Boho Bazaar !

Ja: Sukienka, Torebka, Koszyk i Buty – MANGO, Apaszka – SH, 
Antoni: Koszula, Spodnie i Buty – ZARA

Stylizacja: Anrika Koperska   Zdjęcia: Karolina Kurek     Fryzura: Antoni Kolbusz

Anrika i szafa gra,

Wtorek – Ikona Stylu MARILYN MONROE

Norma Jeane Mortenson znana wszystkim jako Marilyn Monroe.

Marilyn urodziła się w County Hospital w Los Angeles  1 czerwca 1926 r., jako trzecie dziecko Gladys Pearl Baker montażystki filmowej.

Jej matka z pierwszego związku z Johnem Newtonem Bakerem Gladys miała dwójkę dzieci: Roberta  i Berniece. W akcie urodzenia Normy Jeane jako ojciec widnieje Edward Mortenson, ale tożsamość jej prawdziwego ojca pozostaje nieznana.  Matka Marilyn  nie mogła zrezygnować z pracy na rzecz opieki nad swoją córką, więc postanowiła oddać ją rodzinie zastępczej. W dniu 13 czerwca 1926 r. Marilyn trafiła pod opiekę Alberta i Idy Borendelów. Gladys odwiedzała córkę w każdy  weekend,  a w 1933 roku odebrała ją i wspólnie zamieszkały  w Hollywood  z rodziną aktorską Atkinsonów.  Gladys po roku zachorowała na schizofrenię paranoidalną i resztę życia spędziła w izolacji. Marilyn pozostała pod opieką przyjaciółki mamy Grace McKee, potem niestety trafiła do domu dziecka. Jako dorosła smutno wspominała ten pobyt: „Rodzice wszystkich dzieci w Domu (sierocińcu) umarli. Ja miałam co najmniej jednego rodzica – matkę. Ale ona mnie nie chciała. Zbyt się wstydziłam, aby próbować wyjaśnić to innym dzieciom. Szczęśliwa byłam tylko wtedy, gdy zabierano nas do kina”. Podobno w okresie dzieciństwa była nawet molestowana seksualnie.  W 1938 r. wprowadziła się do ciotkiGrace McKee i uczęszczała do Emerson Junior High School, a następnie uczyła się w Van Nuys High School.  Ale nie po czterech latach rodzina musiała wyjechać z miasta ze względu na pracę. Marilyn wtedy, aby uniknąć powrotu do sierocińca  wyszła za mąż za dwudziestojednoletniego robotnika  Jamesa Dougherty’ego. 

W kwietniu 1944 r. przy pomocy Ethel, swojej teściowej, znalazła pracę w Radioplane Munitions Factory, gdzie pracowała po 10 godzin dziennie. Tam też spotkała fotografa Davida Connovera, który robił zdjęcia pracownicom fabryki. Żadne z tych zdjęć nie były publikowane, ale najwidoczniej pozowanie Marilyn się bardzo spodobało, gdyż odeszła z fabryki na rzecz zostania modelką. W sierpniu 1945 r. wyjechała i podpisała pierwszy  kontrakt z Blue Book Model Agency. Wtedy zmieniła swój wizerunek a mianowicie wyprostowała i zafarbowała włosy na blond. Była jedną z najciężej pracujących modelek, a jej zdjęcia widniały na okładkach czasopism: „Pageant”, „Peek”. Przy pomocy Emmeline Snively, swojej pracodawczyni, weszła do świata filmu w 1946 r.  Niestety producenci z Paramount Pictures nie chcieli zatrudnić Normy, podobnie 20th Century Fox, który  jednak zgodził się na sześciomiesięczny kontrakt, aby amatorka nie przeszła  do konkurencji RKO Pictures. Norma z decydującym Benem Lyonem wybrała Marilyn Monroe jako swój pseudonim artystyczny. Imię Marilyn pochodziło od gwiazdy Broadwayu Marilyn Miller, a Monroe było nazwiskiem panieńskim matki aktorki. Na początku Monroe tylko statystowała w filmach i tak jak reszta amatorów brała udział w lekcjach śpiewu, tańca, pantomimy i wielu sesjach zdjęciowych, a także obserwowała pracę na planie filmowym. Skrycie marzyła o karierze pokroju Jean Harlow. W 1947 r. przedłużono jej kontrakt i wystąpiła w dramacie Dangerous Years i w komedii Scudda Hoo! Scudda Hay! – były to jej pierwsze role mówione. Niestety w sierpniu rozwiązano jej kontrakt i  wróciła do modelingu, a także kontynuowała naukę w Actors’ Laboratory Theatre“.  Po nowych kontaktach i  kontaktom i romansowi z Josephem Schenckiem w marcu 1948 r. podpisała kontrakt z Columbia Pictures. Uczyła się aktorstwa od  Natashy Lytess, a ponadto na nowo zmieniła kolor włosów na platynowy blond oraz przeszła również korekcję wady zgryzu. Po tym jak Monroe straciła kontrakt w wytwórni, związała się z łowcą talentów Johnnym Hydem, który podobno sfinansował jej operacje plastyczne podbródka i nosa. Gdy nie miała pieniędzy pozowała nago do zdjęć, które w 1953 r kupił Hugh Hefner i opublikował w pierwszym numerze Playboya. Za tą sesję u Toma Kelleya otrzymała zaledwie 50 dolarów, a po latach opowiadała, że zgodziła  się na tę sesję, ponieważ była zdesperowana, ale uważała, że „porządne dziewczyny nie pozują nago”.

Z kontaktami Hyde’a i wsparciem Sama Spiegela sam John Huston zdecydował się zaangażować Monroe do Asfaltowej dżungli, a Joseph L. Mankiewicz do Wszystko o Ewie. Oba filmy odniosły duży sukces, a role Monroe, choć małe to zostały zauważone przez krytyków. Sam Howard Hawks, który wcześniej mało przychylnie wypowiadał się o aktorce, wysłał telegram gratulacyjny Johnowi Hustonowi. Dzięki temu 11 maja 1950 r. Johnny Hyde wynegocjował siedmioletni kontrakt. Ciężko chory Hyde namawiał Monroe na ślub, ale ta ciągle odmawiała. W marcu 1951 r. Monroe wzięła udział w 23 ceremonii wręczenia Oscarów, gdzie wręczyła statuetkę Thomasowi T. Moultonowi. W tym czasie zagrała w czterech filmach w drugoplanowych rolach. Uwagę na Monroe zwrócili krytycy chwalący jej występ w komedii As Young As You Feel, stała się też ulubioną pin-up girl wśród amerykańskich żołnierzy walczących w czasie wojny koreańskiej, wtedy to otrzymywała od fanów tysiące listów. Po wywiadzie, w którym opowiadała o swojej nagiej sesji zdjęciowej znalazła się w centrum zainteresowania.  Wszyscy uwierzyli w jej tłumaczenia i nie wpłynęło to negatywnie.

W 1952 r. dzięki S. Skolsky’emu Monroe zagrała u Fritza Langa w Clash by Night, a jej występ został doceniony m.in. przez „The Hollywood Reporter”. W Proszę nie pukać Monroe wcieliła się w rolę chorej psychicznie opiekunki dziecka, ale film i jej występ nie zdobyły uznania krytyków.  Prasa w 1952r.  uznał Monroe za „it girl“ czyli najbardziej atrakcyjną kobietę roku, dzięki czemu pojawiła się także na okładce magazynu „Life”. Otrzymała także nagrodę Henrietta Award dla najpopularniejszej młodej aktorki.  Monroe próbowała odciąć się od ról seksbomb bo chciała bardziej ambitne role, ale  producenci postrzegali ją przede wszystkim przez pryzmat seksapilu, wskutek czego występowała w dość podobnych kreacjach aktorskich m.in. sekretarki w Małpiej kuracji u boku Cary’ego Granta czy w Uprzejmie informujemy, że nie są państwo małżeństwem gdzie zagrała z Ginger Rogers. Wtedy już Monroe  znana była z tego, że na planie zapominała tekstu, spóźniała się, a czasami w ogóle nie stawiała się na czas w pracy. Powodem tego było zmaganie się  z bezsennością, tremą i niską samooceną. Zbyt często  nadużywała alkoholu, barbituranów, ponadto zażywała amfetaminę. Richard Widmark  opisywał pracę z Monroe następująco:

Lubiłem Marilyn, ale była okropna we współpracy. Niemożliwa, naprawdę. Ukrywała się w swojej garderobie i nie chciała wyjść. Kiedy w końcu wychodziła, okazywała się być kłębkiem nerwów. Wszystko to było wynikiem strachu. Była niepewna tak wielu rzeczy (…). Od samego początku była jak ranny ptak.

— Richard Widmark dla The Telegraph, 2002

W 1953 r. zagrała femme fatale w Niagarze, filmie nakręconym w Technicolorze. Sceny, w których aktorka grała owinięta tylko w prześcieradło lub ręcznik, były w tamtym czasie bardzo szokujące i spotkały się z protestami środowisk kobiecych.  Ale film okazał się jednak dużym sukcesem dochodowym, i to on utorował drogę do sławy Monroe, a także potwierdził jej status seksbomby. Na rozdaniu nagród magazynu filmowego „Photoplay“ przykuła wzrok, występując w złotej sukni, którą publicznie skrytykowała Joan Crawford.

Monroe odebrała nagrodę Henrietta Award dla najpopularniejszej aktorki, a także rozpoczęła pracę na planie filmu George’a Cukora Słodki kompromis, gdzie partnerował jej Dean Martin. Aktorka zmagała się wtedy z zapaleniem zatok przynosowych, ale mimo to studio namawiało ją na grę. Problemy zdrowotne nasilały się, co irytowało włodarzy 20th Century Fox, którzy sugerowali, że Monroe udaje chorą. Dnia 19 maja przybyła do Madison Square Garden, aby zaśpiewać „Happy Birthday“ z okazji 45. urodzin Johna F. Kennedy’ego. Bardzo ciekawie zapowiedział ją , Peter Lawford jako „late Marilyn Monroe“, co odnosiło się do znanego wszystkim jej spóźnialstwa.  Gdy wróciła na plan, wzięła udział w jednej z  szokujących scen w tym czasie, w której pływała nago w basenie. Gdy ponownie  zachorowała, studio zdecydowało się zwolnić aktorkę i pozwać ją do sądu, żądając 750 tysięcy dolarów. Monroe stwierdziła, że to Elizabeth Taylor powinna zostać pozwana za straty związane z produkcją Kleopatry. Studio jednak porozumiało się z aktorką, rozpoczęło negocjację nad nowym kontraktem m.in. dotyczącym produkcji Pięciu mężów pani Lizy. Aby zrekompensować jej  wizerunek  wzięła udział w sesji dla Vogue.

Monroe wzorowała się na Jean Harlow, która była jej ulubioną aktorką, a ulubionym aktorem  Abraham Lincoln. Ceniła malarstwo Francisca Goi. Monroe do siebie odnosiła się z dystansem. W wywiadzie z 1962 r. wyznała:

Nigdy do końca nie zrozumiałam tego, bycia symbolem seksu. Zawsze myślałam, że symbole kolidują ze sobą. To jest właśnie ten problem, bycie symbolem seksu sprawia, że jest się przedmiotem. Wprost nienawidzę uprzedmiotowienia. Ale jeśli mam być czegoś symbolem, to już lepiej seksu niż innych spraw, które też mają swoją symbolikę!

— Marilyn Monroe dla czasopisma „Life”

W wolnych chwilach lubiła czytać książki, których ogromną kolekcję ponad kilkaset tytułów.  Często chodziła do biblioteki i księgarni, a także lubiła gotować.  Rano jadła dwa surowe jajka z mlekiem, a następnie przyjmowała witaminy w tabletkach. Na obiad spożywała różne  mięsa wraz z kilkoma surowymi marchewkami. Codziennie 10 minut poświęcała na trening z hantlami.

Przyjaźniła się z intelektualistami, m.in. z Trumanem Capotem. W połowie lat 50. najbliższym przyjacielem Monroe był fotograf Milton GreenePrzyjaźń Monroe i Greena trwała do 1957 r., gdy aktorka – przez zazdrość swego ówczesnego męża Arthura Millera – zerwała kontakt z fotografem.Czasami udzielała wywiadów, a nawet pojawiała  się publicznie bez bielizny pod spode. Była jedną z pierwszych gwiazd filmowych, które przyznały, że ćwiczą jogę i ulubioną jej pozą jest stanie na rękach.Jej wymiary (biust, talia)  były bardzo zbliżone do tych, które dziś są wymagane u modelek.

W drugiej połowie lat 50. odbywała, za zgodą Strasberga, sesje psychoterapeutyczne pod kierunkiem dr Marianne Kris. Trwały one do 1961 r. kiedy to o psychikę Monroe zaczął dbać dr Ralph Greenson, który zajmował się także Frankiem Sinatrą. Lekarz wielokrotnie zabierał aktorkę do siebie w celach terapeutycznych oraz by wzbudzić w niej namiętność. Spotykał się z nią codziennie, sesje trwały nawet po pięć godzin. W 1961 r. aktorka, wbrew swojej woli, trafiła do Payne Whitney Psychiatric Clinic w Nowym Jorku. W marcu napisała o tym czasie : „Czułam się jakbym była w więzieniu chociaż nie popełniłam żadnego przestępstwa. (…) Wszystko tutaj było pod kluczem. Drzwi miały okna, żeby można było obserwować pacjentów“. Monroe nie mogła telefonować nigdzie i z nerwów rozbiła szybę i z kawałkiem szkła w dłoni powiedziała do obsługi szpitala: „Jeśli będziecie mnie traktować jak wariatkę to będę się tak zachowywać”. Interwencja DiMaggio zakończyła jej pobyt w szpitalu. Była trzykrotnie w ciąży, ale każda z nich zakończyła się poronieniem, gdyż zmagała się z endometriozą.

Związana była  z Yulem Brynnerem, Charlesem Chaplinem Jr., Elią Kazanem, Peterem Lawfordem, Yves’em Montandem, Nicholasem Rayem, Frankiem Sinatrą. Według Tony’ego Jerrisa, autora „My little secret“, Monroe miała za sobą epizod lesbijski z Jane Lawrence, która miała mieć wówczas szesnaście lat. W tego typu relacji przez jakiś czas miała być również z Joaną Crawford, Marleną Dietrich, Natashą Lytess czy Barbarą Stanwyck.

Była trzykrotnie zamężna a jej mężami byli:

  • James Dougherty (19 czerwca 1942–13 września 1946),
  • Joe DiMaggio (14 stycznia 1954–27 października 1954),
  • Arthur Miller (29 czerwca 1956–2 stycznia 1961).

 

Dnia 4 sierpnia 1962 r.Monroe była w swoim domu. Spotkała się z fotografem i odbyła popołudniową sesję terapeutyczną z doktorem z Ralphem Greensonem. Wieczorem rozmawiała przez telefon z synem Joe DiMaggio, który nic nie zauważył w jej głosie. Monroe około godziny 20 weszła do swojej sypialni. Później rozmawiała przez telefon z Peterem Lawfordem, który usłyszał jej niepokojące zachowanie, wskazujące na to, że jest pod wpływem jakichś środków. Zaalarmowana o tym fakcie  gosposia Monroe, stwierdziła, że wszystko jest w porządku. Gosposia o 3 w nocy zauważyła, że w zamkniętej sypialni wciąż świeci się światło. Poinformowała o tym fakcie osobistego psychoanalityka Marilyn, który po przyjeździe na miejsce, rozbił szybę, aby dostać się do sypialni. W pomieszczeniu znalazł leżącą na łóżku nagą Marilyn ze słuchawką telefoniczną w dłoni. Następnie stwierdził zgon Monroe. Przyczyną zgonu, według  sekcji zwłok, było przedawkowanie środków nasennych (barbituranów). Śmierć Monroe uznano za „prawdopodobne samobójstwo“., gdyż już wcześniej miała próby samobójcze.

Dziennikarz James Bacon, który spotkał się z Monroe kilka dni przed jej śmiercią stwierdził, że aktorka popijała szampana, wódkę i czasami zażywała pewne tabletki:

Marilyn, połączenie lekarstw i alkoholu zabije Cię, a ona odpowiedziała »jeszcze mnie nie zabiło«. Wtedy wypiła kolejnego drinka i połknęła kolejną tabletkę. Wiem, że na noc brała barbiturany.

— James Bacon dla Los Angeles Times

W książce „Pardon My Hearse“ Allan Abbott opisał ciało zmarłej Marilyn: „Przypominała najzwyklejszą kobietę, która w dodatku nie dba o siebie. Miała odrosty, jej włosy były krótkie, rzadkie i zmierzwione. Od kilku tygodni musiała nie golić nóg, miała bardzo zaniedbane paznokcie u stóp i dłoni. Wśród rzeczy aktorki znaleziono wkładki, które wkładała w stanik, ponieważ jej naturalne piersi straciły jędrność“.

Pogrzeb Marilyn Monroe odbył się o godzinie 13 w dniu 8 sierpnia 1962 r. na terenie Westwood Memorial Cemetery. Ceremonia miała charakter prywatny. Podczas nabożeństwa ciało Marilyn leżało w otwartej trumnie. Była ubrana w zieloną suknię Pucci i zielony szalik, który nosiła na konferencji prasowej w Meksyku wcześniej tego samego roku.Na dłoniach zmarłej znajdowała się wiązanka różowych róż od Joe DiMaggio. Lee Strasberg odczytał mowę pożegnalną:

Marilyn Monroe była legendą. Swoim życiem stworzyła mit o tym co biedna dziewczyna, pozbawiona wsparcia, może osiągnąć. Dla całego świata stała się symbolem ponadczasowej kobiecości. (…) Jest mi naprawdę przykro, że opinia publiczna, która ją kochała, nie miała okazji zobaczyć jej takiej jak my – w wielu rolach. Bez wątpienia byłaby jedną z naprawdę wielkich aktorek teatralnych. Teraz to koniec. Mam nadzieję, że jej śmierć wzbudzi sympatię i zrozumienie dla wrażliwego artysty i kobiety, która przyniosła radość i przyjemność światu.

— Lee Strasberg

Śmierć Monroe byłą tematem na całym świcie, a w WLos Angeles odnotowano nawet wzrost liczby samobójstw, a także wzrost sprzedaży prasy w tym okresie.

Według biografa Anthony’ego Summersa Monroe w ostatnich miesiącach życia miała duże problemy psychiczne, romansowała równolegle  z Johnem F. Kennedym, jak i jego bratem, Robertem F. Kennedym. Po romansie z Robertem Marilyn chciała zagrozić upublicznieniem ich relacji. Monroe niby przypadkowo przedawkowała lekarstwa i umarła w karetce pogotowia w drodze do szpitala. Dziwne że, Kennedy chciał opuścić Los Angeles przed ujawnieniem faktu o zgonie aktorki. Jej ciało miało zostać zawiezione do domu  z upozorowanym samobójstwem. Obecność Roberta Kennedy’ego w dniu śmierci Marilyn potwierdziła gosposia Monroe, oraz Deborah Gould, żona Petera Lawforda.

Ale  John Miner opierał swoje ustalenia na rzekomych transkrypcjach taśm, jakie Monroe nagrała krótko przed śmiercią i przekazała doktorowi Greensonowi. Monroe opowiadała o swoich planach na przyszłość, co jest najlepszym  dowodem, że nie chciała się zabić, a ponadto opowiadała o swoim życiu seksualnym i robieniu sobie lewatyw. Według Minera, Monroe została zamordowana przez własną gosposię, która miała wykonać jej lewatywę z rozpuszczonych pentobarbitalów. Taśm Monroe niestety nigdy nie odnaleziono. Bardzo dziwnym faktem jest też to, że policja po przybyciu na miejsce śmierci odnotowała, że gosposia Eunice Murray prała pościel co wskazuje na zacieranie śladów. Śledczy zajmujący się sprawą Monroe po 30 latach przyznał: „zawsze czułem, że kluczowa była pani Murray“, która mogła działać na polecenie Greensona.

Jest też hipotea jakoby do śmierci Monroe przez przypadek przyczynili się jej osobiści lekarze: R. Greenson i Hyman Engelberg. Greenson miał zaaplikować lewatywę z wodzianu chloralu, nie wiedząc o tym, że Engelberg zapisał Monroe Nembutal – co w efekcie mogło spowodować jej zgon. Inne teorie mówią, że ratownik medyczny, który przyjechał do domu Monroe widział jak Greenson wstrzykiwał jej do serca truciznę. Lawford miał dowiedzieć się, dzięki podsłuchom umieszczonym w domu Marilyn, że Greenson też miał z nią romans. Ta informacja  złamałaby jego karierę, a na dodatek trafiłby do więzienia za kontakty seksualne ze swoją pacjentką. Także miał motyw do zabójstwa. Lawford przekazał te informacje Kennedy’emu, a ten skontaktował się z psychiatrą informując go, że Marilyn zamierza ujawnić wszystkie związki.

Jeszcze inne teorie zakładają morderstwo Monroe dokonane było przez mafię bądź CIA. Jak było naprawdę, tego się już nigdy nie dowiemy…. Marilyn zabrała tę tajemnicę ze sobą…

My kobiety zawdzięczamy jej:

  • wylansowanie pieprzyka przy ustach,

  • modę na rozjaśnianie włosów na platynowy blond,

  • modę na dekolt V,

  • seksowne noszenie białych koszul,

  • wylansowanie sukienki tego kroju,

  • noszenie dużej ilości biżuterii,

Zasady stylu Marilyn Monroe:

1.Platynowe pukle. 

2.Pieprzyk przy ustach.

3.Seksapil.

4.Dekolt V.

5.Błyskotki.

 

Anrika i szafa gra,

Poniedziałek – Bumerang Modowy

Do modowej gry powracają boho bluzkisielskim stylu.

Tego typu boho bluzki w sielskim klimacie towarzyszą kobietom od niemal zawsze. Podobne bluzki często kobiety nosiły już w latach 20 na wsiach, ale również w latach 70, gdy rządzili hipisi tak zwani dzieci kwiaty. Teraz bluzki te powracają na wybiegi i ulicę. Idealnie nadają się na letnie upały i wymarzone wakacje. Ja już jestem w nich zakochana a czy Wy też?.

 

Gwiazdy i Ja już je nosimy:

Moje propozycje:

Ubrania-H&M

Anrika i szafa gra,

Jak ubrać się na uroczystość ślubu/wesele?

Z letnim okresem zaczął się sezon ślubów i wesel, choć nikt z moich znajomych i rodziny w tym roku nie wyprawia ślubu i wesela. Także w tym roku nie wybieram się to jednak, postanowiłam stworzyć dla Was idealne stylizacje na ten dzień. Bo wiem, że część z Was wybiera się na tego typu uroczystości. Przygotowałam stylizacje dla różnych kobiet zarówno romantyczek, wielbicielek kwiatów, kolorowych ptaków jak równie dla sympatyczek retro stylów. Tak by każda z Was znalazła inspiracje i pomysł dla siebie a ponadto wyszukałam sukienki w Zarze i H&M, które idealnie sprawdzą się na wesele.

Ps. Moje powyższe zdjęcie pochodzi z zeszłorocznej gali akademii dobrego stylu, na której miałam na sobie sukienkę z H&M z kolekcji Conscious Exclusive. Ta sukienka idealnie sprawdziłaby się w roli sukienki na druhny, jaka szkoda, że jest już niedostępna w sklepach.

sieciówkach można nawet odnaleźć piękne suknie dla druhen i dużo tańszym kosztem niż w ekskluzywnych butikach od projektantów. Oto sukienki z sieciówek idealne dla druhen:

A oto sukienki dla gości:

Anrika i szafa gra,

Cukierowo rózowe love!

Ubrania: 

Ja: Sukienka – ZARA, Żakiet – ZARA, Skarpetki – Stradivarius, Buty – ZARA, Okulary – H&M,

Antoni – Marynarka – ZARA, Polo – ZARA, Spodenki – ZARA, Buty – ZARA

Stylizacja : Anrika Koperska

Fotograf : Karolina Kurek

Makijaż : Adriana Janiec

Fryzura : Antoni Kolbusz

Lokalizacja Warszawski LUKIER  ul.Hoża 

Środa – Street Fashion MEN

The biggest and most controversial trend

Marynarka – ZARA,  T-shirt – ZARA,  Szorty – Reserverd, Skarpetki – Reserverd, Klapki -ZARA, Okulary – H&M

Stylizacja: Anrika Koperska Fotograf: Karolina Kurek

Anrika i szafa gra,

Poniedziałek – Bumerang Modowy

Do modowej gry powróciły słomkowe akcesoria, a mianowicie kapelusztorebka plecionka, razem tworzą najmodniejszy duet tego lata !

Słomkowe kapelusze były produkowane od bardzo dawna można je zobaczyć nawet na freskach z Pompejów. Tak więc od bardzo dawna były produkowane w celach użytkowych, aby chronić głowy przed słońcem. W latach 20 kapelusze można było nosić tylko podczas sezonu od maja do 15 września. W Nowym Jorku chuligani często zaczepiali osoby w słomkowych kapeluszach, aby im je zdjąć z głowy i zniszczyć. Produkcja tych kapeluszy była bardzo dochodowym interesem.  Najbardziej kobiety oszalały na ich punkcie, gdy w 1939 roku na ekrany weszło „Przeminęło z wiatrem”, tam kapelusze z dużym rondem nosiła Scarlett O’Hara.
 We Włoszech zbierano słomę specjalnie w tym celu, a następnie zaplatano w warkocze. Powstawały tak czepce wyrabiane w okolicach Florencji. Ze słomianych kapeluszy zasłynęło miasteczko Montappone. Dużo produkowano również w Szwajcarii i Belgii, a także w Anglii. W ostatniej w połowie XIX wieku wyrobem słomy i jej zaplataniem trudniło się sześćdziesiąt tysięcy ludzi. Duża część produkcji szła na eksport, także do Ameryki. Gdy w 1807 roku prezydent Jefferson zakazał importu z Anglii, amerykański przemysł modowy musiał zdać się na własne pomysły. Mary Dixon Kies, mieszkanka Connecticut, wpadła na pomysł, aby mieszać słomę z jedwabnymi nitkami i wstążkami, co pięknie zdobiło czepki i kapelusze. Na wynalazek dostała patent – jako pierwsza kobieta w Ameryce! Podpisał go osobiście nowy prezydent James Madison, a od żony prezydenta dostała  list z gratulacjami.

U schyłku XIX wieku pani C.E. Humphrey, wyrocznia savoir-vivre’u ostrzegałą mężczyzn, że jeżeli na garden party zjawią się w kapeluszach to zostaną potępieni niczym przestępcy. W tym okresie słomkowe kapelusze nawet dzieci nosiły do mundurków szkolnych, a dorośli na zawody i imprezy. Kapelusze typu panama na początku były zarezerwowane dla robotników z Kanału Panamskiego, następnie brytyjscy żołnierze a dopiero na końcu zwykli ludzie. Czarna wstążka na kapeluszu to hołd dla zmarłej w 1901 roku królowej Wiktorii. 

Słomkowe kapelusze inspirują projektantów  mody. Kilka sezonów temu Viktor & Rolf pokazali kolekcję zainspirowaną nakryciem głowy z obrazów Vincenta van Gogha.  

Koszyki wiklinowe i plecione torebki także znane były już  w dawnej przeszłości i były wtedy sposobem na utrzymanie się. Koszyki plecione były równie do użytku pożytecznego do przenoszenia produktów i pożywienia. Duże kosze służyły do  pracy w gospodarstwie np. do noszenia ziemniaków czy zbierania grzybów. Na przestrzeni stuleci wypracowano rożnorodne techniki splotów. W zależności od regionu i kraju stosowane inne techniki.Z czasem łączono też różny materiał o rożnym kolorze co dodatkowo wzbogacało dany wyrób o efekty ozdobne. W Polsce plecionkarstwo dopiero rozwinęło się pod koniec XIX wieku, a stolicą jest Rudnik nad Sanem. Zapoczątkował je właściciel dóbr rudnickich hrabia Ferdynand Hompesch. W 1878 roku założono w Rudniku szkołę, która specjalizowała się w kształceniu chałupników pod czujnym okiem majstrów z Wiednia. W roku 1919 działało już w Rudniku 12 firm produkujących przedmioty wiklinowe na eksport oraz 20 firm produkujących na rynek krajowy. Z branży wikliniarskiej żyło 3500 warsztatów chałupniczych, a w nich 15 tys. pracowników.  Tego lata takie plecione koszyki i torebki to must have. Każda fashionistka zamiast torebki  tego lata stawia na koszyk. Najwieksze domy mody i projektanci oszaleli na ich punkcie i podczas pokazów można było je zobaczyć na większości pokazów.  Sieciówki szybko dostrzegły ten trend i w każdej sieciówce mamy do wyboru kilka modelki plecionek. 

Gwiazdy i Ja już je nosimy:

Moje propozycje:

Ubrania – H&M

Anrika i szafa gra,

 

Valentynki!

Moi mili w ten wyjątkowy dzień, jakim jest 14 luty bo, po pierwsze tego dnia obchodzimy Walentynki a po drugie dziś jest premiera Vogue Polska!!! Tak wreszcie doczekaliśmy się tej chwili i mamy nasz rodzimy Vogue, na ten  temat powstanie wyjątkowy post już wkrótce!
Wracając do Walentynek to specjalnie przygotowałam dla Was stylizacje na tą okazje. 
Wśród moich propozycji znajdzie się coś dla miłośniczek sukienek, spódnic no i spodni, więc na pewno każda z Was kochane znajdzie coś dla siebie.
 
Zdjęcie powyższe pochodzi z Walentynkowej kampanii marki Apart, na której miałam ogromną przyjemność pracować a więcej na ten temat znajdziecie w tym poście:
 
Ja wybrałabym z propozycji sukienek propozycje drugą tą rockową księżniczkę, z propozycji spódnic stylizacje trzecią też rockową, zaś ze spodni tą przed ostatnią też zadziorną z pazurem rocka.
 

 

    PS.Piszcie proszę w komentarzach, którą      propozycje Wy wybieracie.

 

 

 

 

 

Dużo miłości!
Anrika i szafa gra,