Trendy zanikają, kiedyś było kilkanaście trendów, teraz jest ich kilkaset.
Na ulicach tej jesieni i zimy będzie bardzo dużo ubrań nawiązujących do przeszłości.
Bardzo dużo trendów powraca z lat 70, 80 i 90 . Na ulicach będzie wszystkiego bardzo dużo i na bogato. Będzie mix różnych stylów i tkanin np. welur ze skórą, koronki, cekiny, kokardy, falbany wszystkiego na raz a im więcej tym lepiej. Minimalizm odszedł do lamusa. Tego sezonu spodnie rurki zamienimy na szeroką nogawkę będą świętować triumfy spodnie typu mom jeans, dzwony czy kuloty.
Na bluzkach i koszulach będzie królował motyw falbanek, kokard i wstążek, a rękawy mają być za długie i bufiaste.
Na ulicę ponownie wychodzi motyw sypialniany, tym razem bieliźniane garnitury w wersji total look.
Kolory , które zakrólują tej jesieni i zimy to szmaragd, purple rain, róż, ognista czerwień, brąz, musztardowy i granat.
Najmodniejszą tkaniną będzie welur i aksamit, będzie królował na sukienkach, smokingach a nawet dodatkach botkach, torebkach czy chokerach dosłownie wszędzie. To welur i aksamit rozkocha w sobie i uwiedzie każdą szanująca się fashionistke. Nawet mała czarna tego sezonu to mała czarna welurowa.
GŁÓWNE TENDENCJE TEGO SEZONU:
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat,prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
TEGO SEZONU POWRACA MODA LAT:
70’s – czyli powracają dzwony,zamsz, tweed i jeans oraz plisowane spódnice, a na szyi cieniutkie zdobione szaliczki.
fot.mat.prasowe
80’s – powraca era punku w wydaniu glampunk, moda na motyw kraty,ćwieków, skóry, srebra oraz kiczu lat 80 (dawna Madonna ) tzn.plastik, neonowe barwy oraz przerysowane garnitury i smokingi oraz klasyczne ołówkowe spódnice.
fot.mat.prasowe
90’s !-(najmodniejsze ) czyli klimaty Beverly Hills dziewczyn z Bronxu a nawet styl ,,Spice Girls” m.in motyw panterki i skóry węża,duże bluzy z kapturem, poszarpane jeansy a także, mom jeansy,ciężkie obuwie typu martensy,glamy czy adidasy i obowiązkowo choker na szyi.
fot.mat.prasowe
W TYM SEZONIE KRÓLOWAĆ BĘDĄ KOLORY:
fot.mat.prasowe,
Różowy,
fot.mat.prasowe
Purple rain,
fot.mat.prasowe
Burgundowy,
fot.mat.prasowe
Ognista czerwień,
fot.mat.prasowe
Szmaragdowy,
fot.mat.prasowe
Brązowy,
fot.mat.prasowe
Ciemny granat,
fot.mat.prasowe
Szary,
fot.mat.prasowe
Najmodniejsze wzory tego sezonu to :
print wężowy,
fot.mat.prasowe
haftowane kwiaty,
fot.mat.prasowe
geometryczne wzory,
fot.mat.prasowe
krata,a w szczególności krata księcia Wali,
fot.mat.prasowe
pantera,cętki,pręgi,motyw koci,
fot.mat.prasowe
naszywki,
fot.mat.prasowe
Najmodniejsze tkaniny sezonu to:
welur,
fot.mat.prasowe
cekiny,
fot.mat.prasowe
skóra,
fot.mat.prasowe
tweed,
fot.mat.prasowe
koronka,
fot.mat.prasowe
tiul,
fot.mat.prasowe
latex,
fot.mat.prasowe
denim,
fot.mat.prasowe
zamsz,
fot.mat.prasowe
satyna,
fot.mat.prasowe
jedwab,
fot.mat.prasowe
aksamit,
fot.mat.prasowe
HITY wśród mody wierzchniej na ten sezon to :
kurtki puchowe,
fot.mat.prasowe
narzutki,poncza,
fot.mat.prasowe
militarne płaszcze,
fot.mat.prasowe
ogromne vintage katany,
fot.mat.prasowe
oversizowe bombry,
fot.mat.prasowe
trencze,
fot.mat.prasowe
futra kolorowe oczywiście sztuczne,
fot.mat.prasowe
futra białe też oczywiście sztuczne,
fot.mat.prasowe
Tego sezonu będziemy nosić TOREBKI:
torebki z grubym disajnerskim odpinanym paskiem,
fot.mat.prasowe
mini bag,
fot.mat.prasowe
shopper bag,
fot.mat.prasowe
sakiewki,
fot.mat.prasowe
torebki z naszywkami,
fot.mat.prasowe
Na nogach tego sezonu będziemy nosić buty:
botki welurowe,
fot.mat.prasowe
baletki wiązane,
fot.mat.prasowe
baletki na słupku,
fot.mat.prasowe
mokasyny,
fot.mat.prasowe
oxfordy,
fot.mat.prasowe
martensy,
fot.mat.prasowe
kozaki za kolano,
fot.mat.prasowe
sportowe obuwie,
fot.mat.prasowe
Na szyi będziemy nosić:
chokery,
fot.mat.prasowe
aksamitki,
fot.mat.prasowe
cienkie,długie szaliczki,
fot.mat.prasowe
długie naszyjniki,
fot.mat.prasowe
złote chokery,
fot.mat.prasowe
Więc kochane tego sezonu będzie się działo! Będzie modnych bardzo dużo tendencji, kolorów i tkanin. Każde zestawienia będą dozwolone. A tego sezonu im więcej tym lepiej, więc nie bójmy się można ekseperymentować i szaleć.
Mnie osobiście najbardziej rozkochały trendy na modę lat 90, bomberki, kurtki puchowe.
Tendencja, która mnie najbardziej przekonała to bezapelacyjnie ta dziewczyny z Bronxu.
Jeśli chodzi o torebki to biorę ze sobą torebkę na grubym odpinanym pasku, na nogi zaś zakładam baletki wiązane, jak będzie zimniej założę welurowe botki, bądź długie kozaki za kolano. Na szyję obowiązkowo zakładam chokery, aksamitki a czasami na odmianę, długi cienki szaliczek co by się mi chokery i aksamitki nie znudziły.
A to wszystko będę nosić w kolorze purple rain moim ulubionym kolorze, który wreszcie został doceniony i jest trendy,nie zrezygnuję też z ubrań w kolorze szmaragdowym, burgundowym i różowym. Chętnie też będę nosiła ubrania w motywach panterkowych, wężowych.
Na blogu będę przybliżać Wam tych trendów na moich i Antoniego stylizacjach, więc zapraszam do częstszego odwiedzania naszego bloga.
A Wy moje kochane, co będziecie nosić tego sezonu?
Która tendencja i które trendy Was rozkochały a które, nie przekonały?
Wczoraj 25 września odbył się pokaz najnowszej kolekcji Infinity 2017 Łukasza Verra w showroomie POP UP DITTA ZIMMERMANN. Kolekcja inspirowana Haute Couture została wykonana z najwyższej jakości tkanin sprowadzanych z różnych zakątków świata, ponieważ projektant stawia przede wszystkim na dobra jakość swoich projektów. Projektant tworzył ją z myślą o kobietach, które są synonimem klasy i cenią sobie najwyższą jakość. Kreacje są spełnieniem marzeń każdej eleganckiej kobiety. Najnowsza kolekcja “VERRA INFINITY 2017” jest swoistą “zabawą design’em” projektanta w odniesieniu do klasyki. Połączeniem niestandardowych form z trenem… to ukłon w stronę Haute Couture z lat 20-stych XX wieku. Ta kolekcja wywarła na nas ogromne wrażenie,wszystkie suknie były przepieknę i bardzo różne od siebie.Suknie były w oryginalnych formach i kształtach,uszyte z tkanin najwyższej jakości. Wszystkie projekty bardzo przypadły mi do gustu,choć są tak od siebie różne. Moje serce jednak najbardziej skradły dwie czarne długie suknie ciekawie przełamane jedna szarym futrem,druga zaś zamszem. Biała egzotyczna długa suknia również wywarła wielkie wrażenie,a śliczna modelka pięknie oddała charakter tej sukni i wydobyła z niej egzotyczną dzikość. Kolekcje Infinity 2017 będzię można już wkrótce oglądać na samym Fashion London Week.
Wczorajszego wieczoru miała miejsce również premiera autorskiej marki biżuterii projektanta ZOE design by Verra. W kolekcji można znaleźć piękną białą biżuterię,projektant czerpał inspirację min. ze starożytnych budowli np.piramid Cheopsa. Kolczyki z kolekcji są w kształcie właśnie starożytnych piramid,ale uszkodzonych przez nowe pokolenia ludzi.
Można było również podziwiać piękne torebki o oryginalnych formach,które Łukasz projektuję dla marki KLODA.
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
Łukasz Verra od lat związany z modą. Na początku występował w charakterze modela,gdzie pojawiał się na światowych wybiegach, mógł więc czerpać inspirację od najlepszych. Jednak od najmłodszych lat już pragnął zostać projektantem i projektować dla kobiet. Projektant sam żartuję,że już w dzieciństwie projektował ubranka dla lalek siostry z papierowych kuchennych ręczników.Tak powstała marka sygnowana nazwiskiem projektanta identyfikowana ze zmysłowością i elegancją, charakteryzująca się niezwykłą dbałością o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Sam projektant twierdzi,że największe inspirację czerpie z ludzkich emocji, które następnie wyraża w swoich pracach. Projekty Łukasza docenili już m.in Adam Sztaba, Anna Oberc, Agnieszka Wielgosz oraz Michał Baryza. Kolekcję z 2016 roku sygnowały nazwiskiem wspaniałe damy Jolanta Kwaśniewska oraz Agata Młynarska.
Wielkie gratulację Łukasz za wczorajszy pokaz Infinity i kolejnych sukcesów na London Fashion Week.
Ja z projektantem Łukaszem Verra
Nasz look na pokazie Infinity.
Selfie z pokazu.
Pokaz kolekcji Verra INFINITY 2017 dedykowany został na szczytny cel a mianowicie na leczenie maleńkiej Zoi, która cierpi na zespół Aperta dochód zebrany podczas pokazu zostanie przeznaczony na operację dziewczynki w Stanach Zjednoczonych. Zachęcamy do pomocy —>Szczegóły:https://web.facebook.com/events/280301239016440/
Pierwszy roczek dziś stuknął blogowi – podsumowania + konkurs dla czytelników
Kochani czytelnicy dziś mija okrągły pierwszy roczek od założenia bloga i publikacji pierwszego postu. To był bardzo pracowity czas, ale jakże piękny i bardzo inspirujący. Dziękujemy za wszystkie obserwację i komentarze to niezmiernie motywuję i dodaje skrzydeł do dalszej pracy. Na kolejny rok chcielibyśmy życzyć sobie jeszcze więcej inspiracji modowych i pomysłów na kolejne sesję,dużo wytrwałości oraz ciekawych projektów, w których będziemy mogli się wykazać naszymi zdolnościami, i tego co najważniejsze odkrywania siebie w kolejnych tendencjach,trendach i pozostawić swój styl,nie dać mu się zatracić mimo zmieniających się z sezonu na sezon trendów. Pozwolimy tu sobie zacytować słynny klasyk Coco Chanel ,,Moda przemija,lecz styl pozostaje” i oby tak właśnie było. Z okazji tych urodzin zrobiliśmy kolejną sesję, fotografem była mega uzdolniona fotograf Marta Mielcarek, którą cenimy bo potrafi wydobyć ze zdjęć piękno ubrań ich faktur i kolorów to co bardzo sobie cenimy w zdjęciach oraz naturalność,że zdjęcia są piękne bez retuszu.
A teraz czas na wspomnienie o to pierwsze zdjęcia,które zostały rok temu opublikowane :
Skoro jesteśmy już przy wspomnieniach to czas powspominać i przypomnieć sesję,które najbardziej nam się podobały i zapadły w naszej pamięci, co nie jest łatwe bo każda z sesji jest utrzymana w innym stylu i klimacie,staramy się wnosić tu różnorodność aby nie było nudnie. Jednak do wszystkich zdjęć czujemy duży sentyment.
Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować również osobą, którzy przyczynili się do powstania bloga przede wszystkim fotografom Waldemarowi Czerniszewskiemu, Marcie Mielcarek oraz Magdalenie Zagrajek,każdy z fotografów to inna energia i inny pomysł na zdjęcia,na ich uchwycenie i ukazanie,z wszystkimi bardzo dobrze nam się współpracuję.Dziękujemy za cierpliwość i oddanie. Chcielibyśmy też podziękować gościom, którzy przyjęli zaproszenia i zaszczycili nas swoją obecnością Justynie Chwalczuk,bohaterce stylistycznych metamorfoz oraz Margot Lejman i Karolinie Motylewskiej za udział w rozmowach na temat mody a także, Filipowi Koperskiemu za pomoc przy sesjach,stylizacjach i udziału w sesjach.
https://www.facebook.com/waldemar.czerniszewski
https://www.facebook.com/marta.mielcarek.18
https://www.facebook.com/magdalena.zagrajek.9
https://www.facebook.com/justyna.chwalczuk.1
https://www.facebook.com/margotlejman
https://www.facebook.com/karolina.motylewska
https://www.facebook.com/filip.koperski.921
No i kochani dziękujemy przede wszystkim Wam czytelnikom za wszystkie obserwacje i komentarze bo to dodaję nam skrzydeł do dalszej pracy, bardzo motywuję i pokazuję,że to co robimy ma sens i nasza praca nie jest na marne. Mamy do Was,także pytanie czego chcielibyście więcej na blogu, jakich postów, które cykle postów Wam się najbardziej podobają na blogu,a które mniej .Czekamy bardzo na Wasze opinie są dla nas najważniejsze bo w końcu tego bloga prowadzimy dla Was. Z okazji pierwszych urodzin przygotowaliśmy specjalnie dla Was konkurs:
Vivian Mary Hartley znana wszystkim jako Vivien Leight
fot.mat.prasowe
Vivien Leigh, właść. Vivian Mary Hartley brytyjska aktorka teatralna i filmowa, dwukrotna laureatka Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za kreacje Scarlett O’Hary w Przeminęło z wiatrem (1939) i Blanche DuBois w filmowej adaptacji Tramwaju zwanego pożądaniem (1951), rolę, w którą wcielała się także na deskach londyńskiego West Endu. Otrzymała również nagrodę Tony za udział w broadwayowskiej wersji Towarzysza.
Po ukończeniu edukacji w szkole teatralnej Leigh zagrała niewielkie role w czterech filmach z 1935 roku. Już dwa lata później zagrała główną postać żeńską w Wyspie w płomieniach (1937). Ceniono ją za ponadprzeciętną urodę, przez co sama Leigh uważała, że jej zdolności aktorskie nie są odpowiednio doceniane. Pomimo sławy i popularności zdobytych dzięki filmom, była przede wszystkim aktorką teatralną. W trakcie 30-letniej kariery zagrała w licznych i różnorodnych rolach: od bohaterek komedii Noëla Cowarda i George’a Bernarda Shawa do klasycznych, szekspirowskich heroin takich jak Ofelia, Kleopatra, Julia czy Lady Makbet. Pod koniec życia wcielała się w postacie charakterystyczne w kilku filmach.
Leigh często współpracowała ze swoim drugim mężem, Laurence’em Olivierem, którego żoną była od 1940 do 1960 roku. Razem występowali w wielu filmach i przedstawieniach teatralnych, których reżyserem był często sam Olivier. Przez większość dorosłego życia cierpiała na cyklofrenię.. Zyskała reputację osoby, z którą trudno się współpracuje, wskutek czego w jej karierze zdarzały się okresy zastoju. Od połowy lat 40. XX wieku doznawała powtarzających się napadów przewlekłej gruźlicy, która ostatecznie przyczyniła się do jej śmierci w wieku 53 lat. W 1999 roku Amerykański Instytut Filmowy uznał ją za szesnastą najlepszą aktorkę w historii kinematografii amerykańskiej.
fot.mat.prasowe
Vivien to kobieta, która jeszcze przez wiele dekad była ideałem piękna i niedoścignioną ikoną stylu. Charakteryzowały ją piękne rysy twarzy, długie, kręcone włosy, duże oczy, wyrazisty makijaż. Vivien nie sposób było nie zauważyć, ona po prostu przyciągała emanującą z niej urodą, kobiecością i subtelnością.Mówiła, poniekąd o sobie:Piękni ludzie tworzą swoje własne prawa.Jej uroda została również pośmiertnie prestiżowo wyróżniona. Zajęła pierwsze miejsce w rankingu przeprowadzonym przez firmę Bottegreen Prints w 2006 i została okrzyknięta Najpiękniejszą Brytyjką Wszech Czasów.Vivien nienawidziła swoich dłoni. Kiedy w latach 50. zaczęły się jej problemy psychiczne związane m.in. z niepowodzeniami w związku z Laurencem Olivierem, zaczęła gromadzić obsesyjnie białe rękawiczki. Robiła to dlatego, że uważała, że ma za duże, brzydkie dłonie, których nie powinna pokazywać światu. Zaniechała tego, gdy zwrócono jej uwagę, że wygląda to nieelegancko. . Gwiazda nigdy nie miała kompleksów na temat swojego wzrostu. Cieszyła się, że ma jedynie 160 centymetrów, bo twierdziła, że jako wysoka kobieta czułaby się niezręcznie. Vivien, która mawiała “Piękni ludzie tworzą swoje własne prawa”, do dziś uważana jest za ideał piękna.
fot.mat.prasowe
My kobiety zawdzięczamy jej:
modę na falę w stylu Hollywood,
fot.mat.prasowe
modę na klasyczny make-up,
fot.mat.prasowe
modę na nakrycia głowy,
fot.mat.prasowe
modę na białe rękawiczki,
fot.mat.prasowe
modę na podkreślanie talii,
fot.mat.prasowe
Moje ulubione cytaty Vivien Leigh:
,,Nie ma brzydkich kobiet,są tylko kobiety,które nie wiedzą,że są piękne.”
Niczym bumerang do mody już jakiś czas temu powrócił motyw NASZYWEK.
fot.mat.prasowe
Od kilku sezonów do mody powróciły naszywki,wystepują wszędzie na ubraniach,torebkach,plecakach a nawet butach ! Nie wiem czy wiecie,że pierwsza naszywka była prawdopodobnie dziełem Michała Anioła. Została wymyślona przez dobroczynnych i milutkich władców renesansu w celu uczenia młodzieży szlachetnej sztuki krawiectwa. Nie przyjęła się, ponieważ przez wieki popularna łata wygrywała z nią. Dopiero pod koniec XX w., kiedy łatanie ubrań przestało być koniecznością, a stało się zwyczajnym obciachem, przyzwyczajona do szycia młodzież przejęła tę szczytną ideę. Teraz powróciły zostały zaakceptowane i pokochane przez fashionistki na całym świecie i zostały w trendach na dłużej.Znajdziemy je w domach mody,u projektantów oraz w sieciówkach i na ulicy .
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
Gwiazdy i Ja już je nosimy:
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
Stylizacja pierwsza – tunika – Pull&Bear, szpilki – no name. Stylizacja druga – koszula – C&A, torebka – Stradivarius, bandana-NEW YORKER, szpilki -nn
Joanna Horodyńska modelka, stylistka a przede wszystkim bezkonkurencyjna ikona stylu w Polsce. Jej styl nie przez wszystkich jest niestety rozumiany ale przez wszystkich krytykowany.Tym razem Joanna zaprojektowała druga już kolekcję dla SI-MI, jest to polska marka odzieżowa utrzymana w klimacie streetwearowego koktajl grungu, boho i punka, z parasolką najlepszej jakości tkanin.
Joanna Horodyńska X SI-MI
Nowa kolekcja ,, Addicted to love” Joanny Horodyńskiej już druga dla polskiej marki SI-MI jest skomponowana pod hasłami ,,ekologiczne futra” i ,,na wysoki połysk”. Tym razem z kortu tenisowego przenosimy się na stacje kolei. Kolekcja składa się z dzianinowych sukienek oraz spódnic z eko skóry i lateksu. Alternatywnie w kolekcji można znaleźć lateksowe spodnie i bomberki z eko futra,ale nie zabrakło też disajnerskich beretów. Dominuje lateks i eko futra. Cała kolekcja utrzymana jest w kolorze czerni i czerwieni, wyjątkem jest kurtka billie jean w kolorze pudrowego różu. Takie stroje mogą być noszone zarówno na co dzień, jak i na wieczór.
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka GIRL ON FILM Pasek BEDROOM TOY
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka ADDICTED TO LOVE Szal TOO FUNKY
Joanna Horodyńska X SI-MI Beret ELETRIC
Joanna Horodyńska X SI-MI
Beret lateksowy BING BANG
Joanna Horodyńska X SI-MI marynarka lateksowa BEAT IT
Joanna Horodyńska X SI-MI Sweter MATERIAL GIRL
Joanna Horodyńska X SI-MI Bluzka LADY XANAX Spódnica BORDERLINE
Joanna Horodyńska X SI-MI Bluzka HYPERACTIVE Spódnica DIRTY DIANA
Joanna Horodyńska X SI-MI Bluzka ORDINARY LOVE Spodnie lateksowe FAITH
Joanna Horodyńska X SI-MI Płaszcz NOTORIOUS
Joanna Horodyńska X SI-MI Kurtka BILLIE JEAN
Joanna Horodyńska X SI-MI Kurtka LIKE A WOLF
Joanna Horodyńska X SI-MI Kurtka WILD GIRL
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka A VIEV TO KILL
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka LUCKY STAR
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka GIRL PANIC
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka FREEDOM
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka INTO THE GROOVE
Joanna Horodyńska X SI-MI Sukienka UNDONE
ZDJĘCIA: MACIEJ NOWAK STUDIOS ; STYLIZACJA: BARTEK INDYKA ; MAKE UP: BEATA MILCZAREK ; HAIR: SYLWIA HABDAS/ METALUNA AGENCY
Kolekcja jest dostępna w sprzedaży w butiku stacjonarnym w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej 63 oraz w sklepie internetowymwww.si-mi.pl.Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości kto w Polsce jest ikoną mody?
Sonia Rykiel z domu Flis (ur. 25 maja 1930 w Paryżu, zm. 25 sierpnia 2016 tamże) – francuska projektantka mody, aktorka oraz pisarka.
Założycielka domu mody sygnowanego jej imieniem i nazwiskiem.
Urodziła się w rodzinie Żydów pochodzących z Polski i Rumunii, którzy wyemigrowali do Francji. W 1953 roku wyszła za mąż za Sama Rykiela, właściciela sklepu odzieżowego. Projektowanie zaczęła w latach 60. XX wieku, następnie w 1968 roku otworzyła pierwszy własny butik w Paryżu. W następnym dziesięcioleciu rozszerzyła działalność na rynek kosmetyczny. Otrzymała wiele nagród, wyróżnień i odznaczeń, m.in.: Oscara przyznanego przez Fashion Group International of New York w 1986 roku, a w grudniu 2001 roku francuski Ordre national du Mérite.
fot.mat.prasowe
Flagowy sweterek „biednego chłopca” z którego zasłyneła Sonia nosiły największe nazwiska m.in Audrey Hepburn, Brigitte Bardot i Catherine Deneuve.Jedyna najbardziej paryska z paryżanek. Była królową dzianiny, choć nigdy nie nauczyła się szyć. Projektantka słynąca z ubrań w kolorowe paski, ale sama od pół wieku pozostawała wierna swojemu stylowi czyli czarnym spodniom, czarnym koszulom i kręconym rudym włosom. „Nie lubię męczyć się dla mody. Narzucam na siebie gotowe stylizacje i wychodzę z domu”, mówiła w wywiadach,
Sonia uważała, że moda powinna być demokratyczna, dlatego ubierała milionerki i studentki, balansując na granicy stylów wampa z lat 20., hipiski z lat 70. albo damy z lat 80. Sama pochodziła z rodziny francuskich intelektualistów. Wychowała się w towarzystwie czterech sióstr w podparyskim Neuilly. Jako dziecko bardziej interesowała się książkami i chłopcami niż ubraniami,jak sama twierdziła:.„Mój tata pochodził z Rumunii, był zegarmistrzem, mama Rosjanka zajmowała się wychowaniem dzieci. Rozmawiało się o sztuce i polityce, nigdy o modzie”, wspominała. Podkreślała jednak, że jej mama miała niezwykłe wyczucie stylu. Często zabierała córki do eleganckiego butiku Aux Enfants du Bois, gdzie kupowała im sznurowane botki i białe podkolanówki. „Nie znosiłyśmy tego!”, żartowała Sonia z uśmiechem na twarzy.
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
Jako siedemnastolatka Sonia dostała pracę w butiku „Laura”. Została zatrudniona do stylizowania okien wystawowych. W 1954 roku, wyszła za mąż za właściciela sklepu, Sama Rykiela. Rok później urodziła córkę Nathalie, pięć lat później zaczęła już sama projektować ubrania bo jak sama stwierdziła nie miała się w co ubrać w drugiej ciąży z synkiem Jeanem-Phillippem,syn niestety urodził się niewidomy i został uznanym kompozytorem. U dostawcy męża zamówiła sweter, który szybko wzbudził zainteresowanie wśród klientek i trafił na okładkę samego francuskiego „Elle”. Golf w biało-czerwono-różowe paski stał się symbolem kobiecego wyzwolenia na równi z miniówką Mary Quant. W 1968 roku, gdy w najlepsze trwała rewolta studencka, Sonia otworzyła swój pierwszy butik w Paryżu, przy Saint-Germain-des-Pres.
fot.mat.prasowe
Nigdy nie planowała zostać projektantką, a przez pierwsze 10 lat pracy uważała, że każdy kolejny dzień będzie jej ostatnim, jednak nie przestała kochać mody przez 40 lat. W założonym przez siebie domu mody każdego sezonu od nowa interpretowała „sweter dla biednego chłopca”, kombinując na wszelkie sposoby z kolorami, ale pozostając wierna paskom. Znakiem rozpoznawczym Sonii stały się także welurowe t-shirty, futra oraz małe czarne. „Kobieta Sonii Rykiel jest maksymalistką, woli kupić sobie nowe buty niż wystawny obiad, uwielbia uwodzić”, twierdziła Sonia.
Mając 66 lat dowiedziała się, że cierpi na chorobę Parkinsona. Przez 15 lat ukrywała swój stan, nawet przed rodziną. Dopiero w 2012 roku, gdy firmą zarządzała już jej córka Nathalie, Rykiel wydała przejmującą książkę „N’oubliez Pas Que Je Joue” o walce z chorobą. „Rysuję od 50 lat, to jedyna rzecz, która nigdy mi się nie znudziła. Tyle że teraz mnie to męczy”, pisała oszczędnie, ale szczerze. W chorobie Rykiel coraz rzadziej pokazywała się publicznie. Rodzina zachowała udziały w domu mody, ale oficjalnie dom mody należy do koncernu z Hong Kongu.
fot.mat.prasowe
W 2014 roku dyrektorem artystycznym Sonii Rykiel została Julie de Libran, która wcześniej związana była z domem mody Louis Vuitton. W najnowszej kampanii z Georgią May Jagger powróciły flagowe kolorowe paski, gdyż Libran postanowiła wrócić do korzeni – stworzyć ubrania dla dziewczyn, które kochają dobrą zabawę, ale nigdy nie są wulgarne.
Natura paryżanek to balansowanie na granicy elegancji i nonszalancji, a nawet kiczu oraz kultury, prostoty ale i przepychu. „To nieprawda, że ubrania wyglądają lepiej na chudych dziewczynach, wszystko jest kwestią nastawienia!”, mówiła Rykiel. Mocne i bardzo odważne stwierdzenie w świecie mody opanowanym obsesją rozmiaru zero i pogoni za doskonałą sylwetką.