3. Proste w formie ubrania.
4. Duże pierścienie na dłoniach.
5. Minimalizm.

 

Miłej lektury,
Anrika i szafa gra,

 

Poniedziałek – Bumerang Modowy KOŻUCHY

fot.mat.prasowe
 
Do mody tego sezonu powrócił kożuch, który modny był już w średniowieczu.
Choć tak naprawdę nigdy nie wyszedł z mody, to w tym sezonie jest prawdziwą gwiazdą wśród okryć wierzchnich.
Historia kożucha sięga aż czasów średniowiecza, już wtedy otulał człowieka.
Pełnił wtedy nie tylko funkcję ochroną, ale również pokazywał status społeczny, dobrobyt i odpowiednie pochodzenie no i poczucie stylu. Kożuch wtedy służył też jako ozdoba domu np. jako dywan.
 
 Symbolem statusu i poczucia stylu był także w powojennej Polsce.
Tak naprawdę w latach 70 był największym luksusem.
W Polsce wtedy dużo ich produkowano i nawet sprzedawano za granicą.
Po latach 70 został trochę zapomniany i w tym roku powrócił z ogromną siłą.
W tym sezonie występuje w przeróżnych wydaniach długi, krótki, brązowy, złoty itd.
W tym sezonie kożuchy mogliśmy zobaczyć na pokazach Balmain, Soni Rykiel, Kenzo, a nawet Saint Laurenta.
Zakładamy go do wszystkiego od jeansów, swetrów aż po rockowe sukienki i satynowe piżamy.
Chętnie jest  wybierany przez fashionistki, blogerki i gwiazdy, bo nie dość, że modny to jeszcze ciepły! 
 
A Wy w tym sezonie nosicie kożuchy?
fot.mat.prasowe
Gwiazdy i Ja już je nosimy : 
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
Moje propozycje :

 

Propozycja nr.1 Na codzień Boho Winter- Ubrania H&M
Propozycja nr.2 Na imprezę Gold – Ubrania H&M
Propozycja nr.3 Na codzień 70’s – Kurtka – Bershka, Torebka – Vintage Shop, Sweter, Sukienka, Spodnie i Buty – H&M

 

Miłego czytania i oglądania,
Anrika i szafa gra,

Wtorek – Ikona Stylu ELSA SCHIAPARELLI


Elsa Schiaparelli

„Zawdzięczamy jej wypchane ramiona i kopertową sukienkę. Także ubrania w deseń moro. Wielu projektantów do dziś wykorzystuje jej najbardziej ekscentryczne pomysły. To dlaczego mało kto wie o Elsie Schiaparelli?”
fot.mat.prasowe
,,O Coco Chanel, rywalce Elsy, mówi się i pisze bardzo dużo, a o Schiaparelli świat jakby zapomniał, a to ona zrewolucjonizowała świat damskiej mody swoimi nietuzinkowymi, awangardowymi i niezapomnianymi kreacjami, które powstały często we współpracy z surrealistami. To ona także zainicjowała pojawienie się wybiegów dla modelek.”
 
 ,,Choć obie były głównymi protagonistkami mody światowej lat 30. i chociaż Chanel wprowadziła nieśmiertelną klasykę i elegancję, to właśnie kreacje Schiaparelli były inspiracją dla wielu późniejszych kreatorów mody takich jak Yves Saint Laurent (1980) czy Giorgio Armani, który zadedykował stylistce kolekcję wiosna-lato 2005.”
 
 

Elsa Schiaparell urodziła się w 1890r. we Włoszech w bardzo konserwatywnej rodzinie. Była uważana za brzydką przez rodzinę i pragneła stać się piękną, więc zasiała kwiaty w uszach, gardle i ustach. Ogrody pełne kwiatów są piękne i byłaby jedyną taką kobietą na świecie – pomyślała.  Ale efekt był odwrotny , a jej  matka w popłochu przyprowadziła pomoc medyczną .Gdy miała zaledwie 14 lat, Elsa napisała i wydała  tomik wierszy pt.„Arethusa”, który za namową kuzyna został opublikowany. Tomik ten choć cieszył się zainteresowaniem   prasy to rodzinie wywołał duży skandal, w skutek czego Elsa została odesłana do szkoły klasztornej w Szwajcarii, z której  szybko ją wyrzucono. Przyjaciółka jej  siostry poszukiwała opiekunki do dzieci w Londynie i  Elsa, wykorzystała tą okazję wyjazdu do Londynu. Będąc w Anglii podczas wykładu  o teozofii poznała przyszłego męża, pół Polaka, pół Bretończyka. Spędzili razem noc i pomimo sprzeciwów rodziny, pobrali się. Mąż Elsy nie chiał mieszkać w Angli, więc wspólnie wyjechali do Nicei. Elsa czuła się tam bardzo osamotniona i znalała rozrywkę  kasynie w Monte Carlo i przegrywała tam swoje oszczędności i podziwiała wielki świat.  Postanowili, że wyjadą do Ameryki , gdzie zaszła w ciążę. Sytuacja finansowa Elsy była wtedy tak marna że,  jej córka Gogo spała w skrzynce po pomarańczach. Elsa pracowała dorywczo i  otrzymywała pieniądze od rodziny z Włoch.  

fot.mat.prasowe

Nie dość  problemów okazało się, że  Gogo cierpi na dziecięcy paraliż i z trudnością się porusza.  Wtedy to z  pomocą przyszła przyjaciółka, która zaoferowała  wyjazd do Paryża na własny koszt. Elsa najpierw załatwiła rozwód z nieobecnym mężem i popłynęła do miasta, które miało dać jej szczęście. Na początku  posługiwała się polskim paszportem byłego męża, jednak, że Włochy były bliższe jej sercu. to załatwiła włoski paszport oraz zmieniła nazwisko Gogo na swoje rodowe. W tym czasie w Elsie zaczynała się miłość do mody.  Miała ogromny talent do rzeżbiarstwa i malarstwa, ale pragneła tworzyć modę. Najpierw zaniosła własne projekty  do domu mody Maggy Rouff, n iestety nie poznali się tam na jej talencie, a nawet stwierdzili, że Elsa go nie posiada. W roku 1927 kiedy spotkała się z elegancką przyjaciółkę z Ameryki, która miała  na sobie bardzo prosty a zarazem elegancki sweter kupiony w Ameryce.  Elsa dowiedziała się od przyjaciółki, gdzie go kupiła i  skontaktowała się ze sprzedawcą tego swetra. Elsa zaprojektowała sweter z wzorem chusty zawiązanej wokół szyi, białej na czarnym tle i poprosiła Armenkę o wykonanie tego modelu. Pierwszy sweter wyszedł okropnie, drugi ciut lepiej, a trzeci już nieskazitelnie. Elsa sama założyła go na lunch z przyjaciółmi i zrobił taką furorę, że każda z pań chciała go mieć!

 

 

fot.mat.prasowe

 

Po sukcesie ze swetrami, znalazła lokal przy Rue de la Paix 4 i tak powstał dom mody Schiaparelli – Pour Le Sport. Elsa była bardzo nieśmiała, ale o dziwo często zakładała ekstrawaganckie stroje.
Antoine (Antoni Cierplikowski) wykonał dla niej kolorowe peruki, które zakładała do swoich kreacji.  
W 1935 roku przeniosła dom mody na Place Vendome 21 i to tu otworzyła pierwszy na świecie butik z gotowymi ubiorami i akcesoriami, które można było nabyć od ręki. Ozdobą największą salonu był drewniany manekin nazwany Pascal oraz jego ,,żona” Pascaline. Elsa wprowadziła wypchane ramiona do swoich kolekcji oraz bardzo surrealistyczne dodatki np. rękawiczki z paznokciami.

fot.mat.prasowe

 

Choć Elsa nie znała zasad kroju to uważała że ubiór musi być architektoniczny i musi współgrać z ciałem. Do swoich projektów wprowadzałą motywy serc przebitych strzałami jak z marynarskich tatuaży, wyhaftowane szkielety wyglądające jakby kobieta była prześwietlana, budząc oburzenie burżuazji oraz zachwyt prasy. Była Pierwsza suknia wieczorowa jej projektu była z żakietem z czarnej i białej krepy, posiadała szarfy krzyżujące się na plecach i wiązane z przodu. Prostota w całej swej okazałości, która stała się wielkim sukcesem. W 1929 roku wprowadziła zamek błyskawiczny do swoich ubiorów i wywołała sensacje, był on nie tylko funkcjonalny ale i dekoracyjny. Szokiem były spódnico-spodnie, które nosiła na Wimbledonie tenisistka  Lily de Alvarez w 1931 roku.

fot.mat.prasowe



Pewnego dnia do jej domu mody zawitała  piękna aktorka Mae West, jej idealna figura tak zafascynowała Elsę, że następnego dnia poprosiła rzeźbiarkę Leonore Fini, aby wykonała rzeźbę aktorki i tak powstał kształt butelki perfum Schiaparelli. Sam zapach  był komponowany rok, a nazwa musiała zaczynać się na literę S., więc Elsa nazwała perfumy „Shocking”.  Jednocześnie wylansowała wyraźisty różowy kolor „schocking pink”, który stał się symbolem Schiaparelli.

 

fot.mat.prasowe

 

W roku 1936 razem z Salvadorem Dali zaprojektowała ubiory z kieszeniami w kształcie szuflad oraz suknię z wielkim nadrukowanym czerwonym homarem. Założyła ją przyszła Księżna Windsoru Wallis Simpson. Ku niezadowoleniu Dalego nie ozdobiła jej prawdziwym majonezem.

Razem też zaprojektowali  suknię szkielet z zaznaczonymi żebrami oraz suknię płaczącą, a z żoną Dalego zaprojektowała kapelusz w kształcie damskiego buta.

fot.mat.prasowe

 

W 1937 w kolaboracji z Jeanem Cocteau powstała kolekcja z motywami twarzy z profilu, które Elsa nakazała wyhaftować na płaszczach, sukniach oraz akcesoriach stroju. Rok później po wizycie w cyrku zaprojektowała kolekcję z motywami akrobatów i zwierząt, potem powstała kolekcja pogańska, zodiakalna,  muzyczna i comedia del arte.

fot.mat.prasowe

 

W 1939 zaprojektowała kombinezon z ogromnymi kieszeniami, które mogły zastąpić torebkę w czasie nalotów. Na czas okupacji wyjechała z Paryża do Ameryki. W 1945 roku powróciła i zaprezentowała pierwszą powojenną kolekcję. W najnowszych projektach pokazała czarne hafty z dżetami na jaskrawych tłach. W 1947 roku zatrudniła Hubert de Givenchy jako  projektanta jej domu mody, którego potem zastąpił w 1951 roku Philippe Venet. 
 
fot.mat.prasowe

 

Fascynował ją świat sztuki, współpracowała z takimi sławami jak Jean Cocteau, Christian Berard i Salvador Dali.  Od Dalego pochodzą spektakularne wykończenia kieszeni w kształcie ust, torebki z czarnego aksamitu w formie telefonu, suknie wieczorowe z gigantycznymi langustami oraz kapelusze w formie buta. Elsa słyneła z niezwykłych, teatralnych pokazów mody skoncentrowanych wokół jednego, przewodniego tematu. Do najciekawszych należał „Stop, Look and Listen”. 

 
fot.mat.prasowe

Niekonwencjonalne stroje Elsy Schiaparelli nosiły m.in. Marlena Dietrich, Joan Crawford czy Katherine Hepburn.
Schiaparelli projektowała również kostiumy filmowe do amerykańskich produkcji oraz biżuterię i akcesoria.Wiele pomysłów kreacji i materiałów, które wykorzystywała w swoich kolekcjach, przejęli awangardowi projektanci końca XX w., np. Jean-Paul Gaultier, Vivienne Westwood, Rei Kawakubo.

fot.mat.prasowe



W 1954 Elsa wydała autobiografię „A shocking life”. U jej boku zaczynały takie gwiazdy mody jak Pierre Cardin i Hubert de Givenchy. Projektantka zmarła w Paryżu w 1973 roku.

W 2014 powstała, pierwsza po jej śmierci, kolekcja haute couture. Dyrektorem artystycznym został Marco Zanini a ambasadorką marki Farida Khelfa. 
fot.mat.prasowe

 

Projektowanie ubrań to nie zawód. To sztuka. Jedna z najtrudniejszych najbardziej rozczarowujących, ponieważ ledwie kreacja jest gotowa, już należy do przeszłości” – mawiała słynna projektantka Elsa Schiaparelli.
fot.mat.prasowe

 

My kobiety zawdzięczamy jej:
 
  • najkreatywniejsze okrycia głowy,

 

 
fot.mat.prasowe

 

  •  modę na wypchane poduszkami ramiona i bardzo mocno zdobione,

 

fot.mat.prasowe
  • włosowate wykończenia dodatków i ubrań,

 

fot.mat.prasowe
  • zdobienie ubrań i dodatków motywem owadów,

 

fot.mat.prasowe
  • awangardowe rękawiczki,

 

fot.mat.prasowe
  • modę na motyw homara, 

 

fot.mat.prasowe
  • modę na deseń moro,

 

fot.mat.prasowe
  • stworzenie ubrań z lnu, 

 

fot.mat.prasowe
  • stworzenie sukienek kopertowych, 

 

fot.mat.prasowe
Zasady Stylu Elsy Schiaparelli:
1. Ekstrawagancja i Szyk.
2. Kolorowe peruki.
3. Wypchane ramiona
4. Awangardowe okrycia głowy.
5. Ogrom biżuterii.
 
Miłej lektury,
Anrika i szafa gra
 

Poniedziałek – Bumerang modowy TEDDY COAT

fot.mat.prasowe

 

Niczym bumerang do łask powrócił  teddy bear czyli materiał,,misiowy”.

Materiał ten królował już w latach 60 i 70, często możemy w filmach z tamtych czasów obejrzeć te misiowe okrycia. Trend ten wzbudza duże kontrowersje, bo dla części osób ten materiał jest brzydki, kolejnej części ten materiał kojarzy się z peerelem i ci co mają miłe wspomnienia z tamtym okresem chętnie będą ponownie nosić ten misiowy materiał, a te osoby co mają złe wspomnienia z tamtym czasem raczej nie założą tego materiału. 
Tak czy owak, te osoby, które sięgną po ten trend na pewno nie zmarzną tej zimy na ulicach i nikt nie przejdzie obok nich obojętnie, bo przywrócą swoim ubraniem miłe bądź mniej miłe wspomnienia osobom pamiętającym czasy PRL’u.
Ja sięgnęłam po ten trend i stał się moim ulubionym tej zimy nie dość, że bardzo milusi to jeszcze bardzo cieplusi, idealny na tegoroczne mrozy.
 
Poniżej inspiracje z wybiegów, ulic oraz moje trzy propozycje, na których udowadniam, że ten materiał może być nawet sexi i możemy śmiało założyć go na imprezę oczywiście z dobrze dopasowaną resztą garderoby.
 
Piszcie, proszę w komentarzach czy Wy nosicie ten trend i którą propozycję wybieracie dla siebie?
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
Gwiazdy i Ja już je nosimy :
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
 Moje propozycje :
Stylizacja Pierwsza ,,Na codzień”– Kożuch – H&M, Czapka – Terranova, Spodnie – Tailly Wail , Buty – Wojas.
Stylizacja Druga ,, Na impreze”– H&M
Stylizacja Trzecia ,, Na wypad w góry „ – H&M
fot.mat.prasowe
 
Miłego czytania i oglądania,
Anrika i szafa gra,

 

Wtorek – Ikona Stylu RITA HAYWORTH

 
Margarita Carmen Cansino znana wszystkim jako Rita Hayworth.

fot.mat.prasowe
 
Rita amerykańska aktorka i tancerka pochodzenia hiszpańsko-angielsko-irlandzkiego urodzona na Brooklynie w Nowym Jorku 17 października 1918.Niekwestionowana królowa  lat 40 jedna z pierwszych supergwiazd kina. Śpiewali o niej Tom Waits i Madonna, a Jack White z The White Stripes oprócz utworu, w którym snuje marzenia o spotkaniu z nią, nazwał jedną ze swoich gitar imieniem Rita. Jej wizerunek znalazł się nawet na kadłubie bomby atomowej, a Marylin Monroe można uznać jedynie za spadkobierczynię jej schedy. 
 
Wychowywała się w rodzinie tancerzy jako córka pochodzącego z Hiszpanii Eduarda Cansino i Volgi Margaret z pchodzenia angielsko-irlandzkiego.
Od roku 1932 młoda Margarita Carmen Cansino występowała wraz ze swoim ojcem, tancerzem flamenco w nocnych klubach i na pokazach tańców hiszpańskich.
W latach 20 dorabiała jako fotomodelka i została znaną pin – up girl. 
 
 Jej zdjęcie każdy żołnierz albo miał albo kojarzył. Innej opcji nie było – wspominał aktor Eli Wallach, weteran wojenny.
 
fot.mat.prasowe
Sukces osiągnęła w 1946 roku, dzięki  tytułowej roli Gildy Mundson Farrell, nieszczęśliwej żony właściciela kasyna, która w pracowniku męża rozpoznaje dawnego ukochanego w filmie noir Charlesa Vidora Gilda. Scena, w której Hayworth śpiewa „Put the Blame on Mame” i zdejmuje rękawiczkę, przeszła do historii kina jako jedna z najbardziej erotycznych scen. Rita Hayworth została jedną z najlepiej zarabiających gwiazd w historii Hollywood, okrzyknięta uosobieniem seksu i femme fatale.

 

 
Kryzys przyszedł w połowie lat 50,wtedy to pojawiły się problemy z alkoholem. Definitywny koniec jej kariery nastąpił w 1972. Powodem była postępująca choroba Alzheimera, na którą zmarła w samotności w 1987 roku.
fot.mat.prasowe
My kobiety zawdzięczamy jej : 
 
  • modę na rude fale,
fot.mat.prasowe
 
  • noszenie mocno zdobionych rękawiczek,
fot.mat.prasowe
 
  • modę na satynowe ubrania,
fot.mat.prasowe
  • ubieranie długich sukien z wysokim rozporkiem,
fot.mat.prasowe
 
  • noszenie sukienek z bogato zdobionymi aplikacjami,
fot.mat.prasowe
 
Zasady Stylu Rity Hayworth:
 
1. Ogniste falowane włosy.
2. Długie rzęsy i nieskazitelny make – up.
3. Satynowe ubrania.
4. Suknie bogato zdobione.
5.Eleganckie rękawiczki.
 
 
Miłej lektury,
Anrika
 

Poniedziałek – Bumerang Modowy SZTRUKS

fot.mat.prasowe
 
Do modowej gry powraca dużo trendów z buntowniczych lat 70, a skoro o nich moda to nie mogło zabraknąć sztruksu. Tak sztruksu ten sezon będzie pełen sztruksu!
Ten materiał długo pozostawał w cieniu zapomnienia i teraz powraca ze wzmocnioną siłą. Choć ten materiał jest trudny i nie każda z nas jest jego zwolenniczką to wśród fashionistek i blogerek już zdobył swoje uznanie i skradł ich serca. A czy Wasze serca już zdobył sztruks ?
fot.mat.prasowe

 

 
Gwiazdy i ja już nosimy :
 
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
Moje propozycje:

 

 

 

 

 

Stylizacja: Anrika Koperska
Make – up i zdjęcia: Malwina Włodarczyk
Ubrania : H&M
 
A teraz Czas na Was kochane !
 
Anrika

 

Wtorek – Ikona Stylu KATHARINE HEPBURN

Katharine Houghton Hepburn znana wszystkim jako Katharine Hepburn

TRENDSETTERKA, SNOBKA I MIŁOŚNICZKA MĘSKICH UBRAŃ
fot.mat.prasowe
Katharine ur. 12 maja 1907 w Hartford,  aktorka amerykańska, laureatka czterech Oscarów i dwunastu nominacji w kategorii najlepszej aktorki pierwszoplanowej.

Urodziła się jako drugie z sześciorga dzieci chirurga Thomasa N. Hepburna i sufrażystki Katharine Marthy Houghton. Hepburn początkowo uczyła się w domu, później zaczęła uczęszczać do Bryn Mawr College. 

fot.mat.prasowe



Aktorstwem zainteresowała się w college’u, biorąc udział w szkolnych przedstawieniach. Po ukończeniu szkoły poślubiła Smitha 12 grudnia 1928 (rozwiedli się w 1934 r.). Zaraz po zawarciu małżeństwa młoda para wyjechała do Nowego Jorku.

fot.mat.prasowe

 

Jak większość aktorek tamtego okresu, Hepburn zaczęła swoją karierę od występów na Broadwayu. Pierwszą główną rolę zagrała w przedstawieniu sztuki George’a Middletona i A.E. Thomasa pt. The Big Pond.
Na ekranie debiutowała w dramacie George’a Cukora A Bill of Divorcement, gdzie zagrała u boku Johna Barrymore’a (dziadka aktorki Drew Barrymore).
Pierwszy film z jej udziałem przyniósł tak niespodziewany sukces, że wytwórnia RKO podpisała z nią kontrakt na pięć kolejnych filmów. Już za rolę w swoim drugim filmie Poranna chwała zdobyła pierwszego w swojej karierze Oscara (dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej) w 1933 r.

 

fot.mat.prasowe

 

 Starała się także o rolę Scarlett O’Hary w Przeminęło z wiatrem, ale powierzono ją wówczas mało znanej Vivien Leigh. Zniechęcona porażkami swoich filmów Hepburn wróciła na deski teatru.
fot.mat.prasowe

 

Przełomem okazał się jej występ w Filadelfijskiej opowieści, gdzie grała rolę Tracy Lord. Postać tę najpierw grała w teatrze, dopiero potem postanowiono stworzyć film (prawa do powstania filmu zakupił dla niej specjalnie Howard Hughes). Krytycy wystawili jej bardzo pochlebne recenzje, przyznali nagrodę nowojorskiego stowarzyszenia krytyków. Ponadto otrzymała trzecią nominację do Oscara. 

fot.mat.prasowe

 

Dwa lata później trafiła na plan Kobiety roku. Otrzymała kolejną nominację do Oscara. 
Na planie Kobiety roku partnerował jej popularny aktor Spencer Tracy. Szybko zaiskrzyło między Tracym i Hepburn. Romans na planie zapoczątkował ich trwający ponad 25 lat związek. Hepburn tej miłości podporządkowała całe późniejsze życie. Nie mogli wziąć ślubu, ponieważ Tracy jako katolik nie chciał rozwieść się ze swoją dotychczasową żoną. Razem wystąpili jeszcze w ośmiu filmach w Keeper of the Flame (1942) George’a Cukora, Bez miłości (1945) Harolda S. Bucqueta, Morzu traw (1947) Elia Kazana, Stanie Unii (1948) Franka Capry. W Żebrze Adama (1949) Cukora, w komediach Pat i Mike (1952) Cukora, Biuro na tranzystorach (1957) Waltera Lang i Zgadnij, kto przyjdzie na obiad (1967) Stanleya Kramera.
fot.mat.prasowe

 

W 1951 r. zagrała jedną ze swoich najlepszych ról w filmie Afrykańska królowa. Jej partnerem był Humphrey Bogart.
Otrzymała za ten film kolejną nominację do Oscara, ale statuetka powędrowała do najlepszej przyjaciółki Katharine – Vivien Leigh, która wcieliła się w rolę Blanche DuBois w Tramwaju zwanym pożądaniem. Aktorka była świadkiem na ślubie Vivien i Laurence Oliviera.

W latach 60. wystąpiła zaledwie cztery razy na ekranie, z czego dwie role przyniosły jej Oscary. W 1962 r. za sprawą filmu U kresu dniabyła nominowana znowu z m.in. Bette Davis, ale nagrodę przyznano Anne Bancroft. W tym samym roku za rolę w tym samym filmie dostała nagrodę dla najlepszej aktorki na festiwalu w Cannes.

fot.mat.prasowe

 

W 1968 r. dostała Oscara za rolę w filmie Zgadnij, kto przyjdzie na obiad; pokonała Anne Bancroft oraz Faye Dunaway i Audrey Hepburn, której zresztą nie lubiła od momentu, gdy młoda Audrey po swojej pierwszej roli w Rzymskich wakacjach, za którą dostała Oscara, odmówiła zmiany nazwiska na prośbę Katharine, która nie chciała, aby młoda aktorka była kojarzona z nią. W 1969 otrzymała Oscara (za rolę Eleonory Akwitańskiej w filmie Lew w zimie) wraz z Barbrą Streisand. Był to jedyny przypadek w historii, kiedy dwie aktorki dostały jednego Oscara, gdyż otrzymały tyle samo głosów od członków Akademii.

fot.mat.prasowe



Dzięki temu była drugą aktorką, która wygrała jednego po drugim Oscara dla najlepszej aktorki – za rolę w filmie Zgadnij kto przyjdzie na obiad z 1967 r. i za rolę w filmie Lew w zimie z 1968 r. Katharine Hepburn powtórzyła to po Luise Rainer, która otrzymała statuetki w latach 1937 i 1938.
Co ciekawe żadnego spośród czterech Oscarów nie odebrała osobiście, gdyż nie zjawiała się na ceremonii rozdania nagród.

W 1967 r. po raz ostatni spotkała się na planie ze swoim ukochanym Spencerem. Kilka tygodni po ukończeniu zdjęć do Zgadnij, kto przyjdzie na obiad Stanleya Kramera, Tracy zmarł. Hepburn nigdy nie obejrzała tego filmu.
fot.mat.prasowe

 

Zmarła 29 czerwca 2003 r. w Old Saybrook, stan Connecticut, USA. Została pochowana na Cedar Hill Cemetery w Hartford. W 2006 znalazła się na 13. miejscu w plebiscycie magazynu Premiere na najlepszą kreację aktorską wszech czasów za rolę w filmie Lew w zimie.

Pomoc domowa aktorki, Emma Faust Tillman (1892-2007) była uznana w późniejszym okresie za najstarszą żyjącą osobę na świecie.
fot.mat.prasowe


Katharine uwielbiała przede wszystkim wygodę i swobodę w ubieraniu, dlatego często zaglądała do męskiej garderoby po ubrania.  Garnitury szył  jej sam Eddie Schmidt, ten sam krawiec, do którego przychodzili Clark Gable i Spenc er Tracey. Uwielbiała spodnie, które były na nią za duże o dobrych kilka rozmiarów, a gdy szła,  nogawki powiewały jej jak żagle. Gustowała również w męskich golfach, białych T-shirtach (koniecznie wyciągniętych), zamszowych chodakach i od czasu do czasu, sneakersach Nike.


fot.mat.prasowe



Świat wciąż potrzebuje kobiet takich jak ona – które znają swoją wartość,nie pozwolą sobie niczego wmówić i noszą ubrania, jakie im się żywnie podoba. „Nie żyłam jako kobieta. Żyłam jako człowiek. Robiłam, co mi się tylko podobało, i zarabiałam wystarczająco dużo pieniędzy, by się sama utrzymywać. Nigdy nie bałam się być samotną”, powiedziała w jednym z wywiadów aktorka.

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
 
 
My kobiety zawdzięczamy jej :
 
  • modę na za duże spodnie, t-shirt’y,  golfy, i płaszcze, 
fot.mat.prasowe

 

  •  noszenie groszków,

 

fot.mat.prasowe
  • zakładanie męskich garniturów, 

 

fot.mat.prasowe
 
  • ubieranie adidasów na co dzień, 
fot.mat.prasowe
 
Zasady stylu Katherine:
 
1.Wygoda i swoboda.
2. Za duże ubrania.
3. Sportowa elegancja.
4. Obszerne golfy.
5. Buty na płaskiej podeszwie.
 
fot.mat.prasowe
Miłej lektury, 
Anrika

Poniedziałek – Bumerang Modowy BRYTYJSKA KRATA

Do mody powraca motyw brytyjskiej kratki.
fot.mat.prasowe

 

W tym sezonie powraca i rządzi brytyjska krata. 
Garnitury z sieciówek wyglądają jak te szyte na słynnej Savile Row w Londynie. Zadebiutowały na wybiegach w kolekcjach na jesień i zimę 2017/2018. Pokazali je na wybiegach m.in. Calvin Klein, Jason Wu. Na ulicach pełno jest dziewczyn, które dwurzędowe marynarki zestawiają z dżinsami, białym topem i lakierowanymi botkami. Efekt? Nowocześnie i stylowo.

A Wy jak nosicie kratkę tego sezonu ?

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
Gwiazdy i Ja już ją nosimy :

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

Moje propozycje :

 

 

 

 

Zdjęcia – Antoni Kolbusz
Ubrania – H&M

 

A teraz czas na Was kochane,
Miłego czytania i oglądania,
Anrika i szafa gra,