9 sierpnia 2025 roku był jednym z tych dni, które na zawsze zostają w sercu. Nasz drugi ślub kościelny był pełen emocji, wzruszeń i piękna w najczystszej formie, a moment naszego First Look był absolutnie wyjątkowy.
Chwile tuż przed spotkaniem były pełne napięcia i ekscytacji. Serce biło szybciej, a emocje mieszały się z radością i lekkim stresem. To wtedy poczuliśmy, że wszystko, co dzieliliśmy do tej pory, prowadziło nas do tego momentu — pełnego miłości, wzajemnego szacunku i szczęścia.
Mój makijaż i fryzura zostały wykonane przez Dominikę Koryciorz – Emerald Project, która sprawiła, że czułam się piękna i wyjątkowa. Suknia i garnitur zostały przygotowane na zamówienie u polskiego projektanta Emila Wieczorka, idealnie dopasowane i odzwierciedlające nasz styl i charakter.
Kwiaty, stworzone przez Lerę Walerę Piszczuk z Bukeciarni Moktowska 41, dodały ceremonii świeżości i naturalnego piękna, podkreślając romantyczny charakter dnia. Każdy detal był starannie przemyślany, a wszystko razem stworzyło niezapomnianą, magiczną atmosferę.
Zdjęcia wykonała Anna Rosa, która uchwyciła każdy gest, spojrzenie i uśmiech — to dzięki niej możemy przeżywać te chwile na nowo, za każdym razem, gdy patrzymy na fotografie.
Nasz First Look był nie tylko spotkaniem oczu, ale też symbolem naszej miłości, wzajemnego oddania i radości z bycia razem. To moment, który zawsze będziemy wspominać z łzami szczęścia, uśmiechem i wdzięcznością za każdy dzień, który możemy spędzać ramię w ramię.
…Zdjęcia, na których patrzę w górę, dedykuję mojemu ukochanemu dziadziusiowi, Tadeuszowi. Tego dnia czułam jego obecność tak wyraźnie, jakby stał tuż obok mnie, otulając mnie swoją miłością i spokojem. Dlatego patrzyłam w górę — ku niebu, gdzie czułam jego ciepło, jego wsparcie i niewidzialną rękę prowadzącą mnie przez każdą chwilę tego wyjątkowego dnia. Ta spojrzenie było pełne wdzięczności, tajemnicy i duchowej bliskości, której słowami nie da się opisać — tylko poczuć całym sercem. -Anna Anrika.
Bo magia ślubu nie tkwi tylko w ceremonii, sukni czy kwiatach — tkwi w spojrzeniu drugiej osoby, w uczuciu, które mówi: „Jesteśmy razem, na zawsze”.
Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa
Każda historia miłosna ma swój początek. Nasza zaczęła się 25 lipca 2015 roku w studio ATM na Wale Miedzeszyńskim w Warszawie, w wyjątkowym miejscu pełnym muzyki i emocji — na The Voice of Poland. To tam, dzięki wspólnej pasji do muzyki i naszej idolki Edycie Górniak, nasze ścieżki się skrzyżowały. Od pierwszego spojrzenia wiedzieliśmy, że jest w tym coś niezwykłego — coś, co zmieni nasze życie na zawsze.
Nie minęło wiele czasu, a nasza wspólna przygoda nabrała tempa. Podróżowaliśmy po całej Polsce, odwiedzając koncerty Edyty podczas tras Love2Love i Love2Love Akustycznie. Te chwile — muzyka, światła, emocje tłumu — były tłem naszej rosnącej bliskości. Każdy koncert, każdy wyjazd, każda rozmowa przy wspólnym bilecie na show, budowała więź, która stawała się coraz silniejsza.
22 września 2015 roku powstał nasz blog Anrika i Szafa Gra — przestrzeń, w której mogliśmy dzielić się naszymi pasjami, stylem, emocjami i historią życia. Blog stał się świadkiem naszych pierwszych wspólnych doświadczeń i miejsc, które odkrywaliśmy razem.
W 2018 roku odbyła się nasza pierwsza podróż zagraniczna — Portugalia, wybrzeże Algarve. Tam, wśród słońca i szumu oceanu, padło najważniejsze pytanie i padła najważniejsza odpowiedź — zaręczyliśmy się. Od tej chwili nasze serca biły już w pełnej harmonii. Kolejne lata przyniosły nam podróże po kilkunastu krajach, wspólne odkrywanie świata, ludzi, kultur i smaków, które na zawsze zostały w naszej pamięci.
Nasze życie wypełniły też ważne, piękne wydarzenia rodzinne i modowo-kulturalne. Były łzy radości i smutku, chwile pełne wzruszeń, wyzwań i triumfów. Wspólnie przeżywaliśmy momenty, które kształtowały naszą miłość, nasze charakterystyki i naszą odwagę, by iść przez życie razem.
27 grudnia 2023 roku powiedzieliśmy sobie tak podczas naszego pierwszego ślubu cywilnego — dzień pełen emocji, czułości i wzruszeń. A 9 sierpnia 2025 roku przyszła pora na nasz ślub kościelny — kolejny rozdział w naszej historii, kolejny dowód, że miłość, którą zaczęliśmy dzielić w muzycznej scenerii, przetrwała wszystko i jest silniejsza niż kiedykolwiek.
Były chwile piękne i trudne, radość i łzy, triumfy i wyzwania. Ale przetrwaliśmy. I dziś możemy powiedzieć z całą pewnością: jesteśmy nierozłączni, na zawsze. Każdy dzień, każda podróż, każda chwila spędzona razem, umacnia naszą więź.
Dziękujemy za każdy wspólny uśmiech, każdy dotyk, każdą łzę i każdą chwilę bliskości. Dziękujemy życiu za to, że nasze ścieżki się skrzyżowały i że możemy iść przez świat ręka w rękę, razem, na zawsze.
Bo nasza historia to więcej niż miłość. To podróż, przygoda, wspomnienia, łzy i śmiech — i nasza wieczna obecność przy sobie, bez końca.
Przez dziesięć lat blogowania nie tylko dorastaliśmy przed obiektywem, ale też pozwalaliśmy światu zapisać nas w swoich barwach, światłach i chwilach. Nasza pierwsza profesjonalna zagraniczna sesja powstała w Barcelonie – podczas walentynkowego wyjazdu, kiedy miasto pachniało słońcem, a my odkrywaliśmy, jak pięknie jest zatracić się w fotografii daleko od domu.
A ta ostatnia… wydarzyła się na Malcie. Tam, gdzie przyjechaliśmy świętować dziesiątą rocznicę naszego związku, tuż po naszym drugim ślubie. Słońce było wtedy łagodniejsze, emocje głębsze, a każdy kadr brzmiał jak cicha obietnica na kolejne lata.
W tym wpisie zebraliśmy nasze ulubione zagraniczne sesje z całej dekady – te, które pachną wspomnieniami, mają w sobie magię miejsc, które nas zmieniły, i opowiadają historię dwóch ludzi, którzy wciąż wracają do siebie… nawet wtedy, gdy są tak daleko od domu.
To podróż przez czas, świat i miłość – zapisana w dziesięciu latach zdjęć.
Dziesięć lat bloga to dziesięć lat wspólnej drogi nie tylko w kadrach i stylizacjach, ale przede wszystkim – w podróżach. W miejscach, które nas ukształtowały, wzruszyły, zaskoczyły i nauczyły patrzeć na świat szerzej, piękniej, z większą wdzięcznością.
Każdy wyjazd był rozdziałem. Każde miasto – emocją. Każdy krajobraz – wspomnieniem wplecionym w naszą historię.
I dziś, z okazji 10-lecia, wracamy do nich wszystkich… czule, nostalgicznie, z sercami pełnymi wzruszeń.
Łeba – pierwsze wakacje i miejsce, do którego wracamy jak do domu
Nasza wspólna podróż zaczęła się właśnie tutaj. W Łebie – mieście, które pachnie beztroską, pierwszym latem, pierwszymi wspólnymi krokami.
To miejsce, do którego wracamy nie tylko po widoki, ale po wspomnienia. Po tę delikatną wersję nas, która dopiero zaczynała swoją historię. W tym mieście, dzięki ukochanej cioci zostaliśmy wege.
Polska – kraj małych cudów, w których zostawiliśmy cząstki serca
Nasze podróże po Polsce były jak uczenie się świata… od własnego podwórka.
Były Tatry i Zakopane, zimowe, pachnące śniegiem i światłem. Była Białowieża, dzika i kojąca. Były częste wyprawy nad Morze Bałtyckie – do Gdańska, Gdyni, Sopotu i wielu mniejszych, cichych miejsc, w których fale opowiadały swoje historie. Były dziesiątki małych podróży po Mazowszui Podkarpaciu– w miejsca wcale nie spektakularne, ale tak bardzo nasze, że stawały się perełkami pamięci.
Pionki i Krosno – miasta naszych serc, korzeni i powrotów
Ale wśród wszystkich miejsc są dwa, które mają dla nas znaczenie najgłębsze. Pionki i Krosno – miasta, z których pochodzimy.
To tam wracamy najczęściej. Nie dla atrakcji, nie dla widoków… ale dla korzeni, dla domu, dla ludzi, dla wspomnień, które budują nas mocniej niż jakakolwiek daleka podróż.
Pionki – z lasami, wspomnieniami młodości, ciepłem zwyczajnych dni. Krosno – z pagórkami, spokojem, małomiasteczkową bliskością, która koi.
To miejsca, które uczą nas, że podróżowanie nie zawsze oznacza oddalanie się. Czasem oznacza powrót do tego, co najprawdziwsze.
2018 – Portugalia i Algarve: pierwsza wspólna zagraniczna podróż i zaręczyny
Portugalia była jak wejście w nowy świat. Złote klify, ocean, światło… i my. Pierwszy raz tak daleko. Pierwszy raz tak zakochani w świecie.
I tam, w Algarve, padły słowa, które zmieniły wszystko. Nasze zaręczyny – moment, który do dziś świeci nam w pamięci jak latarnia.
Adršpach i XVIII-wieczny klasztor w Broumovie
Czechy były jak baśń, do której ktoś zapomniał napisać zakończenie. Skalne miasto Adršpach – monumentalne, magiczne, nierealne. A noc w XVIII-wiecznym klasztorze w Broumovie… cisza, historia, atmosfera jak z innego świata.
Madera – wyspa wiecznej wiosny i najpiękniejsze miejsce Europy
Madera była jak objawienie. Zbyt piękna, by była prawdziwa. Zbyt czuła, by można o niej zapomnieć.
To miejsce zapisało się w nas głęboko. Do dziś czujemy jej światło.
Budapeszt – disneyowska baśń i ślady Michaela Jacksona
Miasto, które wygląda jak ilustracja z baśni. Pełne wieżyczek, elegancji, nocy pachnącej historią.
A dla nas – pełne symboli ukochanego Michaela Jacksona, co dodało tej podróży osobistego, wyjątkowego znaczenia.
Wiedeń– klasyczne piękno, które zachwyca ciszej
Austria była spokojna, dostojna, elegancka. Mniej magiczna niż Budapeszt, ale piękna w sposób klasyczny – jak muzealny obraz, którego nie da się zapomnieć.
Berlin – świąteczna magia i Mikołaj lecący nocą w powietrzu
Berlin zimą był jak powrót do dzieciństwa. Światełka, jarmarki, zapach kakao.
I najpiękniejszy moment: Mikołaj lecący nocą na saniach nad miastem. Widok jak z opowieści, które czytało się przed snem.
Tatry Wysokie – śnieżne miasteczka jak z dziecięcych książek
Słowacja dopisała własny rozdział zimy. Pełen śniegu, ciszy i gór tak potężnych, że zapierały dech. Miasteczka wyglądały jak ilustracje z baśni.
Włochy – Como i roślinność pachnąca romansem
Włochy to piosenka o miłości. A Como – jej najpiękniejszy refren. Pełne światła, zieleni, elegancji i romantyzmu.
Grecja – Meteory, jedno z najpotężniejszych miejsc na ziemi
Kalambaka i Meteory – monumentalne, mistyczne, wpisane na UNESCO. Kręcono tu m.in.: 🎬 Mission: Impossible – Fallout 🎬 greckie produkcje filmowe
A okolice tych skał były inspiracją wizualną dla fanów Linkin Park – szczególnie w klimatycznych ujęciach związanych z naturą i monumentalnymi krajobrazami.
Meteory były przeżyciem. Nie tylko widokiem.
Helsinki – zimowe jarmarki z klimatem Muminków i ostatnia podróż jako narzeczeni
Śnieg, światła, cisza. Jarmarki, które wyglądały jak wyjęte z ilustracji Tove Jansson. Podróż pełna łagodności.
Barcelona – pierwsza podróż jako małżeństwo
Barcelona to przełom pierwsza podróż jako małżeństwo i pierwsza podróż z fotografem.
I pierwsza profesjonalna zagraniczna sesja, która do dziś jest jedną z pereł naszej blogowej historii.
Tunezja – Sahara, Szebika, UNESCO i plan Gwiezdnych Wojen
Tunezja była marzeniem spełnionym. Podróżą życia.
Sahara – ogromna, potężna. Szebika – oaza jak z legend. Miasto filmowe z Gwiezdnych Wojen. Zabytki UNESCO, które zapierały dech.
To była podróż, która nas zmieniła.
Cypr – wyspa Afrodyty i pierwsze święta pod palmami
Cypr to romantyzm, legendy, mit o Afrodycie. Piękno miłości zapisanej w skałach i falach.
To tam spędziliśmy pierwsze święta wielkanocne poza Polską i pierwsze pod palmami – wyjątkowe, symboliczne, pamiętne.
Malta – dziesięć historii po naszym drugim ślubie
Malta była jak otwarcie nowego rozdziału. Tuż po naszym drugim, kościelnym ślubie powstało 10 miłosno–podróżniczo–modowych historii – zamykających całą dekadę piękną, symbolicznie splecioną klamrą.
10 lat podróży.
10 lat wzruszeń. 10 lat wybierania siebie nawzajem – w każdym miejscu na mapie.
Kiedy patrzymy wstecz, widzimy nie tylko piękne widoki. Widzimy emocje. Gesty. Uśmiechy. Chwile, które stały się naszym życiem.
I choć minęła dekada, czujemy, że to dopiero początek. Bo świat jest ogromny. A miłość – jeszcze większa.
Teraz czas na podróże do miejsc w któych jeszcze nas nie było..
Która z naszych podróży była Waszą ulubioną? Anrika i szafa gra
18 września mieliśmy ogromną przyjemność uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu w warszawskim Domu Mody Klif, gdzie odbyła się prezentacja nowej kolekcji Karl Lagerfeld featuring Paris Hilton – “From Paris with Love”. To połączenie paryskiej elegancji, charakterystycznego stylu Karla i nowoczesnego, nieco buntowniczego ducha Paris Hilton. 💫
W butiku Karl Lagerfeld panowała wyjątkowa atmosfera – złote akcenty, ponadczasowa czerń i biel, oraz aura luksusu, która od razu przenosiła nas w świat wielkiej mody. Na wydarzeniu obecna była również marka M&M GOLD POLAND, której obecność pięknie dopełniła klimat luksusu i blasku. ✨
Nasze stylizacje tego wieczoru były inspirowane samym Karlem i domem mody Chanel – klasyka, elegancja i wyrazisty styl. 🖤 Ja postawiłam na czarno-biały duet z nutą paryskiego szyku – błyszczący żakiet, mini spódniczka i ponadczasowe paski. 🕶 On – nonszalancka elegancja w czerni i bieli, z charakterystyczną koszulą w graficzne pasy i marynarką w stylu Lagerfelda.
Całość dopełniły okulary w stylu vintage i dodatki, które przywodziły na myśl niepowtarzalny styl mistrza. To właśnie Karl Lagerfeld – nasz ulubiony kreator mody, który od lat inspiruje nas swoją wizją elegancji, dystansem i ponadczasową estetyką. ❤️
To był wieczór pełen inspiracji, pięknych rozmów i spotkań z ludźmi, którzy kochają modę tak samo jak my. ❤️ Dziękujemy za wspaniałe prezenty od marki Karl Lagerfeld oraz ciepłe przyjęcie w butiku – to była prawdziwa przyjemność być częścią tego modowego święta.
4 września mieliśmy ogromną przyjemność uczestniczyć w niezwykłym wydarzeniu – Pokazie Wartości L’Oréal Paris, który po raz kolejny udowodnił, że moda to nie tylko ubrania, ale też opowieść o emocjach, akceptacji i relacjach międzyludzkich.
Na wybiegu pojawiły się wyjątkowe osobowości, które swoją obecnością podkreśliły sens całego pokazu. Żaklina wyszła na wybieg ze swoją córeczką, Luka z mamą, a Bginsky z siostrą z zespołem Downa – wszystkie te momenty były przepełnione symboliką i wzruszeniem. To była celebracja kobiecości, miłości, macierzyństwa, rodzinności i akceptacji.
Ogromne wrażenie zrobił także występ Julii Wieniawy, która zaśpiewała hymn kobiecości “Kocham”. Jej głos wypełnił przestrzeń i nadał wydarzeniu magicznej energii.
My również mieliśmy swój udział – zatańczyliśmy do rolki z ikoną i legendą modelingu, przepiękną Bogną Swarowską. To był moment, który na zawsze zostanie w naszej pamięci!
Jeśli chodzi o stylizacje – dress code wieczoru brzmiał czerń i biel w paryskim wydaniu, co widać także na naszych zdjęciach. Antoni postawił na garnitur od projektanta Emila Wieczorka, uszyty specjalnie na miarę według jego własnej wizji. To idealne połączenie klasyki i nowoczesności.
To wydarzenie pokazało, że moda to coś więcej niż wygląd – to opowieść o relacjach i wartościach, które łączą ludzi.
Więcej kulis, emocji i detali zobaczycie w naszym vlogu!
Jak Wam się podobają nasze kreacje? Czy lubicie markę Loreal Paris? Anrika i szafa gra
Radomska Resursa Obywatelska stała się niedawno przestrzenią niezwykłej podróży zmysłów. Wystawa „Transformacja” autorstwa Lery Walerii Piszczuk oczarowała nas od pierwszego kroku – zapach świeżych traw i misternie ułożone, zielone instalacje tworzyły aurę, którą trudno opisać słowami. Każdy kąt wypełniała natura w najpiękniejszej formie, a subtelne światło podkreślało organiczne faktury.
Nasza relacja z Lerą ma dla nas szczególne znaczenie. To właśnie ona stworzyła dla nas oprawę kwiatową na ślub oraz bukiety, które do dziś wspominamy z ogromnym sentymentem. Nasza wspólna przygoda zaczęła się w lutym, podczas kampanii walentynkowej dla Bukieciarnii, w której razem wzięliśmy udział. Od tamtej pory towarzyszy nam niezwykła chemia i poczucie, że spotkania z Lerą nigdy nie są przypadkowe.
Co najpiękniejsze – na wernisaż wystawy nie umawialiśmy się na żadne stylizacje, a jednak intuicyjnie cała trójka pojawiła się w identycznej gamie kolorystycznej. Ziemiste, roślinne barwy idealnie współgrały z zielonymi instalacjami i drewnianą podłogą galerii. Wyglądało to tak, jakbyśmy sami stali się częścią ekspozycji.
Obróbka zdjęć: Antoni Kolbusz
„Transformacja” to doświadczenie, które poruszyło wszystkie zmysły – od fascynujących form roślinnych po zapach traw, który wciąż intryguje i powraca we wspomnieniach. Ten wieczór pozostanie z nami na długo jako dowód, że sztuka i natura mogą tworzyć jedność, a prawdziwe spotkania dzieją się wtedy, gdy nikt nie planuje detali.
Festiwal Maybelline Music Stories 2025 to nie tylko muzyka, światła i energia – to także moda, zabawa i pełna ekspresja stylu. My, jako Anrika i szafa gra, nie mogliśmy przepuścić okazji, żeby pobawić się modą i pokazać dwa zupełnie różne oblicza naszych festiwalowych kreacji.
Co działo się na festiwalu?
Strefy i atrakcje, które królowały:
Strefy beauty: stanowiska z makijażowymi trendami, porady wizażystów oraz testowanie nowości od Maybelline NY — od maskary Colossal Bubble, przez podkład SuperStay Lumi Matte, po balsamy Lifter Glaze i tinty SuperStay Teddy Tint oraz bazę Grippy Serum.
Instaspoty – stylowe przestrzenie inspirowane estetyką Nowego Jorku, idealne do festiwalowego selfika.
Strefa DIY i Teddy Tint – personalizacja ubrań (torby, koszulki) oraz „łapa szczęścia” w strefie Teddy Tint.
Strefa PROSTO, sklep odzieżowy, strefa Barber Pit Stop (usługi barbera w strefie L’Oréal Men Expert), prezenty od Rossmanna.
Konkursy i niespodzianki – nagrody we współpracy z PROSTO, kosmetyczne gadżety i niespodzianki zapowiadane tuż przed eventem.
Kto wystąpił?
Dzień 1 – 21 sierpnia 2025
Wystąpili: Sobel, Wersow, Young Igi i Sara JamesMaybelline New York.
Sara James oczarowała festiwalowy tłum wokalem, tańcem i efektowną scenografią.
Wersow zapewniła show pełne energii — na scenie pojawili się goście: Friz, Janusz Walczuk oraz Świeży i Modelki, którzy razem z nią wykonali hit “Santa Cruz”.
Young Igi z premierowym numerem „100 w serii” i ekskluzywnym, limitowanym merchem, który rozdawał fanom — kolejki były długie…
Dzień 2 – 22 sierpnia 2025
Na scenie: Otsochodzi, White 2115, a także nowa postać — RET0 i Sokół
Kulminacja emocji i rekordowa frekwencja
Festiwal odwiedziło około 20 000 osób — rekordowa liczba, co potwierdza, że Maybelline NY Music Stories to największy beauty-festiwal w Polsce
PS: A vlog z całego wydarzenia już czeka na Was na YouTube – wrzucamy tam behind-the-scenes, nasze stylówki, atmosferę ze stref i najlepsze momenty z koncertów. Koniecznie zajrzyjcie!
Dzień pierwszy – eksplozja koloru 🎨🌈
Pierwszego dnia postawiliśmy na totalny miks barw – energia, radość i szaleństwo zamknięte w naszych stylówkach. Kolorowe tęczowe akcenty, mocny żółty i zielone dodatki sprawiły, że dosłownie świeciliśmy w tłumie. To był dzień pełen tańca, zabawy i odważnych połączeń, które idealnie oddawały klimat muzycznego festiwalu.
Dzień drugi – moc czerni 🖤✨
Po energetycznym pierwszym dniu nadszedł czas na zmianę nastroju. Drugi dzień to totalny kontrast – czerń od stóp do głów. Elegancka, ale jednocześnie festiwalowa i zadziorna. Skórzane akcenty, ciemne okulary i czarne total looki pozwoliły nam wejść w zupełnie inny klimat – bardziej tajemniczy, rockowy i pełen charakteru.
Moda to zabawa 🎶👗
Maybelline Music Stories 2025 pokazało nam, że moda na festiwalu to nie tylko ubranie – to sposób na wyrażenie siebie i granie nastrojami. Kolor kontra czerń – dwa dni, dwa różne światy, a oba w 100% nasze.
📹 A jeśli chcecie zobaczyć więcej, koniecznie zajrzyjcie na nasz kanał na YouTube, gdzie czeka vlog z całego festiwalu!
Który nasz look bardziej Wam się podoba kolorowy czy czarny? Byliście na festiwalu Maybelline NY Music Stories? Anrika i szafa gra
Czasem najpiękniejsze chwile to te, które uchwycone zostały spontanicznie – bez planu, bez scenariusza, za to z sercem. Te dwa kadry zrobione telefonem przez naszego przyjaciela-fotografa podczas zeszłorocznych wakacji w Afryce mają dla nas ogromny sentyment. Wracamy do nich często, bo przypominają nam o tym, jak niewiele trzeba do szczęścia: ciepło, słońce, bliskość i moda, która oddaje to, co czujemy. Między liśćmi palm, wśród złotych promieni i piasku, stworzyliśmy coś więcej niż zdjęcia – uchwyciliśmy emocje.
Miłość do siebie i do chwil, które zapisują się w sercu. To dla nas nie tylko modowe wspomnienia, ale i dowód na to, że najpiękniejsze rzeczy dzieją się wtedy, gdy jesteśmy razem – po prostu.
Sometimes the most beautiful moments are those captured spontaneously – without a plan, without a script, but with heart. These two shots, taken on a phone by our photographer friend during last year’s vacation in Africa, hold a huge fondness for us. We return to them often because they remind us how little it takes to be happy: warmth, sun, closeness, and fashion that captures our feelings. Between palm fronds, amid golden rays and sand, we created something more than just photos – we captured emotions.
Love for each other and for moments that are etched in our hearts. For us, these are not just fashion memories, but also proof that the most beautiful things happen when we are together – simply.
Fot. Firstlylight/Fabian Kosiński
Które z tych obu zdjęć jest Waszym faworytem? Anrika i szafa gra
Lipcowe wydarzenia z Arkadiusem – moda, inspiracje, emocje i… kino!
Lipiec był dla nas miesiącem pełnym intensywnych emocji, pięknych spotkań i twórczych wydarzeń. Z dumą i wzruszeniem wspominamy wszystko, co udało się zrealizować – zarówno w świecie mody, jak i podczas niezwykle poruszających spotkań z inspirującymi kobietami. Oto krótkie podsumowanie tego, co działo się w ostatnich tygodniach – a po więcej zapraszamy na nasz kanał na YouTube!
✨ Praca w redakcji z mistrzem – Arkadius
Anrika miała okazję poznać Arkadiusa osobiście. Tak, naprawdę! Los sprawił, że drogi Anriki i Arkadiusa przecięły się w jednej z redakcji, gdzie Anrika pracuje. Nienachalny, elegancki, z tą swoją aurą artysty, który przeszedł przez wszystkie ognie i teraz… emanuje spokojem…
Z tej ekspresowej znajomości urodziły się szybkie modowe strzały – krótkie pytania o styl, inspiracje i kontrowersje. Rubryka „Klasa czy kicz?” nabrała nowego wymiaru, gdy sam Arkadius odpowiadał z uśmiechem.
Skromność, która rozbraja
Największym zaskoczeniem jednak okazała się jego osobowość. Arkadius jest… skromny. Tak po prostu. Bez cienia gwiazdorskiej maniery, otwarty, serdeczny, z błyskiem w oku i niesamowitą klasą. – „To jeden z tych ludzi, których poznajesz i myślisz: o matko, jak można być aż TAK wspaniałym?” I chyba nie przesadzimy, jeśli dodamy: aż do zakochania.
Instagramowa perełka: moda łączy!
Ale to jeszcze nie koniec tej magicznej historii. Kilka dni po spotkaniu Arkadius… zaobserwował nasz Instagram! (Tak, tak, @anrika_i_szafa_gra – można sprawdzać!) Co więcej pochwalił bluzkę Anriki.
Mały sekret? Bluzka pochodzi z szafy Antoniego. Udostępniona „na chwilę”, a teraz doceniona przez samego Arkadiusa. Czy to nie cudowne, jak moda krąży, inspiruje i zatacza koła?
👗 OFF Fashion Kielce – moda, która porusza
Kolejnym przystankiem był OFF Fashion w Kielcach – wydarzenie, które jak zawsze zachwyca kreatywnością i świeżym spojrzeniem na modę.
To jedno z najważniejszych wydarzeń modowych w Polsce, jak zawsze przyciągnęło tłumy pasjonatów, projektantów i artystów. Tegoroczna edycja odbywała się pod hasłem WODY, co było widoczne zarówno na wybiegu, jak i w kulisach wydarzenia.
Mieliśmy ogromną przyjemność obserwować młodych twórców, którzy zaskakiwali nie tylko techniką, ale przede wszystkim autentycznością i świeżym podejściem do mody jako formy wyrazu. Atmosfera była pełna energii, inspiracji i spotkań z ludźmi, którzy – tak jak my – wierzą, że moda to coś więcej niż ubrania.
🖼️ Łódź – wystawa Arkadiusa “Arkadius. Wielkie namiętności.Konfrontacje”
W lipcu odwiedziliśmy również Łódź, gdzie odbyła się niezwykła wystawa prac Arkadiusa – artysty, którego twórczość nie tylko wyprzedzała swoje czasy, ale do dziś inspiruje i porusza.
W przestrzeni wystawienniczej mogliśmy zanurzyć się w świat jego najgłośniejszych projektów – pełnych odwagi, kontrowersji, ale też subtelności i emocjonalnej głębi. Moda u Arkadiusa zawsze była czymś więcej niż estetyką – to manifest, forma sprzeciwu, pytania zadawane światu i próba odpowiedzi poprzez tkaninę, krój, detal.
Bycie tam, wśród jego dzieł, to jak podróż przez lata, przez idee, przez historię i współczesność. Ogromne wrażenie zrobiły na nas zarówno archiwalne projekty, jak i osobiste pamiątki artysty – notatki, szkice, inspiracje, które pozwalały zajrzeć za kulisy jego twórczości.
To była wystawa, która zostaje w sercu na długo i przypomina, jak wielką moc ma sztuka, kiedy mówi prawdę.
💬 Kobiece spotkania – wzruszenia, inspiracje, siostrzeństwo
W lipcu nie brakowało kobiecych spotkań pełnych inspiracji i emocji – wyjątkowe rozmowy z Madzią Stępień, Krysią Przybylską i Joanną Senyszyn, które poruszyły serce Anriki. Było o sile kobiet, o walce, o miłości i o tym, jak ważne jest wzajemne wsparcie.
Szczególnie wzruszającym momentem było otrzymanie od prof. Joanny Senyszyn wyjątkowego prezentu – książki “Wyzwania Współczesnej Europy. Część 2: Prawa zwierząt”, pracy zbiorowej pod jej redakcją. Temat ochrony zwierząt jest mi niezwykle bliski i ważny, dlatego ten gest miał dla mnie ogromne znaczenie. To nie tylko piękna publikacja naukowa, ale przede wszystkim dowód na to, że możemy i powinniśmy rozmawiać o prawach istot, które nie mają głosu. Dziękuję, Pani Profesor – za książkę i za wielkie serce dla zwierząt.
🎉 15 lat restauracji Thai & Tahi – kulinarna podróż pełna smaku
W tym miesiącu świętowaliśmy również 15-lecie restauracji Thai & Tahi – miejsca, które od lat serwuje kuchnię tajską na najwyższym poziomie, z sercem, autentycznością i dbałością o każdy szczegół. Urodzinowe wydarzenie pełne było smaków, muzyki i wspomnień, a atmosfera – jak zawsze – ciepła i magiczna. Sto lat i jeszcze więcej pysznych lat przed Wami!
🎬 Filmowa premiera – VINCI 2
Lipcowe emocje dopełniła długo wyczekiwana premiera filmu “Vinci 2”. Klimatyczne kino, pełne zwrotów akcji, inteligentnego humoru i… zaskakujących nawiązań do sztuki i historii. To kontynuacja kultowego tytułu, która nie zawiodła fanów pierwszej części. Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tej wyjątkowej chwili.
J.Lo w Warszawie – koncert, który porwał stolicę!
27 lipca Warszawa zatrzęsła się w rytmie latino – Jennifer Lopez dała energetyczny koncert, który na długo zostanie w pamięci fanów. J.Lo nie tylko zachwyciła głosem i choreografią, ale też… świętowała swoje 56. urodziny! Miałam szczęście być tam osobiście – wśród tłumu, świateł i dźwięków, razem z nią celebrowaliśmy ten wyjątkowy dzień. Styl, klasa i ogromna scena charyzmy – J.Lo po raz kolejny udowodniła, że wiek to tylko liczba. 💃🎉
Ramówka Polsatu Jesień 2025 – Włącz emocje!
Byłam, widziałam, poczułam klimat! Polsat zaprezentował jesienną ramówkę pod hasłem „Włącz emocje” – i faktycznie, emocji nie brakowało. Już 14 września startuje jubileuszowa, 20. edycja „Tańca z Gwiazdami”, a my – razem ze Światem Gwiazd – będziemy przy niej pracować po raz trzeci z rzędu! Z ramówki wróciłam ubrana w uśmiech i kwiaty – i gotowa na wyjątkowy telewizyjny sezon. 🌸📺✨
Chcecie więcej artykułów i vlogów z takich eventów? Anrika i szafa gra
Kiedy nazwisko Arkadius pojawia się w rozmowie o modzie, milkną nawet najbardziej wygadani redaktorzy i fashionistki. I nic dziwnego. Ten polski projektant, który na początku lat 2000 podbił świat mody od Londynu po Nowy Jork, znów pojawił się na ustach wszystkich dzięki niezwykłej wystawie „Arkadius. Wielkie namiętności. Konfrontacje”, prezentowanej w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.
Wystawa to prawdziwa podróż przez szalone, niepokorne i bezkompromisowe DNA marki Arkadius. Prace, które dziś można oglądać, są jak teatralne kostiumy, malarskie kompozycje i emocjonalne manifesty. Ekscentryczne, poetyckie, dramatyczne. Czysta moda i czysta sztuka. Granice? Dla Arkadiusa nigdy ich nie było.
Ale ten artykuł to nie tylko recenzja wystawy. To też historia spotkania, które zostanie w naszej pamięci na długo.
Gdy praca w redakcji zamienia się w modowe przeznaczenie
Anrika miała okazję poznać Arkadiusa osobiście. Tak, naprawdę! Los sprawił, że drogi Anriki i Arkadiusa przecięły się w jednej z redakcji, gdzie Anrika pracuje. Nienachalny, elegancki, z tą swoją aurą artysty, który przeszedł przez wszystkie ognie i teraz… emanuje spokojem…
Z tej ekspresowej znajomości urodziły się szybkie modowe strzały – krótkie pytania o styl, inspiracje i kontrowersje. Rubryka „Klasa czy kicz?” nabrała nowego wymiaru, gdy sam Arkadius odpowiadał z uśmiechem.
Skromność, która rozbraja
Największym zaskoczeniem jednak okazała się jego osobowość. Arkadius jest… skromny. Tak po prostu. Bez cienia gwiazdorskiej maniery, otwarty, serdeczny, z błyskiem w oku i niesamowitą klasą. – „To jeden z tych ludzi, których poznajesz i myślisz: o matko, jak można być aż TAK wspaniałym?” I chyba nie przesadzimy, jeśli dodamy: aż do zakochania.
Instagramowa perełka: moda łączy!
Ale to jeszcze nie koniec tej magicznej historii. Kilka dni po spotkaniu Arkadius… zaobserwował nasz Instagram! (Tak, tak, @anrika_i_szafa_gra – można sprawdzać!) Co więcej pochwalił bluzkę Anriki.
Mały sekret? Bluzka pochodzi z szafy Antoniego. Udostępniona „na chwilę”, a teraz doceniona przez samego Arkadiusa. Czy to nie cudowne, jak moda krąży, inspiruje i zatacza koła?
Wystawa, którą trzeba zobaczyć
“Arkadius. Wielkie namiętności. Konfrontacje” to była niezwykła modowa podróż i wędrówka po najpiękniejszych perełkach z kolekcji mistrza! Pełna emocji, osobistych historii, szalonych form i tkanin, które krzyczą, płaczą, śmieją się i uwodzą.
To wystawa o miłości – do mody, do wolności, do samego siebie. I o tym, że największym luksusem w modzie jest… odwaga.
Dziękujemy, Arkadius. Za inspirację. Za rozmowę. Za to, że jesteś. I do zobaczenia – na Instagramie, w muzeum, albo na ulicy, wśród tych, którzy wciąż wierzą, że moda to nie tylko ubranie, ale manifest duszy.
Są takie wydarzenia, które zostają z nami na długo – nie tylko w telefonie w formie zdjęć, ale głęboko w sercu i wyobraźni. I dokładnie taka była nasza pierwsza podróż na OFF Fashion w Kielcach, czyli 26. edycja tego wyjątkowego święta mody.
W składzie jury 26. edycji OFF FASHION nie zabrakło uznanych nazwisk ze świata mody. Wśród nich znalazł się Karol Nowakowski – redaktor naczelny ŚWIATA GWIAZD, którego doświadczenie i wyczucie stylu od lat wpływają na rozwój polskiej sceny modowej. Jego obecność w jury dodała wydarzeniu prestiżu, a uczestnicy mogli liczyć na profesjonalną i przenikliwą ocenę swoich kolekcji.
To była jedna z najpiękniejszych modowych przygód, w jakich mieliśmy okazję uczestniczyć. Zorganizowana z rozmachem, dopracowana artystycznie, ale też ciepła i otwarta – taka właśnie jest OFF Fashion. A my? Już wiemy, że wrócimy za rok. Zdecydowanie.
Moda, artyzm i woda – finał jak z marzenia
Finał tej edycji odbył się w magicznej oprawie – i to dosłownie! Bo zanim na wybiegu pojawiły się najodważniejsze i najbardziej zaskakujące sylwetki młodych projektantów, wszyscy zostaliśmy zaproszeni do przeżycia artystyczno-wodnego widowiska, które otworzyło cały wieczór.
Połączenie światła, dźwięku, tkanin i… wody (!), zagrało niczym spektakl teatralny na otwartej scenie. Patrząc na ten występ, mieliśmy wrażenie, że moda naprawdę ożywa – płynie, unosi się, wibruje. Czysta magia. Wielkie brawa dla organizatorów, którzy udowodnili, że moda to nie tylko wybieg, ale doświadczenie, emocja, sztuka.
OFF Fashion – nowe spojrzenie na młodych twórców
OFF Fashion zawsze był miejscem dla odważnych, eksperymentujących i nieoczywistych projektantów – i tak było i tym razem. Zobaczyliśmy projekty, które zachwycały detalem, konstrukcją, kolorem i pomysłem. Było awangardowo, teatralnie, miejscami zadziornie, ale też z dużym sercem i głębią. I za to właśnie kochamy ten konkurs.
Wiele osób pyta nas: „czy warto jechać do Kielc na OFF Fashion?”. Odpowiadamy bez zawahania: warto. Ba! TRZEBA. To wydarzenie pokazuje, że polska moda ma głos – i to nie byle jaki. Odważny, artystyczny, bez kompleksów.
Gabriel Data zwycięzcą Off Fashion – nasz faworyt spełnił oczekiwania!
Tegoroczna edycja Off Fashion przeszła do historii jako jedna z najbardziej emocjonujących i inspirujących. Wśród wielu zdolnych projektantów to właśnie Gabriel Data zdobył główną nagrodę – i musimy przyznać, że czujemy ogromną satysfakcję. Dlaczego? Bo to właśnie na niego oddaliśmy swój głos w plebiscycie publiczności!
Moda z przesłaniem i charakterem
Projekty Gabriela wyróżniały się nie tylko wysokim poziomem wykonania, ale też głębią przekazu. Jego kolekcja była pełna kontrastów – nowoczesna, ale z wyraźnymi odniesieniami do klasyki; odważna, a jednocześnie niezwykle przemyślana. Każdy element garderoby opowiadał historię – o tożsamości, wolności i indywidualizmie. To moda, która nie tylko zdobi, ale i mówi.
Głos publiczności – głos serca
W czasie pokazów emocje sięgały zenitu. Gdy przyszło do oddania głosu w plebiscycie publiczności, decyzja była dla nas jasna – Gabriel Data. Jego wizja mody, energia i autentyczność przekonały nas bez reszty. Cieszymy się, że nasz wybór pokrył się z decyzją jury. To potwierdza, że intuicja i estetyczne wyczucie publiczności idą w parze z profesjonalną oceną.
Nowa twarz polskiej mody
Zwycięstwo Gabriela w Off Fashion może być przełomem – nie tylko w jego karierze, ale też w kształtowaniu nowego pokolenia polskich projektantów. Jego twórczość to świeże spojrzenie na modę, które inspiruje, intryguje i prowokuje do refleksji. Nie mamy wątpliwości – to nazwisko, które warto zapamiętać.
Co dalej?
Z niecierpliwością czekamy na kolejne kolekcje Gabriela Daty i jesteśmy przekonani, że jeszcze nie raz zaskoczy nas swoją kreatywnością. Jego sukces to także dowód na to, że głos publiczności ma moc – i może realnie wpłynąć na rozwój młodych talentów.
Gratulujemy, Gabriel! To był Twój moment – i byłeś absolutnie fenomenalny.
Nasza OFF-owa podróż
Dla nas był to pierwszy raz na OFF Fashion, i już teraz wiemy, że nie ostatni. Było intensywnie, inspirująco, pięknie i… wzruszająco. Spotkaliśmy cudownych ludzi z pasją, odkryliśmy twórców, którzy już teraz zasługują na uwagę całej branży, a także… zakochaliśmy się w klimacie samego miasta Kielce, które na te dni zamieniło się w prawdziwą stolicę mody.
Chłonęliśmy każdy moment, stylizacje, światła, rozmowy w kuluarach i te małe spojrzenia między projektantami i modelkami – pełne napięcia i ekscytacji. Moda to emocje, a OFF Fashion jest ich pełne.
Chcecie więcej? Zobaczcie nasze vlogi!
Nie mogliśmy się powstrzymać – musieliśmy uchwycić tę atmosferę na naszym kanale na YouTube. Dlatego przygotowaliśmy aż dwa vlogi, w których pokazujemy więcej tej modowej podróży: 🎥 kulisy wydarzenia, 🎥 nasze stylizacje, 🎥 momenty z pokazów, 🎥 i wszystko to, co sprawiło, że OFF Fashion zostanie z nami na długo.
Wracamy za rok. To pewne.
Już dziś możemy powiedzieć jedno: OFF Fashion to nie tylko wydarzenie – to stan ducha. A my chcemy ten stan pielęgnować, rozwijać i przeżywać co roku.
Dlatego z radością i ogromną wdzięcznością mówimy: Dziękujemy, Kielce! OFF Fashion – do zobaczenia w kolejnej edycji.