Po “TAK”- w ciszy, która szeptała o wieczności…

Tuż po złożeniu przysięgi, kiedy kościół na Placu Grzybowskim zamknął za nami swoje święte drzwi, wydarzyło się coś, czego nie sposób opisać zwykłymi słowami.
Powietrze stało się lżejsze, światło jaśniejsze, a serca — pełniejsze niż kiedykolwiek.
Wyszliśmy na zewnątrz jako Mąż i Żona, niosąc w sobie ciszę, która brzmiała jak modlitwa.

Nasza sesja tuż po ślubie była jak dotknięcie innego świata — świata, w którym czas na moment przestaje istnieć, a miłość odbija się w każdym promieniu słońca. Warszawa otuliła nas swoim ciepłem, jakby chciała powiedzieć: pamiętam Wasz początek, błogosławię Wasz nowy rozdział.

W każdym spojrzeniu była obietnica.
W każdym uśmiechu — wdzięczność.
W każdym uderzeniu serca — echo przysięgi, która unosiła się jeszcze w powietrzu.

Fioletowe akcenty towarzyszyły nam jak ciche znaki z nieba — nasz kolor, nasz symbol, nasza energia, która od lat prowadziła nas dalej i głębiej.

A ta wyjątkowa chwila była tylko wstępem do kolejnego magicznego etapu tego dnia.
Bo po sesji, po wzruszeniach, po tych pierwszych oddechach wspólnego życia, ruszyliśmy w stronę miejsca, które dopełniło całą historię — Wilanowa.

Właśnie tam, w Tajemniczym Ogrodzie, czekało nasze przyjęcie.
Miejsce jak z baśni — pełne zieleni, światła, miękkich cieni i ciszy, która opowiada własne legendy.
Wilanów tego wieczoru był jak przestrzeń zawieszona między snem a jawą, jak ogród, w którym każda roślina znała naszą historię, a noc otulała nas swoim aksamitnym oddechem.

To właśnie tam celebrowaliśmy naszą miłość — wśród natury, światła, wśród ludzi, którzy niosą w sercach dobro.
W Tajemniczym Ogrodzie, który stał się na ten jeden wieczór naszą krainą zaczarowaną, miejscem, gdzie radość i duchowość łączyły się w harmonii, a nasza miłość odbijała się w każdym detalu jak w spokojnej wodzie.

Ta sesja, to światło, to miejsce, ten ogród…
To wszystko było jak zapis naszej duszy.
Jak pierwszy rozdział wieczności, którą zaczęliśmy razem 9 sierpnia 2025 roku.

PAŃSTWO KOLBUSZ

Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa


Anrika i szafa gra

5 1 głosuj
Article Rating

Tuż po złożeniu przysięgi, kiedy kościół na Placu Grzybowskim zamknął za nami swoje święte drzwi, wydarzyło się coś, czego nie sposób opisać zwykłymi słowami.
Powietrze stało się lżejsze, światło jaśniejsze, a serca — pełniejsze niż kiedykolwiek.
Wyszliśmy na zewnątrz jako Mąż i Żona, niosąc w sobie ciszę, która brzmiała jak modlitwa.

Nasza sesja tuż po ślubie była jak dotknięcie innego świata — świata, w którym czas na moment przestaje istnieć, a miłość odbija się w każdym promieniu słońca. Warszawa otuliła nas swoim ciepłem, jakby chciała powiedzieć: pamiętam Wasz początek, błogosławię Wasz nowy rozdział.

W każdym spojrzeniu była obietnica.
W każdym uśmiechu — wdzięczność.
W każdym uderzeniu serca — echo przysięgi, która unosiła się jeszcze w powietrzu.

Fioletowe akcenty towarzyszyły nam jak ciche znaki z nieba — nasz kolor, nasz symbol, nasza energia, która od lat prowadziła nas dalej i głębiej.

A ta wyjątkowa chwila była tylko wstępem do kolejnego magicznego etapu tego dnia.
Bo po sesji, po wzruszeniach, po tych pierwszych oddechach wspólnego życia, ruszyliśmy w stronę miejsca, które dopełniło całą historię — Wilanowa.

Właśnie tam, w Tajemniczym Ogrodzie, czekało nasze przyjęcie.
Miejsce jak z baśni — pełne zieleni, światła, miękkich cieni i ciszy, która opowiada własne legendy.
Wilanów tego wieczoru był jak przestrzeń zawieszona między snem a jawą, jak ogród, w którym każda roślina znała naszą historię, a noc otulała nas swoim aksamitnym oddechem.

To właśnie tam celebrowaliśmy naszą miłość — wśród natury, światła, wśród ludzi, którzy niosą w sercach dobro.
W Tajemniczym Ogrodzie, który stał się na ten jeden wieczór naszą krainą zaczarowaną, miejscem, gdzie radość i duchowość łączyły się w harmonii, a nasza miłość odbijała się w każdym detalu jak w spokojnej wodzie.

Ta sesja, to światło, to miejsce, ten ogród…
To wszystko było jak zapis naszej duszy.
Jak pierwszy rozdział wieczności, którą zaczęliśmy razem 9 sierpnia 2025 roku.

PAŃSTWO KOLBUSZ

Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa


Anrika i szafa gra

5 1 głosuj
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Brave
Brave
4 dni temu

Ale baśniowo, tacy śliczni i te kreacje i kwiaty!
Uwielbiam Was i samych najlepszości Wam życzę!

Aniela
Aniela
4 dni temu

Ależ anielsko i magicznie, no przepięknie! Moi ulubieńcy!