Five trends – Speckles, panther, snake, apical versace print, mustard color and corduroy !

Wrześniowa sesja, choć niestety z opóźnieniem wpłynęła na blog to, jest wyjątkowa, bo otwiera nowy sezon w modzie.

W naszych stylizacjach wykorzystaliśmy aż pięć największych trendów tego sezonu.

Cętki, wężowy i versace print oraz kolor musztardowy i sztruks. W sumie jeszcze jeden mianowicie łączenie ze sobą niepasujących do siebie wzorów, tak teraz jest to trendy! W dzisiejszej modzie nie ma żadnych zasad i reguł, łączymy niepasujące do siebie printy, do sukienek zakładamy brzydkie adidasy, butów nie dopasowujemy do torebki a kolczyki nosimy nie do pary... Jak widać w tym sezonie wszystkie ruchy dozwolone w modowej grze!

Dużo o trendach przeczytacie i pooglądacie w przyszłym tygodniu w poście o trendach modowych i fryzurowych.

Bądźcie czujni tygryski.

 

Ubrania: Całość ZARA

Stylizacja : Anrika Koperska

Fryzura : Antoni Kolbusz

Zdjęcia: Krzysztof Czarnacki

Anrika i szafa gra,

Street Fashion WOMEN

In the twilight of the palace of culture and science

Stylizacja: Anrika Koperska

Zdjęcia : Marcin Ogar

Sukienka: Intimissimi,  Bluza i Medalion: H&M, Naszyjnik: Lilou, Sneakersy: Zara, Torebka:Fabiola

Anrika i szafa gra

Wtorek Ikona stylu – DIANA VREELAND

Diana Vreeland urodzona 29 września 1903 roku znana felonistka, redaktorka modowa i prawdziwa wyrocznia mody. Pisała dla Harper’s Bazaar i Vogue oraz była specjalnym konsultantem w Costume Institute of the Metropolitan Museum of Art. W 1964 roku znalazła się na liście najlepiej sprzedających się gwiazd. 

,,Nie musisz urodzić się piękną, by być atrakcyjną”.

Po ślubie wyprowadziła się z mężem do Nowego Jorku, gdzie urodziła mu dwoje synów i zajmowała się ich wychowaniem. Po kilku latach wyprowadziła się z rodziną do Londynu, gdzie prowadziła firmę bieliźniarską i tańczyła w grupie Tiller Girls.

Na zakupy często wybierała się do Paryża, gdzie kupowała najczęściej stroje od Chanel. Była w piętnastce amerykańskich kobiet, które przedstawiono królowi Jerzemu V i królowej Marii w Pałacu Buckingham. W 1935 roku powróciła wraz z rodziną do Nowego Jorku, gdzie została już do końca życia. Choć w Europie znakomicie się odnajdowała, bo uwielbiała europejską modę i fascynowała się Coco Chanel. Sama nawet mówiła:

Zanim poszedłem do pracy w Harper‚s Bazaar w 1936 r., Prowadziłam wspaniałe życie w Europie, co oznaczało podróże, zwiedzanie pięknych miejsc, cudowne lato, studiowanie i czytanie przez większość czasu”. 

Karierę rozpoczęła w 1936 roku jako felietonista Harper’s Bazaar. Sama Carmel Snow redaktor Harper’s Bazaar, był pod wrażeniem jej stylu ubioru i zaproponował jej pracę w magazynie. Od tego czasu aż do rezygnacji Diana Vreeland prowadziła kolumnę „ Harper’s Bazaar  pod tytułem Dlaczego nie?”. Pracując w magazynie ,,odkryła” aktorkę Lauren Bacall podczas II wojny światowej. Okładka marcowa Harpers‚a jest z Lauren Bacall i jest wyjątkowa. Przedstawia Bacall opierającą się na zewnątrz drzwi z Czerwonego Krzyża. Bacall ubrana jest w szykowny garnitur, rękawiczki, kapelusz w kształcie klosza, z którego spadają długie fale włosów . Wtedy zauważono, że Vreeland poważnie traktuje modę. W 1946 r. powiedziała, że bikini jest największym odkryciem po bombie atomowej. Kochała oryginalność i indywidualne podejście do mody nie lubiła więc modnych sznurowanych butów na wysokich obcasach  i  krepdeszynowych sukienek, które wszystkie kobiety nosiły nawet w upalne letnie dni.

Gdy w 1960 roku John F. Kennedy został nowym prezydentem to właśnie Diana, została stylistką Pierwszej Damy Jacqueline Kennedy.

Mimo wielkich osiągnięć to bardzo mało zarabiała w Harpers’ie co pewnie też przyczyniło się do decyzji o rezygnacji ze stanowiska redaktorki w tym magazynie. 

 

 

W 1962 roku została redaktorką w Vogue amerykańskim, a po roku awansowała na redaktor naczelną. Uwielbiała lata 60te za modę na młodzieżowy styl, choć wiele kobiet nie przekonała się do tej mody.  W latach 60tych odkryła  min. gwiazdę Edie Sedgwick. Do sesji zdjęciowych skracała spódnice i umieszczała fotografie Richarda Avedon’a oraz wypromowała noszenie skąpego bikini. 

Po posadzie w Vogue,  została konsultantką w Instytucie Kostiumowym Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku w 1971 roku. W 1984 roku, zorganizowała aż dwanaście wystaw.  Artysta Greer Lankton stworzył lalkę Vreeland, którą można obejrzeć w bibliotece Instytutu Kostiumów.

W 1984 roku napisała swoją autobiografię. Zmarła na atak serca w wieku 85 lat. 

My kobiety zawdzięczamy jej:

  • wylansowanie skąpego bikini,

  • wylansowanie mini,

  • ogrom pięknych okładek dla Harper’s Baazar i Vogue,

Zasady stylu Diany Vreeland:

1. Czarne włosy zaczesywane do tyłu i podwijane za uszami.

2. Czerwona szminka na ustach.

3. Okrycia głowy np.turbany.

4. Ogrom biżuterii.

5. Proste fasony ubrań w monochromatyczne. 

Miłej lektury,

Anrika i szafa gra,

Poniedziałek – Bumerang Modowy CHUSTY NA GŁOWIE

Chusty na głowie były noszone już w XVI wieku przez kobiety na całym świecie, choć nam kojarzą się głównie z polskimi wsiami. Królowa Elżbieta również nosi na głowie  chusty wiążąc je w stylu angielskim. Pamiętam, że będąc, w podstawówce równie tak, jak teraz powróciła moda na ich noszenie. Ja oraz moje rówieśniczki chętnie nosiły takie trójkątne chusty jeansowe, zdobione haftami na swoich głowach. Chusty na głowie w przeszłości posiadały również moce sakralne. W przeszłości kazano zakrywać kobietom włosy, bo kobiece włosy rzekomo posiadają moce. Głowa bez chusty była łatwą zdobyczą dla nieczystych mocy. W tamtych czasach, aby obrazić kobietę wystarczyło zdjąć jej z głowy chustę. Chusta na głowie niby pomagała, aby, nie marzyć i nie trzymać kontaktu z mężczyznami, chroniła myśli i kryła włosy źródło złych mocy. ( dobrze, że nie kazano golić włosów) Noszenie chusty stawało się obowiązkowe, gdy dziewczyna była w dojrzałym wieku. Chusta była także znakiem zaręczyn, którą zakładał jej ojciec w towarzystwie jej koleżanek. Na zaślubinach młode panny kilkukrotnie zmieniały chusty. Kolory chust też były nieprzypadkowe. Młode kobiety nosiły jaskrawe kolorowe chusty, zaś starsze kobiety ciemniejsze. Przed Lennowiecką rewolucje chusty były prezentem wyrażającym miłość i szacunek. Mężowie często obdarowywali chustami żony, a nawet chusty kupowano jako posag. Rosyjski chłop Iwan Pawłow Łobzin wraz z Wasylem Griaznowem w 1795 jako pierwsi otworzyli fabrykę jedwabnych chust. Taką historię skrywają jedwabne chusty.

Wracając do teraźniejszości, to chusty tej jesieni są największym trendem wśród okryć głowy. Tylko ze względu na nasz klimat, ciekawe czy się przyjmie. Poniżej inspiracje na ich noszenie oraz moje propozycje. Ps. moje chusty dorwałam, w szmateksie za 3 chusty zapłaciłam ok 45zł. Jestem ciekawa czy Wy przekonacie się do noszenia tych chust. Tak swoją drogą to świetny patent, jak mamy nieświeże włosy hehehe

Gwiazdy i Ja już nosimy:


Moje propozycje:

Ubrania – H&M, chusty – SH

Zdjęcia: Krzysztof Czarnacki

Anrika i szafa gra,

Back To School

fot. Pola Górnisiewicz

Jako że przyszedł pierwszy dzwonek a z nim mniej lub bardziej utęskniona szkoła…. To przychodzę do Was ze stylizacjami, które idealnie by się sprawdziły do szkoły. Stylizacje te przygotowywałam na potrzeby różnych sesji i wybrałąm z mojego portfolio te idealne do szkoły….więcej moich prac w zakładce portfolio. 

Dla tych, co właśnie zaczęli, nowy rok szkolny życzę udanego roku szkolnego i owocnego w dobre wyniki w szkole!

fot. Hanna Gnatowska

fot. Pola Górnisiewicz 

fot. Pola Górnisiewicz

fot. Pola Górnisiewicz

fot. Pola Górnisiewicz

fot.Karolina Kurek

 fot.Karolina Kurek

fot.Karolina Kurek

fot. Pola Górnisiewicz

Stylizacja: Anrika Koperska

Anrika i szafa gra,

Publikacja moich stylizacji w Scorpio Jin Magazine

Kolejna moja publikacja w magazynie modowym  zagranicznym to już trzecia! Jestem prze szczęśliwa, że moje stylizacje cieszą się coraz większym uznaniem. Co prawda ta sesja robiona na wiosne i jest z wiosennymi trendami, ale, na pewno część z tych trendów przejdzie na kolejny sezon wiosenny. Tym bardziej że kwiaty każdej wiosny i lata zasypują ludzi. Tej wiosny razem z kwiatami milleniasiów zalał również plastic. No bo romantyczne kwiaty to już nieco znudzony i banalny trend. Kwiaty przed wręczeniem zawsze należało, odwinąć z folii tak bynajmniej uczyły tego dobre maniery, ale nie w tym sezonie… A na zmieniający się klimat projektanci także mają, odpowiedz. Tą odpowiedzią są sztormiaki i plastikowe dodatki. Przeciwdeszczowe fasony pojawiające się na wybiegach były transparentne albo w ulubionych kolorach Paddingtona tj. żółtym, czerwonym lub niebieskim. 

Plastic is fantastic a strecz tym bardziej! 

Tej wiosny po zimie na Polskie ulice wyszły przezroczyste, przeciwdeszczowe płaszcze, choć pogoda wcale tego nie wymagała. Bo po zimie pogoda zrobiła nam niespodziankę i zgubiła tak naprawdę gdzieś po drodze wiosnę. Tak po zimie od razu zawitało lato. Jakby transparentnych płaszczy było mało, na drogi wyszły też transparentne ubrania, buty i torebki! Swoją drogą takie transparentne torebki to duża pomoc dla kieszonkowców widząc zawartość torebki bez zaglądania do niej od razu ma reserch, na którą torebkę warto polować. Do modowej gry wiosną powróciły również kontrowersyjne kolorowe rajstopy, które już dawno odeszły do lamusa, aby teraz na nowo powrócić. Ogromne marynarki tej wiosny pożyczaliśmy od naszych dziadków.

Moda na lata 90 i 80 trwała w najlepsze, a nawet cofaliśmy się jeszcze bardziej w przeszłość w lata 60,50 i 40, co będzie dalej w modzie…..

Modelka : Albina Pozhigajlo/Nagorny Models

Stylizacja : Anrika Koperska              Makijaż: Anna Wogerer
Zdjęcia : Ela Jocz                                    Asystent : Andrii Semena 

Anrika i szafa gra,

Jak wygląda staż w Viva! Moda? Part I

 

Rok temu a dokładnie 25 lipca zaczęłam staż w redakcji Edipresse w magazynie Viva! Moda w dziale mody.  Byłam bardzo uradowana i podekscytowana faktem, że zacznę pracę w ukochanym magazynie. Co prawda już na rozmowie kwalifikacyjnej informowano mnie, że to bardzo ciężka praca to nie wiedziałam, że będzie aż tak ciężka! Dosłownie ciężka to praca się okazała. Podczas stażu pracowaliśmy nad jesiennym numerem magazynu Viva! Moda, ale także dla magazynu Uroda Życia. Ponadto  pracowaliśmy przy pokazach mody i kampaniach reklamowych.Pierwszy dzień na stażu wyglądał następująco. Pokazano mi redakcję i powierzono zadania na ten dzień. Zadaniami był reserch w showroomach, sklepach na Mokotowskiej, w Klifie i Vitkacu na podane mi tematy.  Miałam wyszukać dodatki jesienne w tedencjach: czerni, bieli, cętków, lateksu i połysku. Co wcale nie było, łatwym zadaniem szukając botków i kozaków w lipcu. Kolejne dni to było odbieranie ubrań z showroomów i odpakowywanie paczek z zagranicznych showroomów, a następnie rozwieszanie ich kolorystycznie i tematycznie na wieszakach  w garderobie.Nadźwigałam  się jak z dziesięciu tragarzy… Po pierwszych dniach pracy bardzo bolały mnie nogi od chodzenia i ręce od dźwigania. A te ciężkie paczki ubrań śniły mi się nawet w nocy to było straszne…  Po tygodniu tej pracy miałam zaszczyt asystować Agnieszce Ścibior przy sesji do Viva! Mody. Na samą myśl o tym fakcie nie mogłam zasnąć, choć byłam zmęczona po 14 godzinach ciężkiej fizycznej pracy. Rano o godzinie 6:30 w dzień sesji odbył się przegląd ubrań w garderobie z Agnieszką. Po przeglądzie musiałam wyprasować cztery stelaże pełne wieszaków ubrań, a kolejno wszystkie te ubrania zapakować do tira garderobianego. To były ubrania do sesji jesiennej bardzo ciężkie futra od MMC studio, pod ich ciężarem nawet złamał się metalowy stelaż. Zatem wyobraźcie sobie, jakie to musiało być ciężkie! Po zapakowaniu ubrań do tira garderobianego musiałam raz jeszcze wyprasować wszystkie ubrania. Podczas gdy na ulicy trwała sesja to ja prasowałam ubrania jednocześnie przy tym płacząc bo wyobrażałam sobie całkiem inaczej to asystowanie… Po kilku godzinach wreszcie wyszłam, aby asystować Agnieszce…. Cała sesja trwała do godziny 20. Po sesji należało rozpakować cały tir ubrań do garderoby. A to nie wszystko! Trzeba było zapakować i zaadresować ubrania z zagranicznych showroomów, aby rano były gotowe dla kuriera. Tak więc prace skończyłam przed 23 i byłam tak zmęczona, że nawet nie miałam siły, by dojść na przystanek, ale musiałam!  Po sesji rano oczywiście musiałam posegregować markami ubrania z garderoby i popakować, a następnie poodwozić do showroomów i posprzątać garderobę. Myślałam, że tylko przed tą sesją jest tyle pracy i że potem będzie luźniej. Niestety tak pracowicie było cały czas. A potem od nowa polsko ludowo  resercze, wypożyczenia, sesje i zwroty. Było ciężko i to cholernie ciężko, ale też warto! Praca na takim stażu to praca fizyczna, która trwa po kilkanaście godzin dziennie włącznie z sobotą i niedzielą. Na czas stażu zapomnijcie o życiu towarzyskim. Trzeba też mieć odłożone pieniądze, aby iść na taki staż bo staże są niestety bezpłatne! Poznałam chyba wszystkie showroomy w Warszawie, odwiedziłam ciekawe miejsca, nauczyłam się dużo ! A to był dopiero pierwszy miesiąc stażu! Ciekawi kolejnych dwóch?  Piszcie proszę w komentarzach czy chcecie kolejne posty o stażu! 

Pierwsza sesja przy której pracowałam na stażu:

Przepraszam za słabą jakość zdjęć, ale w tamtym roku jeszcze nie miałam iPone’a i robiłam zdjęcia Samsungiem 🙁

Anrika i szafa gra,

Białe Słoneczniki

JA: Koszula, Spodnie i Medalion – H&M, Buty – ZARA, 

Antoni: Koszula – DiY by me, Okulary – Reserverd, Spodnie i Buty – ZARA,

Stylizacja : Anrika Koperska   Fryzura: Antoni Kolbusz

Zdjęcia: Kamil Dybowski

Anrika i szafa gra,

Beach Fashion – The Story Safari

Przychodzę z nowymi propozycjami stylizacji na plażę. W tym roku mamy lato w pełni z bardzo wysokimi temperaturami. Za którymi tak tęskniłam po klika ostatnich lat w Polsce było dość chłodnych i deszczowych. A ja uwielbiam takie afrykańskie upały i marzy mi się bardzo podróż na czarny ląd do Kenii. Moje stylizacje utrzymane w klimacie czarnego lądu, gdyż fascynuje mnie safari. Styl safari tak jak i marynarski każdego roku jest modny, ja z tych dwóch zdecydowanie wybieram safari. Ponadto print wężowy jest bardzo na czasie tego sezonu i pewnie jeszcze bardzo na czasie będzie i na jesieni. Przygotowałam trzy stylizacje dwie z wykorzystaniem sukienek, ponieważ chciałam Wam pokazać jakie sukienki dobrze się sprawdzają latem na plaży. Trzecia stylizacja to body uzupełnione kapeluszem i stylowymi kolczykami. Przed nami ostatni miesiąc lata, więc czerpcie jak najwięcej słońca !

Sukienka – ZARA, Kolczyki  – H&M

Body, Kapelusz i Kolczyki – H&M

Sukienka – ZARA, Kolczyki – H&M, Klapki – No name

Stylizacja: Anrika Koperska    Zdjęcia: Roksana Liczberska

Anrika i szafa gra,