Dzikie smaki mody

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stylizacje :
JA :
sukienka – H&M
naszyjnik – Bershka
bransoletki – H&M
kolczyki – H&M
buty – H&M
ANTONI :
kombinezon – ZARA
biżuteria – no name
buty – ZARA
Stylist : Anrika Koperska
Hairstyle : Antoni Kolbusz
Zdjęcia : Magdalena Zagrajek 
https://www.facebook.com/magdalena.zagrajek.9
Miłego oglądania
Całusy,
Anrika i Antoni

Środa – Ikona mody MADELEINE VIONETT

fot.mat.prasowe
Madeleine Vionnet  francuska projektantka mody, nazywana architektem mody, pierwsza wprowadziła ukośne cięcie; do 1939 prowadziła własny dom mody Vionnet S.p.A. przy Avenue Montaigne w Paryżu.
Urodziła się w biednej rodzinie, jej ojciec – Abel Vionnet, pobierał opłaty celne w Aubervilliers pod Paryżem. Matka Madeleine porzuciła rodzinę, kiedy dziewczynka miała kilka lat. W wieku dziesięciu lat Madeleine Vionnet przerwała naukę i rozpoczęła termin w domu mody. W roku 1894 wyszła za mąż, lecz szybko się rozwiodła. Następnie wyjechała do Anglii, gdzie pracowała w pracowni Kate Reilly. Po powrocie do Paryża związała się z pracownią Callot Soers, a następnie z domem mody Jacques’a Douceta. Vionnet, około roku1907, jako pierwsza projektantka zrezygnowała z kobiecego gorsetu   wypełnień i usztywnień, które niegdyś miały przecież trzymać w ryzach sylwetkę.Ryzyko się opłaciło – kobiety były wdzięczne jej talentowi i zmysłowi, który przekładał się na stroje doskonale podkreślające walory kobiecej urody. Asami w rękawie Vionnet były drapowania i szycie z krepy. W 1917 roku otworzyła swój własny dom mody Vionnet S.p.A.. Inspirowała się strojami japońskimi i greckimi. Suknie Vionnet znajdują się w Centre de Documentation de la Couture.
 
Twórczość Vionnet radykalnie zmieniła relację ciała i ubioru. Podporządkowała strój wygodzie i podkreślaniu urody naturalnego piękna sylwetki. Jej innowacyjne techniki kroju i szycia oraz filozofia stroju wywarły olbrzymi wpływ na współczesną modę.Kroiła tkaniny bezpośrednio na manekinie.Jej sekretem idealnej formy stała się uważna obserwacja anatomii ciała – to wyznaczane przez nią linie stały się liniami cięć i przeszyć. Jedne z największych zbiorów: strojów, biżuterii, dodatków Madeleine Vionnet znajdują się w The Metropolitan Museum of Arts w Nowym Jorku oraz w Instytucie Ubioru w Kioto. Twierdziła:,,Sukienka nie musi wisieć na ciele,lecz postępować zgodnie z ruchem i linią ciała,kiedy kobieta się uśmiecha sukienka musi uśmiechać się razem z nią”.
 
My kobiety zawdzięczamy jej:
  • rezygnacje z noszenia gorsetów,
fot.mat.prasowe
 
  • rezygnacje z wypełnień i usztywnień wszelkiego rodzaju,
fot.mat.prasowe
 
  • drapowania,
fot.mat.prasowe
 
  • suknie z krepy,
fot.mat.prasowe
 
  • suknie inspirowane greckim antykiem,
fot.mat.prasowe
 
  • asymetryczne suknie,
fot.mat.prasowe
 
  • perfumy,
fot.mat,prasowe
Zasady stylu Madeleine Vionnet:
 
1. Swobodne i nie krępujące sylwetki suknie.
2. Zdobienia drapowane na sukniach.
3.Inspiracja antycznymi greckimi sukniami.
4.Skromność i wygoda.
5.Minimalistyczna biżuteria.

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

Miłego czytania i oglądania
Anrika,
 

Wtorek – Bumerang modowy HISZPANKA I CHOKERY

Tego lata wielki come back przeżywają bluzki typu ,,hiszpanka”chokery, a razem tworzą bardzo zgrany modny duet.

 

fot,mat.prasowe
Będąc dzieckiem  można było wylosować chokera w plastikowym pojemniczku po wrzuceniu monety dwuzłotowej do automatu z zabawkami. Dziś noszą je blogerki modowe, gwiazdy przeróżnego formatu, liczne artystki. Można nosić praktycznie do każdej stylizacji i nigdy się on nie nudzi.
Choker to naszyjnik zawiązany dosyć ciasno na szyi, niczym obroża. Może to być łańcuszek, kawałek materiału czy też rzemyk. Wydawać by się mogło, że powrót chokerów na rynek modowy zniknie równie szybko jak się pojawił. Jak się jednak okazuje, nie były one tylko przelotnym akcesorium urozmaicającym stylizacje i zdjęcia na Instagramie. Kobiety szybko zakochały się w chokerach dzięki powracającej modzie z lat 90.,
Gwiazdy i Ja już je nosimy : 

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe


Bluzka typu ,,hiszpanka”, eksponująca pięknie ramiona jest zaczerpnięta ze stroju regionalnego flamenco . Fason został spopularyzowany przez cesarzową, żonę Napoleona III, i ze względu na jej korzenie nazwany został dekoltem hiszpańskim. Bluzka ta jest bardzo zmysłowa i seksowna. Teraz jest noszona na codzień, zapomniana na długo została w szafie teraz powraca z wielkim przytupem, Można ją dostać w każdej sieciówce i niemalże każdym butiku, a jak dobrze poszperamy znajdziemy w szafach naszych mam.
Tego lata to must have każdej szanującej się fashionistki.


                        Gwiazdy i Ja już je nosimy : 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

 

 

 

  1. Stylizacja pierwsza – bluzka – Inabell Butik, choker – Stradivarius, spodnie C&A, buty- DEEZEE.
  2. Stylizacja druga – bluzka – Bershka , choker- hande made, spodnie – H&M,  buty – no name .
  3. Stylizacja trzecia – bluzka – H&M, choker – Stradivarius, spódnica – Stradivarius, buty – DEEZEE.
Stylist : Anrika Koperska
Hairstyle : Antoni Kolbusz
Zdjęcia : Aleksandra Misztalska
https://www.facebook.com/ola.misztalska



A teraz czas na Was kochane !
Miłego czytania i oglądania
Anrika

Alicja po drugiej stronie lustra

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stylizacje :
JA :
bluza – H&M
spódnica – Tailly Weijl
bransoletka – C&A
buty – DEEZEE
ANTONI :
marynarka – sh
T-shirt – ZARA
spodnie – ZARA
zegarek – no name
buty – ZARA
Stylist : Anrika Koperska
Hairstyle : Antoni Kolbusz
Zdjęcia : Marta Mielcarek & Aleksandra Misztalska
https://www.facebook.com/marta.mielcarek.18
 
https://www.facebook.com/ola.misztalska
Miłego oglądania
Całusy,
Anrika i Antoni
 

STREET FASHION – Propozycje męskich miejskich letnich stylizacji

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Antoni:
Stylizacja nr 1: T-shirt – ZARA, spodnie i kamizelka – H&M, buty-Adidas
Stylizacja nr 2: T-shirt – H&M, szorty- no name, trampki – Converse
Stylizacja nr 3: T-shirt – NEW YORKER, ogrodniczki – H&M X Coachella, mokasyny – H&M

Felipe:
Stylizacja nr 1:T-shirt – H&M, spodnie – CROPP, japonki – no name
Stylizacja nr 2: Bluza – Pull&Bear, szorty – no name, szelki – no name buty – Adidas
Stylizacja nr 3: T-shirt – Bershka, spodnie – , japonki – no name.

Stylist : Anrika&Felipe Koperscy
Hairstyle : Antoni Kolbusz
 
Model : Felipe Koperski
Zdjęcia : Magdalena Zagrajek 
https://www.facebook.com/filip.koperski.921
https://www.facebook.com/magdalena.zagrajek.9
Miłego oglądania
Całusy,
Anrika, Antoni & Felipe

Orientalne smaki mody

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stylizacje :
JA :
bomber – Stradivarius
spodnie – ZARA
kimono – H&M
sukienka – H&M
chłosty – sh
torebka – DEICHMANN
buty – DEICHMANN
ANTONI :
bomber ZARA
T-shirt – ZARA
spodnie – ZARA
zegarek – no name
japonki – no name
Stylist : Anrika&Filip Koperscy
Hairstyle : Antoni Kolbusz
Zdjęcia : Magdalena Zagrajek 
https://www.facebook.com/magdalena.zagrajek.9
Miłego oglądania
Całusy,
Anrika i Antoni
 

Kolekcja Lidia Kalita jesień zima 2016/2017

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

Inspiracją dla kolekcji Lidii Kality na sezon jesień/zima 2016/17 była książka „Alicja w Krainie Czarów” 1865 r. Projektantka nie poszła jednak na łatwizne i nie  potraktowała jej w sposób dosłowny. Jej zdaniem świat Alicji i świat mody są do siebie zbliżone, bo dzięki ubraniom potrafimy przenieść się do innego, magicznego miejsca. Ubrania, choć mają odrobinę przypominać kostiumy baśniowych postaci, są wciąż współczesne, eteryczne, lekkie i zwiewne.
W tej kolekcji projektantka zrezygnowała z w odkrytych dekoltów. Sukienki oraz koszule zapinane są wysoko, podkreślając przy tym smukłość szyi. Największym hitem są jednak bluzki w klimacie retro. Projekty posiadają subtelne koronkowe zdobienia na golfach, marszczenia oraz  guziki. Oversize’owy krój nadaje ubraniom współczesnego charakteru. W kolekcji przeważają barwy  czerni i grafitu, z nutą  buduarowego odcieniu pudrowego różu.
Buty są ozdabiane frędzlami, kokardami, ale prawdziwym odkryciem są buty imitujące pończochy – kozaki do połowy uda.
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe
Miłego czytania i oglądania 
Anrika

 

Odeszł ojciec fotografii mody ulicznej Bill Cunningham

 

fot.mat.prasowe



Jak poinformował tydzień temu  The New York Times, w wieku 87 lat zmarł Bill Cunningham. Po Nowym Jorku poruszał się zawsze na dwóch kółkach, zawsze z aparatem i w nieodłącznej, słynnej niebieskiej kurtce. Uznawany jest za ojca fotografii ulicznej, który przez lata uwieczniał zmieniające się trendy. Zdjęcia Cunningham’a ukazywały się co tydzień w weekendowym dodatku New York Timesa, z którym współpracował przez prawie 40 lat.

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
Anna Wintour powiedziała kiedyś, że „wszyscy ubieramy się dla Billa”. I rzeczywiście – zostać przez niego sfotografowanym było ogromnym wyróżnieniem. W modzie szukał zaskoczeń, nieoczywistych rozwiązań i od zawsze wierzył, że trendy rodzą się na ulicy. Pozostawił po sobie nie tylko tysiące zdjęć street fashion, ale także kilkanaście kultowych wypowiedzi. Z rozbrajającą szczerością odkrywał karty tej branży i punktował jej rzeczywistość, jak na bacznego obserwatora przystało.
1. Ci wszyscy, którzy mówią prawdę, siedzą w ostatnich rzędach.
2. Najlepszy pokaz mody odbywa się na ulicy. Zawsze tak było i zawsze tak będzie.
3. Moda jest zbroją, która pozwala nam przetrwać bolesną rzeczywistość dnia codziennego.
4. Nie interesują mnie celebrytki i ich sukienki, które dostały za darmo. Spójrz na ubrania, cięcia, sylwetki, kolor. O to tu chodzi, a nie o znane twarze i cały ten spektakl.
5. Ja nie decyduję o niczym. Pozwalam, by przemówiła do mnie ulica. Jeśli zatrzymasz się i zobaczysz, o co chodzi, też usłyszysz jej głos.
6. Nigdy nie potrafiłem się skoncentrować na niedzielnych nabożeństwach, bo zawsze byłem skupiony na damskich kapeluszach.
7. To nie praca, to przyjemność. Dlatego czuję się winny, że gdy inni ciężko pracują, ja mam tyle frajdy.
8. Problemem jest to, że nie jestem dobrym fotografem. Szczerze mówiąc, jestem zbyt nieśmiały, za mało agresywny. Ba, w ogóle nie jestem agresywny, po prostu kocham wspaniale ubrane kobiety. To wszystko.
9. Codziennie wychodzę na zewnątrz. Kiedy zaczynam łapać w biurze depresję, po prostu wychodzę i od razu czuję się lepiej, widząc tych wszystkich ludzi. Nigdy jednak nie robię wcześniej żadnych konkretnych założeń. Po prostu wychodzę z aparatem i czekam, aż ulica zacznie do mnie mówić.
10. Jeżeli nie bierzesz za to pieniędzy, nie mogą mówić ci, co masz robić, dzieciaku. Pieniądze akurat mają najmniejszą wartość. Najcenniejsze są wolność i swoboda.
11. Jestem zerem. Trybikiem w maszynie. Jestem jak Ty i wszyscy inni. Wciąż sprawia mi frajdę to, co robię.
12. Wiele osób ma dobry gust, ale nie są dość odważni, by zdobyć się na kreatywność.
13. Ten, kto szuka piękna, znajdzie je.
14. W fotografii ulicznej kocham to, że zdjęcia udzielają odpowiedzi, których na pokazie mody nigdy nie uświadczysz. A tu dostajesz bardzo konkretne informacje dla czytelników i to w dodatku takie, dzięki którym mogą sobie oni wszystko zwizualizować.
fot.mat.prasowe

 

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

 Słynny fotograf zaczynał karierą w świecie mody jako twórca kapeluszy. Do jego klientek należały między innymi Marilyn Monroe i Katherine Hepburn. Później zajął się dziennikarstwem modowym. Był związany  z magazynami „Women’s Wear Daily” i „Chicago Tribune”. Ale prawdziwym powołaniem Billa Cunninghama okazała się fotografia. Jednym z jego pierwszych zdjęć, które wzbudziły powszechne zainteresowanie była fotografia ukrywającej się przed całym światem Grety Garbo. Bill Cunningham nie wiedział kogo fotografuje. Jego uwagę przykuło futro aktorki. „Spójrzcie na krój jej rękawa. Jest taki piękny. Nie interesowało mnie nic po za nim!”, wspominał. Inną wartą odnotowania pozycją w dorobku Cunninghama jest cykl zdjęć „Facades” z 1978 roku. Przedstawiały one przyjaciółkę fotografa Edittę Sherman na tle słynnych budynków Manhattanu. Stroje Edditty nawiązywały do epoki, z której pochodziła dana budowla. Oprócz tego Bill Cunningham zostawił po sobie setki tysięcy bezcennych zdjęć dokumentujący życie i styl mieszkańców Nowego Jorku. Gdyby nie on nie byłoby współczesnych blogów modowych w rodzaju The Sartorialist czy Garance Doré. Zostawił też nam swoje zdanie: „Moda bywa skutecznym orężem, który pozwala nam znieść rzeczywistość”. Bez niego Nowy Jork nie będzie już taki sam. 

 

 Editta Sherman na jednym ze zdjęc Billa Cunninghama z cyklu „Facades” z 1978 roku:

fot.mat.prasowe

 

 Miłego czytania i oglądania 
Anrika

Kolekcja Łukasz Jemioł Premium jesień/zima 2016/17

fot.Filip Okopny , mat.prasowe

Projektant zdecydował się na ciekawą konwencję polskiego filmu lat 60., zapraszając do współpracy najstarsze polskie studio filmowe – “KADR”.  Łukasz zaprosił nas do zabytkowego budynku, gdzie w klimatyczny nastrój  wprowadziły nas wyświetlane filmy w reżyserii m.in. Romana Polańskiego.

Łukasz Jemioł tworząc jesienno-zimową kolekcję inspirował się nie tylko modą lat 60., ale głównie klimatem: starymi filmami, ikonami polskiego kina, miejscami w stylu retro.
Połączył współczesność z dawnymi trendami. Na wybiegu królowały przede wszystkim proste formy z subtelnymi zdobieniami  i urozmaiceniami typu: falbany, koronki, zmysłowe rozcięcia i prześwity czy kołnerze.

W swoich projektach użył wełny, moheru, kaszmiru, jedwabiu i skór najwyższej .
Printy charakterystyczne dla stylu retro, czyli krata i pepitka zestawił z aktualnymi trendami z wybiegów. Wykorzystał bieliźniane koszulki, zwiewne koszule, bomberki i pudrowe barwy – błękit, róż, odcienie beżu.

Moje serce skradły piękne kołnierzyki i wstążki, które dodają dziewczęcości, romantyczności i uroku kobiecym stylizacją.

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 
fot.Filip Okopny , mat.prasowe 
fot.Filip Okopny , mat.prasowe 
fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 
fot.Filip Okopny , mat.prasowe 
fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 
fot.Filip Okopny , mat.prasowe 

 

fot.Filip Okopny , mat.prasowe 
Miłego czytania i oglądania,
Anrika