
9 sierpnia 2025 roku czas zwolnił. Miasto oddychało inaczej, światło odbijało się od szyb Warszawy jakby jaśniej, a powietrze drżało od emocji, które unosiły się wokół nas. Tego dnia szliśmy do ślubu po raz drugi — ale pierwszy raz do ołtarza, tak głęboko, świadomie i duchowo. Nasze serca niosły w sobie dziesięć lat wspólnej podróży, a nasze dusze szeptały: „to tutaj, to teraz, to na zawsze”.
Kościół Wszystkich Świętych na Placu Grzybowskim 3/5 przywitał nas jak stary, dobry przyjaciel.
To miejsce znało nasze kroki, nasze spojrzenia, nasze milczenia.
To tutaj powstała nasza pierwsza sesja na bloga, tutaj zrodziła się pasja, która stała się drogą, pracą, marzeniem i wspólnym językiem naszej miłości.
I to tutaj, przez pół roku nauk, przeszliśmy coś więcej niż przygotowanie do ślubu.
Przeszliśmy podróż do środka siebie.
Do tego, kim jesteśmy — razem i osobno.
Do wiary, która dawała nam siłę.
Do Boga, który prowadził nas jak światło w ciemności.
Każde spotkanie, każdy śmiech, każde wzruszenie — jakby ubierało nasze serca w nową warstwę miłości.
A gdy nadszedł dzień ślubu, wszystko układało się w idealną całość.
Każdy szczegół miał sens.
Każdy gest miał historię.
Każdy kolor miał duszę.
Fiolet — nasz kolor, nasza opowieść
W dniu ślubu kościelnego nas otulał fiolet kwiatów — głęboki, tajemniczy, duchowy.
Symbol miłości, która dojrzewa.
Symbol ciszy, w której kryje się siła.
Symbol NAS— od pierwszych chwil aż po tę najważniejszą.
Fiolet był z nami też wcześniej — w dniu ślubu cywilnego 27 grudnia 2023 roku, kiedy suknia i garnitur w odcieniach fioletu opowiadały światu o naszej duszy. O elegancji, odwadze i wyjątkowej energii, jaka płynie między dwiema osobami, które wybierają się codziennie na nowo.
Ten kolor jest jak MY:
romantyczny, głęboki, pełen magii, poruszający i niepowtarzalny.
Nasza historia zatacza krąg
Trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się 25 lipca 2015 roku, kiedy los postawił nas obok siebie w ATM Studio, podczas nagrań The Voice of Poland, pod tym samym niebem muzyki Edyty Górniak.
Jedno spojrzenie.
Jedna rozmowa.
Jedno drżenie serca.
I świat zmienił kierunek.
Potem — 13 października 2018 roku — Portugalia, Algarve, ocean i zaręczyny, które pachniały wolnością, światłem i cudowną obietnicą.
A następnie pierwszy „tak” — 27 grudnia 2023 roku w Pionkach, w miejscu, gdzie zaczyna się historia Anny — ciepła, rodzinna, prawdziwa.
Aż wróciliśmy tu.
Do kościoła, który nas widział.
Do ulic, które były sceną naszego początku.
Do miasta, które dało nam miłość.
Magia dnia, który był jak sen
Gdy stanęliśmy naprzeciw siebie, a światło wpadało przez kościelne okna, czas na moment przestał istnieć.
Byliśmy tylko my — i Bóg.
Nasze dłonie drżały, ale nasze dusze były spokojne jak nigdy wcześniej.
Przysięga, słowa, spojrzenia — jakby były wypowiedziane nie tylko ustami, ale samym sercem.
W tej chwili zrozumieliśmy, że wszystko — absolutnie wszystko — prowadziło nas właśnie tutaj.
Każda rozmowa, każdy krok, każdy dzień, każde miejsce, każda łza i każda radość.
Plac Grzybowski stał się miejscem, gdzie nasza historia zatoczyła pełne koło.
Gdzie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość złączyły się w jedno.
Gdzie miłość stała się wiecznością.
To był ślub, który nie tylko celebrował naszą drogę — on ją uświęcił.
Fioletowe kwiaty kołysały się jak melodia.
Miasto oddychało razem z nami.
A my szeptaliśmy sobie „na zawsze”, wiedząc, że tym razem to słowo niesie ze sobą całe dziesięć lat.
Dziesięć lat miłości, wiary, wierności i cudów.
I właśnie dlatego ten dzień był jak sen.
Jak modlitwa.
Jak najpiękniejszy rozdział naszej historii, który dopiero otwiera drogę do kolejnych…MIŁOŚĆ…PAŃSTWO KOLBUSZ

















































































Kreacje:Emil Wieczorek/Makijaż i Fryzura: Dominika Koryciarz-Emerald Project/Kwiaty-Lera Waleria Piszczuk z Bukieciarni Mokotowska 41/ Zdjęcia: Anna Rosa
Anrika i szafa gra
Wow wielkie gratulacje!
Wyglądaliście jak z najpiękniejszej baśni!
Życzę samych najlepszości i pomyślności!
Uwielbiam Was!
Ależ wyglądaliście anielsko i magicznie, te kreacje Wasze no wow, ale te kwiaty wow wow nigdy tak pięknych nigdy wcześniej nie widziałam, a szczególnie ten bukiet Anriki!
Jesteście moją inspiracją, życzę pomyślności i szczęścia!