Poniedziałek – Bumerang Modowy SZWEDY

Do mody powracają szwedy, choć jak wiemy, szeroka nogawka już od kilku sezonów wróciła do łask. W tym sezonie powracają szwedy, które ostatnio modne były w 2000 roku. Szwedy to spodnie z szeroką nogawką ich nazwa wzięła się od szwedzkiego zespołu ABBA, który wylansował ten krój spodni. Spodnie te największe triumfy święciły w latach 60 i 70. Nosili je wtedy hipisi we wzorzystych kolorowych konfiguracjach. Kolejno szwedy przekształciły się w dzwony, również z szeroką nogawką, ale zwężane w okolicach bioder. Ze szwedami możemy tworzyć wiele pięknych stylizacji jesiennych, przedstawiłam Wam kilka propozycji. Jesteście przekonane co do tych spodni ?

 Gwiazdy i Ja już je nosimy:

 

Moje propozycje:

Ubrania: H&M

Zdjęcia: Antoni Kolbusz

Anrika i szafa gra,

Jak wyglądał staż w VIVA! Moda ? Part III

Wrzesień ostatni już miesiąc stażu zaczął się szukaniem wkładek i podklejek do butów oraz rękawiczek skórzanych i rajstop. Był deszczowy dzień, a ja cały spędziłam, spacerując ulicami Hożą, Koszykową i Piękną w poszukiwaniu wkładek do butów. Następnie udałam się do Leroy Merlin w Arkadii za szukaniem podklejek do butów, których niestety nie udało mi się znaleźć. Z Arkadii udałam się autobusem na Chmielną w poszukiwaniu skórzanych rękawiczek do wypożyczenia. Na koniec dnia odebrałam rajstopy z butiku LeBrand. Tak minął piątek pierwszy dzień stażu we wrześniu. Weekend był wolny od stażu. W poniedziałek przybyłam na 10 do redakcji i miałam za zadanie wyszukiwać polskie marki z ciekawymi projektami i czekać z asystentką Agnieszki (dyrektor kreatywnej Edipresse, pod której skrzydłami odbywałam staż). Agnieszka miała pojawić się w redakcji o 13:30, ale niestety wcale nie przybyła i zapomniała nas o tym poinformować. Czekaliśmy do godziny 16, wtedy do jej asystentka zadzwoniła do Agnieszki spytać co z tym spotkaniem. Agnieszka przełożyła to spotkanie na jutrzejszy dzień. Tak więc nie potrzebnie tyle czekałam, bo mogłam już o 14 iść z paragonami po faktury. Po godzinie 16 zaś udałam się z paragonami do sklepu obuwniczego do Złotych Tarasów i salony fryzjerskiego Ruby Blue, do którego uczęszcza Agnieszka. Zaniosłam te paragony, aby wystawili Agnieszce fakturę. Kolejnego dnia otrzymałam pieniądze od asystentki Agnieszki na podklejki do butów, po które udałam się do Centrum Handlowego w Markach. Niestety w Markach też nie znalazłam welurowych okładzin do podklejania butów, kolejno udałam się na Bemowo szukać dalej. Szukałam dotąd, aż znalazłam i kupiłam. Po powrocie z podklejkami czekało na mnie dużo pudełek butów z Zary w redakcji. Te pudełka musiałam przenieść do garderoby (która znajdowała się po drugiej stronie ulicy) kolejno rozpakować buty i podkleić każdego buta podwójną podklejką. Par butów było ok. dwudziestu tak, więc trochę zabawy miałam z obrysowywaniem podeszew butów, wycinaniem i dwukrotnym podklejaniem. Gdy podkleiłam wszystkie buty, byłam zadowolona, że koniec obowiązków na dziś, gdy nagle zadzwoniła asystentka Agnieszki z zadaniem, aby umówić się z projektantem kapeluszy po ich odbiór na Warszawskiej Pradze. Projektant mógł spotkać się dopiero po godzinie 20, więc ubłagałam asystentkę, że odbiorę je jutro rano. 

Rano zaczęłam więc dzień od pojechania na Pragę po kapeluszę. Kolejno wróciłam, z kapeluszami do pałacyku gdzie przygotowaliśmy pokaz polskiej marki LeBrand. Był to pierwszy pokaz, przy jakim miałam przyjemność pracować i zobaczyć jak wygląda pokaz za kulisami. Przed pokazem odbyły się przymiarki, przy których asystowałam Agnieszce. Musiałam zrobić zdjęcia modelkom, każdej z osobna. Następnie wydrukowałam zdjęcia, aby wiedzieć, jaki look każda modelka ma mieć na sobie podczas pokazu, zdjęcia też ponumerowała wg kolejności, w jakiej modelki miały wychodzić na pokaz. Kolejno odcięłam wszystkie metki od ubrań i rozwiesiłam lookami na wieszaku, tak aby cała stylizacja była na jednym wieszaku. Podczas prób do pokazu, pojechałam do Arkadii kupić ubrania w Mango i Masino Dutti do kolejnej sesji. Ubrania przywiozłam do garderoby i czekałam ponad pół godziny na taksówke, aby wrócić do pałącyku, gdzie przygotowywaliśmy pokaz. Gdy się pojawiłam Agnieszka, poprosiła mnie, abym pojechała jeszcze raz do projektanta kapeluszy i wymieniła je na inne. Szybko udałam się po wymianę kapelusze, aby zdążyć przed pokazem. Całe szczęście się udało zdążyć przed pokazem. Byłam nawet długo przed rozpoczęciem się pokazu i pomagałam ubierać się modelką. Po pokazie około godziny 22 z asystentką Agnieszki odkleiliśmy podklejki z butów i część butów zwróciliśmy w Złotych Tarasach w Zarze. Kolejnego dnia rano oddałam pozostałe buty do Zary i ruszyłam po kolejne wypożyczenia do sesji Apartu. O pracy nad tą kampanią już pisałam, kto nie czytał to, odsyłam pod link.

Marzenia się spełnia! – Kampania Apart

Po kampanii Apartu pracowałam jeszcze nad jedną sesją do magazynu Urody Życia. Tak więc miałam dużo pracy nad kolejnymi wypożyczeniami, zakupami i zwrotami… Po pracy przy tej sesji mój czas na stażu dobiegł końca i pożegnałam się z redakcją, zdobywając cenne referencje.

Podsumuje staż jednym zdaniem: Prawdziwa szkoła życia, która pokazała mi jak ciężką pracą, jest praca stylisty.

Anrika i szafa gra,

Trendy Jesień/Zima 2018/19 UBRANIIA

Trudno pisać mi ten post o trendach, bo tak naprawdę trendy zanikają. Jest tyle modnych tendencji tego sezonu, że trudno mówić, że coś jest modne lub nawet inaczej, że coś nie jest modne. Wystarczy dobry argument, że to, co mamy na sobie jest w trendach tego sezonu. Modna zatem jest tak naprawdę różnorodność. Z modowych ciekawostek to Anna Wintour przygotowując, wrześniowy numer ani razu nie użyła słowa trend, bo jest ich za duża różnorodność. Ponadto w kampaniach sieciówek pojawiają się dojrzałe modelki, nie jak dotychczas same nastolatki. Rewolucją była także okładka amerykańskiego Vogue z Beyonce, którą sfotografował 23-letni afroamerykanin. Był to pierwszy raz, gdy afroamerykanin fotografował do Vogue. 

Wracając do tematu trendów, to przeważają trzy sylwetki. Pierwsza z nich to kobieta z osobowością, siłą i charakterem ubrana wyrażając swój charakter. Druga to kobieta skromna, biurowa, która zakrywa ciało korporacyjnymi garsonkami. Trzecia to kobieta ubrana w przeskalowane, za duże ubrania typu oversize

Nadal inspirujemy się latami 70, 80 i 90. Z lat 70 czerpiemy przede wszystkim kolory żółcie, burgundy, brązy, miody, ale także wzór kraty, sztruks, patchwork, kożuchy, teedy bear oraz hipisowskie sukienki. 

Z lat 80 zabieramy ubrania z przeskalowanymi ramionami, marynarki, chustkowy print oraz błysk tamtych lat.

Natomiast z lat 90 czerpiemy ze stylu dziewczyn z Beverly Hills oraz dziewczyn z collegu, oraz mom jeansy, ogrodniczki i ogólnie jeans. 

Tendencji, fasonów, wzorów, kolorów, akcesoriów i dodatków w tym sezonie jest taki ogrom, że nie sposób opisać wszystkie, zatem odsyłam do przygotowanych poniżej materiałów. Przedstawiam trendy na kolażach, bo przecież modę przyjemniej oglądać niż o niej czytać. 

Piszcie w komentarzach co z tych trendów, kradniecie do swoich garderób.

Bo ja na pewno w tym sezonie będę się nosiła w stylu dzikiego zachodu, po prostu uwielbiam ten styl i ostatnio miałam przyjemność ubierać aktorów i statystów do westernu. Ponadto stawiam w tym sezonie na animal i scarf print. Kocham zwierzęce wzory, tak, nawiasem mówiąc, to moda ostatnio się do mnie dopasowuje. W tamtym sezonie modny był mój ukochany fioletowy kolor a teraz ukochany animal print, lepiej być nie może. Z kolorów wybieram brązy, za którymi wcześniej nie przepadałam. Z materiałów stawiam na tweed, uwielbiam pudełkowe żakiety ala Chanel. Patrząc na fasony to najbardziej, zachęcają mnie wiktoriańskie sukienki. Na nogach zamierzam nosić kowbojki, właśnie szukam tych jedynych i chyba już znalazłam w Reservdzie. Z akcesoriów nadal pozostaje z kolczykami nie do pary i chokerem z muszelek na szyi, co by wprowadzić trochę lata tego sezonu. Na głowie zamierzam nosić chustki….tak chustki ! Do trencza i szminki na ustach z okularami przeciwsłonecznymi na nosie będą wyglądały wręcz parysko.

GŁÓWNE TENDENCJE SEZONU:

ZWIERZĘCO SEKSOWNA:

SZALENIE SAFARI:

ETNO GLOBTROPERKA:

DZIEWCZYNA KOWBOJA:

WARSTWOWO ZAKRYTA:

MODA Z TRZECH POPRZEDNICH DEKAD POWRÓCIŁA:

LATA 70’te:

 LATA 80’te:

LATA 90’te:

NAJMODNIEJSZE KOLORY SEZONU:

BRĄZY:

MUSZTARDY:

BEŻE:

POMARAŃCZE:

ŻÓŁCIE:

CZERWIENIE:

OLIWKI:

SZMARAGDOWE ZIELENIE:

NIEBIESKOŚCI:

NEONY:

MONOKOLOR:

SREBRNY:

NAJMODNIEJSZE WZORY:

ZWIERZĘCE:

APASZKOWY/ VERSACE PRINT:

KRATA:

PASY, PASKI, PASECZKI:

PATCHWORK:

HAFTY I KWIATY:

LOGOMANIA:

MATERIAŁY TEGO SEZONU:

TWEED:

SZTRUKS:

SKÓRA:

FUTRZAKI:

FASONY TEGO SEZONU:

TRENCZE/PŁASZCZE:

GARNITURY/SMOKINGI:

SZTORMIAKI:

WIKTORIAŃSKIE SUKIENKI:

PELERYNY:

NAJMODNIEJSZE AKCESORIA:

CHUSTKI NA GŁOWIE:

KOMINIARKI:

BOGATO ZDOBIONE CZAPKI:

ETNO CZAPKI:

BERETY:

KAPELUSZE:

KAPTURY:

TURBANY:

BIŻUTERIA XXL:

KOLCZYKI NIE DO PARY:

METALOWE CHOKERY:

OGROMNE ŁAŃCUCHY:

ŁAŃCUSZKI WESTERNOWE:

BIŻUTERIA Z MOTYWEM LIŚCI:

BIŻUTERIA Z KOŁAMI:

NERKI:

BAZARKOWE TOREBKI:

RETRO TOREBKI:

KOWBOJKI:

MARSZCZONE KOZAKI:

BIAŁE BOTKI:

DŁUGIE KOZAKI:

BRZYDKIE ADIDASY:

ZDOBIONE BOTKI:

Anrika i szafa gra,

Five trends – Speckles, panther, snake, apical versace print, mustard color and corduroy !

Wrześniowa sesja, choć niestety z opóźnieniem wpłynęła na blog to, jest wyjątkowa, bo otwiera nowy sezon w modzie.

W naszych stylizacjach wykorzystaliśmy aż pięć największych trendów tego sezonu.

Cętki, wężowy i versace print oraz kolor musztardowy i sztruks. W sumie jeszcze jeden mianowicie łączenie ze sobą niepasujących do siebie wzorów, tak teraz jest to trendy! W dzisiejszej modzie nie ma żadnych zasad i reguł, łączymy niepasujące do siebie printy, do sukienek zakładamy brzydkie adidasy, butów nie dopasowujemy do torebki a kolczyki nosimy nie do pary... Jak widać w tym sezonie wszystkie ruchy dozwolone w modowej grze!

Dużo o trendach przeczytacie i pooglądacie w przyszłym tygodniu w poście o trendach modowych i fryzurowych.

Bądźcie czujni tygryski.

 

Ubrania: Całość ZARA

Stylizacja : Anrika Koperska

Fryzura : Antoni Kolbusz

Zdjęcia: Krzysztof Czarnacki

Anrika i szafa gra,

Wtorek Ikona stylu – DIANA VREELAND

Diana Vreeland urodzona 29 września 1903 roku znana felonistka, redaktorka modowa i prawdziwa wyrocznia mody. Pisała dla Harper’s Bazaar i Vogue oraz była specjalnym konsultantem w Costume Institute of the Metropolitan Museum of Art. W 1964 roku znalazła się na liście najlepiej sprzedających się gwiazd. 

,,Nie musisz urodzić się piękną, by być atrakcyjną”.

Po ślubie wyprowadziła się z mężem do Nowego Jorku, gdzie urodziła mu dwoje synów i zajmowała się ich wychowaniem. Po kilku latach wyprowadziła się z rodziną do Londynu, gdzie prowadziła firmę bieliźniarską i tańczyła w grupie Tiller Girls.

Na zakupy często wybierała się do Paryża, gdzie kupowała najczęściej stroje od Chanel. Była w piętnastce amerykańskich kobiet, które przedstawiono królowi Jerzemu V i królowej Marii w Pałacu Buckingham. W 1935 roku powróciła wraz z rodziną do Nowego Jorku, gdzie została już do końca życia. Choć w Europie znakomicie się odnajdowała, bo uwielbiała europejską modę i fascynowała się Coco Chanel. Sama nawet mówiła:

Zanim poszedłem do pracy w Harper‚s Bazaar w 1936 r., Prowadziłam wspaniałe życie w Europie, co oznaczało podróże, zwiedzanie pięknych miejsc, cudowne lato, studiowanie i czytanie przez większość czasu”. 

Karierę rozpoczęła w 1936 roku jako felietonista Harper’s Bazaar. Sama Carmel Snow redaktor Harper’s Bazaar, był pod wrażeniem jej stylu ubioru i zaproponował jej pracę w magazynie. Od tego czasu aż do rezygnacji Diana Vreeland prowadziła kolumnę „ Harper’s Bazaar  pod tytułem Dlaczego nie?”. Pracując w magazynie ,,odkryła” aktorkę Lauren Bacall podczas II wojny światowej. Okładka marcowa Harpers‚a jest z Lauren Bacall i jest wyjątkowa. Przedstawia Bacall opierającą się na zewnątrz drzwi z Czerwonego Krzyża. Bacall ubrana jest w szykowny garnitur, rękawiczki, kapelusz w kształcie klosza, z którego spadają długie fale włosów . Wtedy zauważono, że Vreeland poważnie traktuje modę. W 1946 r. powiedziała, że bikini jest największym odkryciem po bombie atomowej. Kochała oryginalność i indywidualne podejście do mody nie lubiła więc modnych sznurowanych butów na wysokich obcasach  i  krepdeszynowych sukienek, które wszystkie kobiety nosiły nawet w upalne letnie dni.

Gdy w 1960 roku John F. Kennedy został nowym prezydentem to właśnie Diana, została stylistką Pierwszej Damy Jacqueline Kennedy.

Mimo wielkich osiągnięć to bardzo mało zarabiała w Harpers’ie co pewnie też przyczyniło się do decyzji o rezygnacji ze stanowiska redaktorki w tym magazynie. 

 

 

W 1962 roku została redaktorką w Vogue amerykańskim, a po roku awansowała na redaktor naczelną. Uwielbiała lata 60te za modę na młodzieżowy styl, choć wiele kobiet nie przekonała się do tej mody.  W latach 60tych odkryła  min. gwiazdę Edie Sedgwick. Do sesji zdjęciowych skracała spódnice i umieszczała fotografie Richarda Avedon’a oraz wypromowała noszenie skąpego bikini. 

Po posadzie w Vogue,  została konsultantką w Instytucie Kostiumowym Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku w 1971 roku. W 1984 roku, zorganizowała aż dwanaście wystaw.  Artysta Greer Lankton stworzył lalkę Vreeland, którą można obejrzeć w bibliotece Instytutu Kostiumów.

W 1984 roku napisała swoją autobiografię. Zmarła na atak serca w wieku 85 lat. 

My kobiety zawdzięczamy jej:

  • wylansowanie skąpego bikini,

  • wylansowanie mini,

  • ogrom pięknych okładek dla Harper’s Baazar i Vogue,

Zasady stylu Diany Vreeland:

1. Czarne włosy zaczesywane do tyłu i podwijane za uszami.

2. Czerwona szminka na ustach.

3. Okrycia głowy np.turbany.

4. Ogrom biżuterii.

5. Proste fasony ubrań w monochromatyczne. 

Miłej lektury,

Anrika i szafa gra,

Jak wygląda staż w Viva!Moda? Part II

 

Jako że sami chcieliście, to przychodzę z drugą częścią postu o stażu w Viva! Moda. Sierpień zaczął się spotkaniem z asystentką Agnieszki Ścibior w Costa Cofee nieopodal Vitkaca najbardziej ekskluzywnej galerii mody w Polsce. Asystentka powiedziała jakie plany są na najbliższe dni i poprosiła o kolejny resercz. Tym razem miałam za zadanie odszukać dodatki w trendach: logomanii, zwierzęcych printów i lakierowanych z wysokim połyskiem, ponadto pluszaki tygrysa, geparda lub innego dzikiego kota i uwaga ….suszone motyle! Szukanie motyli trochę trwało i nie było łatwo, bo redakcja oczywiście chciała motyle za darmo wypożyczyć, a każdy sklep internetowy znaleziony przeze mnie nie chciał się na to zgodzić. Dodatkowo dostałam nowe zadanie znaleźć drewnianą dłoń do zdjęcia ekspozycji biżuterii. Dłoń oczywiście też musiałam znaleźć za darmo. Naszukałam się wszędzie od osiedlowego sklepu plastycznego po centra handlowe i udało się wypożyczyć za darmo od sklepu Parfouise. Dyrektor kreatywna i stylistka w jednej osobie Agnieszka Ścibior wraz z asystentką wylatywały do Paryża robić okładkową sesję do magazynu. Przed ich wylotem musiałam popakować ubrania do walizek i myślałam, że te kilka dni, kiedy ich nie będzie, będą wreszcie dla mnie wolne. Niestety myliłam się, gdyż w trakcie ich nieobecności do moich obowiązków należało zapakowanie ubrań marki MISBHV i odesłanie do Krakowa, następnie posprzątanie garderoby i reserch biżuterii. Kolejno zrobić zwroty z poprzedniej sesji ubrań takich marek jak MMC studio, Le Brand, Weawe, Dawid Woliński.

Po powrocie Agnieszki i jej asystentki dołączyła do mnie nowa stażystka Adrianna. Gdy szłam do garderoby to minęliśmy się na korytarzu i intuicja mi podpowiedziała, że to ta nowa stażystka i zagadałam do niej i w takich to okolicznościach poznałam Adę. Tego dnia była sesja kompozycji do magazynu Viva!Moda i wszystkie zgromadzone przeze mnie dodatki z butików i showroomów z Adą zapakowaliśmy do taxi i pojechałam do studia na sesje. Po drodze, musiałam odebrać biżuterie z Noble Platz i Pl.Piłsudzkiego za prawie milion złoty. Co najgorsze wypożyczenie tej biżuterii miało umowę sporządzoną na moje dane nie redakcji. Stres był duży, aby nic nie zginęło ……. na szczęście wszytko szczęśliwie po sesji zostało zwrócone. W drodze na sesję z tą biżuterią przypomniało mi się, że zapomniałam lekarstw z domu i szybko zajechałam po nie do domu. Następnie pojechałam na sesje, wszystkie ubrania wypakowałam z taxi do studia. W studiu panowała mistyczna atmosfera, muzyka, ciemno. Agnieszka siedziała za biurkiem oglądając, jak na podglądzie wyglądają kompozycje i nakierowywała fotografa i nas co mamy poprawić w kompozycji i kadrze. Zdjęcia wykonywał Piotr Stokłosa jeden z najlepszych fotografów mody w Polsce. Podczas sesji wysłano mnie taksówką, aby odebrać od Adrainny golf Diora i w redakcji zapakować go i odesłać. Następnie wróciłam na sesje kompozycji, po sesji spakowałam ubrania i kolejno jeszcze tego samego dnia musiałam je rozwieść do showroomów i butików. Kolejnego dnia byłam w redakcji sama z Agnieszką bez jej asystentki! Bałam się ogromnie czy sobie ze wszystkim poradzę, ale dzień okazał się najfajniejszym ze wszystkich z całego stażu. Punktualnie przybyłam do redakcji, gdzie czekałam, aż zjawi się Agnieszka. Gdy zjawiła się Agnieszka zadała mi zadania na dziś. Wybór zdjęć do publikacji z wystawy i pokazu Diora, a także z wystawy J.Gillaute. Szczerze mówiąc, miałam trochę problem z obsługą MacBooka, bo zawsze pracowałam na Windowsie. Na szczęście mogłam liczyć na pomoc asystentki i w razie potrzeby dzwoniłam do niej i esemesowałam. Kolejne zadanie na dziś to znalezienie obiadu dla Agnieszki co nie było lada wyczynem. No bo co kupić by jej smakowało…. na szczęście udało się kupić obiad, który bardzo jej posmakował. Teraz musiałam tylko oddać ubrania do Caroliny Herrera i byłam na dziś wolna.

 

Kolejne dni to kolejne resercze i wypożyczenia do sesji, która miała, miejsce na Wyspach Świderskich a pozowała Olga Rudnicka. Podróż na Wyspy była bardzo zabawna, bo kierowca trafił nam się wyjątkowo nieogarnięty i były śmieszne sytuacje… Sama sesja była, ciężka w kamperze prasowałam ubrania, wtedy Agnieszka z resztą ekipy poszła wybierać miejsca do zdjęć. Ja zostałam w kamperze sama z Olgą i fryzjerem. Agnieszka zadzwoniła, abym ubrała Olgę w pierwszy look. Wtedy pierwszy raz sama ubierałam modelkę i stresu miałam co niemiara, aby niczego nie pomylić…udało się bez wtopy… Olga ruszyła na sesje, a ja prasowałam na łonie natury resztę ubrań, a następnie musiałam je zanieść na miejsce sesji… Było to bardzo męczące, bo był upał ponad 30 stopni i samo chodzenie piachem męczyło, a tu w dodatku jeszcze trzeba było dzwigac bardzo ciężkie ubrania, moje ręce wtedy płakały ze zmęczenia. Aż teraz jak o tym piszę i sobie przypominam, to zaczynają boleć hehe. Po tej sesji trzeba było tego samego dnia wieczorem posegregować ubrania a jutro tj. sobota pozwracać. Jakby tego było mało zwroty w sobotę i przez kilka następnych dni było mi dane robić na pieszo, bo na sesji w Paryżu przeholowano budżet. Chodzenie ulicami Wiejską, Mokotowską, Moliera z ciężkimi pakunkami było strasznym przeżyciem.

 

Następnie czekała nas sesja do magazynu Viva!Trendy. Agnieszka przedstawiła nam tematy i inspiracje i czekał mnie oczywiście reserch i gromadzenie nowych ubrań w garderobie. Tematami teraz były: lata 90, welur, ostatni pokaz YSL, połysk, lateks, falbany, mini, sexi i sztuczne kwiaty chokery, damskie garnitury w kolorach kameleon, khaki, tofu. W tej sesji pomagała nam druga asystentka i z nią musiałam wszystko nosić do garderoby, kolejno do auta, z auta do studia, ze studia do garderoby a z garderoby do showroomów….ufff lekko nie było, od tego noszenia śmiałam się, że będę miała bicepsy jak Pudzian hehehe. Przygotowując ubrania do tej sesji, miałam momenty zawahania się czy nie zrezygnować ze stażu. Właśnie zapomniałam napisać, że ta nowa stażystka Adrianna zrezygnowała po tygodniu ze stażu. Ja pokonałam, załamanie pomógł mi w tym mój ukochany Antoni, który zmotywował, by nie odpuszczać stażu w połowie drogi, bo jak rezygnować to od razu, a nie w połowie. Gdy miałam chwile, słabości na stażu będąc na Mokotowskiej i szukając ubrań. Spotkałam znajomą stylistkę Zuzannę Lewandowską, z którą porozmawiałam i zmotywowana wróciłam do pracy. Przed jutrzejszą sesją trendów szukałam sztucznych wielkich kwiatów, aż znalazłam po 22 w Złotych Tarasach musiałam z nich wykonać chokery a rano pojawić się w garderobie. Przy sesji trendów było bardzo, bardzo, ale to bardzo dużo dzwigania trzy taksówki załadowane po dach. Po sesji do garderoby po 21 przyjechał Antoni by, pomóc nam nosić te ładunki z taksówek do garderoby. Sam jako mężczyzna dziwił się jak, mogliśmy dać radę z tym wszystkim same rano, by to załadować. Wieczorem gdy, wróciliśmy do domu, uświadomiliśmy sobie, że dziś była nasza druga rocznica, wtedy rozpłakałam się, że przez ten staż o tym zapomniałam oraz że nie uczciliśmy tego. Bo następnego dnia w sobotę czekało mnie oczywiście odnoszenie ubrań z garderoby do showrómów, butików i atelier oczywiście bez taksówki, bo nadal budżet redakcji pozostawał przekroczony. Ostatnim zadaniem w sierpniu było zrobić reserch płaszczy damskich, a następnie zestawienie w kolaż. Resercz skończyłam o godzinie 16, a już o 18 powinnam wyjeżdżać na otwarcie pierwszego salonu Victoria Seckrets w Arkadii. Czasu było niewiele na zestawienie zdjęć w kolaże, tym bardziej że mój laptop działa z prędkością żółwia. Podczas gdy Antoni zaczął, mnie czesać ja z laptopem tworzyłam zestawienia i wtedy…..usiadłam udem na lokówce, piekło jak cholera a jeszcze bardziej, gdy włożyłam sukienkę, która podrażniała ranę…. Taka pamiątka ze stażu mi pozostała już na zawsze i pamiątka po Antosiu, bo jego lokówką się oparzyłam……….

Mam nadzieję, że doczytaliście do końca. Piszcie koniecznie czy chcecie kolejną część na temat stażu?

Anrika i szafa gra,

Publikacja moich stylizacji w Scorpio Jin Magazine

Kolejna moja publikacja w magazynie modowym  zagranicznym to już trzecia! Jestem prze szczęśliwa, że moje stylizacje cieszą się coraz większym uznaniem. Co prawda ta sesja robiona na wiosne i jest z wiosennymi trendami, ale, na pewno część z tych trendów przejdzie na kolejny sezon wiosenny. Tym bardziej że kwiaty każdej wiosny i lata zasypują ludzi. Tej wiosny razem z kwiatami milleniasiów zalał również plastic. No bo romantyczne kwiaty to już nieco znudzony i banalny trend. Kwiaty przed wręczeniem zawsze należało, odwinąć z folii tak bynajmniej uczyły tego dobre maniery, ale nie w tym sezonie… A na zmieniający się klimat projektanci także mają, odpowiedz. Tą odpowiedzią są sztormiaki i plastikowe dodatki. Przeciwdeszczowe fasony pojawiające się na wybiegach były transparentne albo w ulubionych kolorach Paddingtona tj. żółtym, czerwonym lub niebieskim. 

Plastic is fantastic a strecz tym bardziej! 

Tej wiosny po zimie na Polskie ulice wyszły przezroczyste, przeciwdeszczowe płaszcze, choć pogoda wcale tego nie wymagała. Bo po zimie pogoda zrobiła nam niespodziankę i zgubiła tak naprawdę gdzieś po drodze wiosnę. Tak po zimie od razu zawitało lato. Jakby transparentnych płaszczy było mało, na drogi wyszły też transparentne ubrania, buty i torebki! Swoją drogą takie transparentne torebki to duża pomoc dla kieszonkowców widząc zawartość torebki bez zaglądania do niej od razu ma reserch, na którą torebkę warto polować. Do modowej gry wiosną powróciły również kontrowersyjne kolorowe rajstopy, które już dawno odeszły do lamusa, aby teraz na nowo powrócić. Ogromne marynarki tej wiosny pożyczaliśmy od naszych dziadków.

Moda na lata 90 i 80 trwała w najlepsze, a nawet cofaliśmy się jeszcze bardziej w przeszłość w lata 60,50 i 40, co będzie dalej w modzie…..

Modelka : Albina Pozhigajlo/Nagorny Models

Stylizacja : Anrika Koperska              Makijaż: Anna Wogerer
Zdjęcia : Ela Jocz                                    Asystent : Andrii Semena 

Anrika i szafa gra,

Jak wygląda staż w Viva! Moda? Part I

 

Rok temu a dokładnie 25 lipca zaczęłam staż w redakcji Edipresse w magazynie Viva! Moda w dziale mody.  Byłam bardzo uradowana i podekscytowana faktem, że zacznę pracę w ukochanym magazynie. Co prawda już na rozmowie kwalifikacyjnej informowano mnie, że to bardzo ciężka praca to nie wiedziałam, że będzie aż tak ciężka! Dosłownie ciężka to praca się okazała. Podczas stażu pracowaliśmy nad jesiennym numerem magazynu Viva! Moda, ale także dla magazynu Uroda Życia. Ponadto  pracowaliśmy przy pokazach mody i kampaniach reklamowych.Pierwszy dzień na stażu wyglądał następująco. Pokazano mi redakcję i powierzono zadania na ten dzień. Zadaniami był reserch w showroomach, sklepach na Mokotowskiej, w Klifie i Vitkacu na podane mi tematy.  Miałam wyszukać dodatki jesienne w tedencjach: czerni, bieli, cętków, lateksu i połysku. Co wcale nie było, łatwym zadaniem szukając botków i kozaków w lipcu. Kolejne dni to było odbieranie ubrań z showroomów i odpakowywanie paczek z zagranicznych showroomów, a następnie rozwieszanie ich kolorystycznie i tematycznie na wieszakach  w garderobie.Nadźwigałam  się jak z dziesięciu tragarzy… Po pierwszych dniach pracy bardzo bolały mnie nogi od chodzenia i ręce od dźwigania. A te ciężkie paczki ubrań śniły mi się nawet w nocy to było straszne…  Po tygodniu tej pracy miałam zaszczyt asystować Agnieszce Ścibior przy sesji do Viva! Mody. Na samą myśl o tym fakcie nie mogłam zasnąć, choć byłam zmęczona po 14 godzinach ciężkiej fizycznej pracy. Rano o godzinie 6:30 w dzień sesji odbył się przegląd ubrań w garderobie z Agnieszką. Po przeglądzie musiałam wyprasować cztery stelaże pełne wieszaków ubrań, a kolejno wszystkie te ubrania zapakować do tira garderobianego. To były ubrania do sesji jesiennej bardzo ciężkie futra od MMC studio, pod ich ciężarem nawet złamał się metalowy stelaż. Zatem wyobraźcie sobie, jakie to musiało być ciężkie! Po zapakowaniu ubrań do tira garderobianego musiałam raz jeszcze wyprasować wszystkie ubrania. Podczas gdy na ulicy trwała sesja to ja prasowałam ubrania jednocześnie przy tym płacząc bo wyobrażałam sobie całkiem inaczej to asystowanie… Po kilku godzinach wreszcie wyszłam, aby asystować Agnieszce…. Cała sesja trwała do godziny 20. Po sesji należało rozpakować cały tir ubrań do garderoby. A to nie wszystko! Trzeba było zapakować i zaadresować ubrania z zagranicznych showroomów, aby rano były gotowe dla kuriera. Tak więc prace skończyłam przed 23 i byłam tak zmęczona, że nawet nie miałam siły, by dojść na przystanek, ale musiałam!  Po sesji rano oczywiście musiałam posegregować markami ubrania z garderoby i popakować, a następnie poodwozić do showroomów i posprzątać garderobę. Myślałam, że tylko przed tą sesją jest tyle pracy i że potem będzie luźniej. Niestety tak pracowicie było cały czas. A potem od nowa polsko ludowo  resercze, wypożyczenia, sesje i zwroty. Było ciężko i to cholernie ciężko, ale też warto! Praca na takim stażu to praca fizyczna, która trwa po kilkanaście godzin dziennie włącznie z sobotą i niedzielą. Na czas stażu zapomnijcie o życiu towarzyskim. Trzeba też mieć odłożone pieniądze, aby iść na taki staż bo staże są niestety bezpłatne! Poznałam chyba wszystkie showroomy w Warszawie, odwiedziłam ciekawe miejsca, nauczyłam się dużo ! A to był dopiero pierwszy miesiąc stażu! Ciekawi kolejnych dwóch?  Piszcie proszę w komentarzach czy chcecie kolejne posty o stażu! 

Pierwsza sesja przy której pracowałam na stażu:

Przepraszam za słabą jakość zdjęć, ale w tamtym roku jeszcze nie miałam iPone’a i robiłam zdjęcia Samsungiem 🙁

Anrika i szafa gra,

Białe Słoneczniki

JA: Koszula, Spodnie i Medalion – H&M, Buty – ZARA, 

Antoni: Koszula – DiY by me, Okulary – Reserverd, Spodnie i Buty – ZARA,

Stylizacja : Anrika Koperska   Fryzura: Antoni Kolbusz

Zdjęcia: Kamil Dybowski

Anrika i szafa gra,

Beach Fashion – The Story Safari

Przychodzę z nowymi propozycjami stylizacji na plażę. W tym roku mamy lato w pełni z bardzo wysokimi temperaturami. Za którymi tak tęskniłam po klika ostatnich lat w Polsce było dość chłodnych i deszczowych. A ja uwielbiam takie afrykańskie upały i marzy mi się bardzo podróż na czarny ląd do Kenii. Moje stylizacje utrzymane w klimacie czarnego lądu, gdyż fascynuje mnie safari. Styl safari tak jak i marynarski każdego roku jest modny, ja z tych dwóch zdecydowanie wybieram safari. Ponadto print wężowy jest bardzo na czasie tego sezonu i pewnie jeszcze bardzo na czasie będzie i na jesieni. Przygotowałam trzy stylizacje dwie z wykorzystaniem sukienek, ponieważ chciałam Wam pokazać jakie sukienki dobrze się sprawdzają latem na plaży. Trzecia stylizacja to body uzupełnione kapeluszem i stylowymi kolczykami. Przed nami ostatni miesiąc lata, więc czerpcie jak najwięcej słońca !

Sukienka – ZARA, Kolczyki  – H&M

Body, Kapelusz i Kolczyki – H&M

Sukienka – ZARA, Kolczyki – H&M, Klapki – No name

Stylizacja: Anrika Koperska    Zdjęcia: Roksana Liczberska

Anrika i szafa gra,