WTOREK 13 luty 2019 – Ikona Stylu – KARL LAGERFELD … odszedł cesarz mody

Karl Otto Lagerfeld urodzony 10 września 1933 roku w Hamburgu zmarł  w wieku 85 lat dzisiaj tj. 19 lutego 2019 roku w Paryżu. Przyczyną śmierci był rak trzustki. Jestem wstrząśnięta tą wiadomością, odeszła prawdziwa legenda mody. Od 36 lat był dyrektorem kreatywnym domu mody Chanel, oprócz tego był także dyrektorem domu Fendi i założył własną markę sygnowaną jego imieniem i nazwiskiem. Ponadto był ilustratorem, projektantem, krawcem i fotografem. Poza projektowaniem i fotografią, zajmował się reżyserią krótkometrażowych filmów dla Chanel, pomysłem kampanii reklamowych wspomnianych marek, prowadzeniem autorskiej księgarni i wydawaniem magazynu „The Karl Daily”.  Podobno miał zostać księdzem, ale życie zmieniło plany.

Pracował po 20 godzin bo kochał pracę, była jego całym życiem…

– Jestem chodzącą metką. Nazywam się Labelfeld, a nie Lagerfeld –  mawiał.

Był wielkim cesarzem mody. Człowiekiem renesansu całe życie był ciekawy świata i chciał uczyć się nowych rzeczy, mentalnie nigdy się nie zestarzał.

Marzyłam, żeby być na pokazie Chanel, gdy On jest dyrektorem kreatywnym i zamienić z nim po pokazie, chociaż kilka słów….

Niestety to marzenie już nie będzie mi dane się spełnić….

Dziś zapisała się smutna data w historii mody.

Dziwny zbieg okoliczności, że ubrałam dzisiaj tweedowy żakiet a la Chanel i taka wiadomość …

Przedstawiam Wam biografię mistrza oraz pamiątkowe zdjęcia.

Karl urodzony w 1933 roku, ale swój wiek ujawnił dopiero w 2013 roku w wywiadzie dla,Paris Match”. Wcześniej za rok urodzenia podawał 1938 rok, ale potwierdzenie w rejestrze chrzcin oraz śledztwo magazynu ,,Bild am Sonntag” ujawniło prawdziwą datę. Lagerfeld wyjaśniał, że sam nie znał swojej daty urodzenia, dopiero po śmierci swojej mamy odkrył dokumentację swoich narodzin. Mama ukrywała przed nim prawdziwą datę urodzenie, nie wiedząc czemu. Miał starszą siostrę Marthe Christiane oraz starszą siostrę przyrodnią Thea z pierwszego małżeństwa swego ojca.

Ojciec Karla pochodził Władywostoku w Rosji; a jego matka z Berlina. Jednak Lagerfeld twierdził, że jego ojciec był Szwedem. Dziennikarka Alicia Drake w książce The Beautiful Fall wydanej w 2006 roku napisała, że, Otto Lagerfeldt miał pracować jako dystrybutor w firmie sprzedającej skondensowane mleko do Niemiec i był w rzeczywistości Niemcem. Według dziennikarki matka Lagerfelda Elisabeth Bahlmann sprzedawała bieliznę w Berlinie, gdzie spotkała swojego męża. Pierwotnie nazwisko zapisywano Lagerfeldt, ale Karl zmienił je na Lagerfeld, gdyż tak brzmiało bardziej komercyjnie”.

Jako dziecko Karl kolorował kredkami czarno-białe fotografie i modyfikował kroje sukienek widocznych na zdjęciach. Szkicowanie zostało mu na zawsze, nosił przy sobie zawsze notatnik, w którym rysował pomysły na pokazy mody.  Lagerfeld rysował paletą cieni do powiek marki Shu Uemura, której twórcy specjalnie dla  Niego  stworzyli autorski odcień czerwieni.W 1953 razem z matką przeprowadził się do Paryża, a już dwa lata później w 1955 wygrał czołowy konkurs mody dla najlepszych młodych projektantów. Razem z nim konkurs wygrał min. Yves Saint Laurent. Dzięki wygranej mógł zacząć pracę w domu mody Balmain jako asystent samego Pierre Balmain. Od 1958 pracował w domu mody Jean Patou. Po roku pacy projektował już dla domów mody takich jak Valentino, Krizia, Charles Jourdan. W 1964 rozczarował się obecnym haute couture i wyjechał do Włoch, aby zacząć studiować sztukę. W 1972 wraz z domem mody Chloé stworzył biało-czarną kolekcję Deco. Ta kolekcja była przełomowa i otworzyła mu drzwi do międzynarodowej kariery. W 1967 roku nawiązał trwającą aż do jego śmierci współpracę z Fendi. W 1983 roku został dyrektorem artystycznym Chanel i był nim już przez resztę swojego życia.
Od 30 lat jego prawą reką, asystentką była Virginie Viard, która przyjmuje teraz stery w Chanel i zastąpi Karla. Po raz pierwszy od czasów Coco to stanowisko zajmie kobieta.

Stworzył również brand  brand sygnowany własnym nazwiskiem.  W firmie spełniał rolę  fotografa i reżysera filmów reklamowych. Zdjęcia Karla były publikowane w VOGUEHarper’s Bazaar i Numéro oraz w  prestiżowym kalendarzu Pirelli. Powstał film dokumentalny o jego życiu (Lagerfeld Confidential), Coca-Cola wypuściła serię zaprojektowanych przez niego butelek.
Ponadto projektował również dla wielu innych marek. Tworzył nawet dla takich sieciówek jak CarrefoureH&M czy z Louisem Vuittonem. Wszedł nawet we współpracę z producentem kredek Faber–Castell, domem towarowym Macy’s czy markami zegarków Fossil. Projektował również buty Melissa, kaski motocyklowe Les Ateliers Ruby, opakowania kosmetyków Shu Uemura oraz gier komputerowych Optic 2000. Nawet projektował helikoptery Augusta Westland.

Kampanie dla marek Chanel, Fendi czy Karl fotografował w 7L Bookshop – swojej autorskiej księgarni w Paryżu, w której zaaranżował specjalne studio. Kochał książki w swojej księgarni zebrał ich 300 000 egzemplarzy.  Karl był również  gadżeciarzem. Polubił bardzo iPady, których zgromadził ponad 60.

Poza książkami jego drugą miłością była kotka Choupette, którą dostał w 2011 roku na przechowanie od modela Baptiste Giabiconiego. Jednak zwierzę zostało z nim już na zawsze. Kotka ma konto na Twitterze, iPada, osobistego kucharza oraz dwie opiekunki. Na urodziny dostawała od Karla drogie prezenty. Powstała także kolekcja kosmetyków, inspirowana temperamentem oraz wyglądem Choupette. „Nigdy nie myślałem, że zakocham się tak bardzo w kocie. Szkoda, że nie ma jeszcze małżeństw dla ludzi i zwierząt” – stwierdził w jednym z wywiadów.

Jego życiem interesowały się wszyscy, sam podkreślał w wywiadach że jest aseksualny i nikt go nie pociąga.  Jednak w latach 70. zakochał się w birbancie Jacquesie de Bascherze. Związek ten go sponsorował, ale nigdy nie został skonsumowany. Współpracownicy Karla opowiadali o słabości Karla do młodych mężczyzn, często modeli. 

Karla projekty haute couture i repliki słynnych projektów trafiły na sale muzealne.

Przemienił Chanel w jeden z najbardziej dochodowych i pożądanych domów mody. Choć ciężko uwierzyć to przed jego dyrekturą w Chanel marka była przeciętną marką, która głównie utrzymywała się ze sprzedaży perfum. Sposób, dzięki jakiemu udało się mu to osiągnąć do dziś, jest elementarnym case study dla studentów projektowania i marketingu mody. Karl w pierwszej kolekcji dla Chanel zmniejszył żakiet do rozmiaru bolerka i dorobił mu spódniczkę mini. Doszył cekinowe szorty, biżuterię inspirowaną raperami i seksowne szpilki, a całość ozdobił migoczącym logo marki.

W tym że tak długo żył pomogło na pewno to że nie pił alkoholu, bo twierdził że po nim usypia. Nie palił papierosów i nie brał narkotyk. Ni miał żadnych chorób psychicznych co jest dość często u artystów. Jedynymi nałogami Karla była Coca Cola ciasto czekoladowe.Karl miał  nawet osobistego lokaja, który podawał mu  ulubioną Coca Cole Light na srebrnej tacy. Pierwszą puszkę pił po przebudzeniu, ostatnią przed snem. 

W  2000 roku przeszedł dietę na której porzucił ciasto czekoladowe, a cole zamienił na bezcukrową .Na odchudzenie zdecydował się  z dnia na dzień: po prostu poczuł, że zamiast workowatych, oversize’owych giezeł od Matsudy, Yamamoto czy Comme des Garcons – chciałby nosić ubrania Hediego Sliman’a. Zrzucenie około 40 kilo zajęło mu ponad rok.  Po tej metamorfozie wydał poradnik „The Karl Lagerfeld Diet”. Który, jak i  wszystko inne , czego dotknął Karl, okazał się bestsellerem.  Na śniadania jadł dwa czekoladowe  koktajle proteinowe, robione przez lekarza oraz kilka gotowanych jabłek.

W 2010 roku prezydent Francji odznaczył go orderem legii honorowej, za zasługi dla domu Chanel.

Był bardzo szczery. Głośno mówił, że  Adele była dla niego za gruba,  Pippa Middleton – za brzydka, Lady Diana – za głupia, Meryl Streep – za tania, a Heidi Klum. 

W 2017 roku  na francuskim kanale telewizyjnym C8 skomentował  politykę imigracyjną kanclerz Angeli Merkel  „dekady temu zabito miliony Żydów, a teraz w ich miejsce sprowadza się miliony ich największych wrogów”.

W 2018 roku Lagerfeld miał dość  #metoo i głośno skomentował,że miejsce modelek, które  nie chcą ściągać majtek jest w klasztorze. 

Był artystą absolutnym, wielkim cesarzem mody. Nie sposób przedstawić jego wszystkich zasług jakie mu zawdzięczamy na kilku zdjęciach. Nie będzie więc podsumowania w kolażach co mu zawdzięczamy jak robię to w innych postach z cyklu ikon stylu.

W zamian za to podam najsłynniejsze cytaty Karla:

 „Moda żyje zmianą. Jeśli chcesz być dobry w tym co robisz, musisz wiedzieć, co poza modą dzieje się na świecie. W przeciwnym razie gdy wszystko się zmieni, nawet tego nie zauważysz”.

„Moda to gra, w którą trzeba grać na poważnie”.

„W małej czarnej albo małym czarnym żakiecie nigdy się nie wygląda ani zbyt elegancko, ani nie dość elegancko”.

„Moda jest jak muzyka, tyle nut… I trzeba nimi grać. Każdy z nas musi stworzyć własną melodię”.

„Nosić dżinsy w rozmiarze 30 – innych ambicji nie mam”.

„Mogę szkicować godzinami. Wtedy marzę, a te marzenia zmieniają się w kolekcje”.

„Tyle bzdur mówi się teraz o modzie. Ludzie kupują ubrania, bo chcą się dobrze czuć i ładnie wyglądać, a nie ze względu na jakieś głębokie potrzeby psychologiczne”.

„Coco Chanel urodziła się rozumiejąc kobiety z epoki, która miała dopiero nadejść”.

„Czego najbardziej nienawidzę w życiu, to ludzie, którzy nie są już pierwszej młodości, ale próbują wszystkim na siłę udowodnić, że jest inaczej, że są młodzi i seksowni. Nikogo nie nabierzesz (…). Jest w życiu taka chwila, kiedy musisz zaakceptować fakt, że ktoś inny jest od ciebie młodszy, świeższy i gorętszy. Życie to nie konkurs piękności (…)”.

„W dzisiejszych czasach za luksusowe uchodzą drogie towary kupowane przez kompletne zera, którym nie są tak naprawdę do niczego potrzebne”.

„Jestem bardzo przyziemną osobą, ale moją pracą jest uczynić tę ziemię bardziej sympatyczną.”

Kate Middleton ma ładną sylwetkę. Lubię takie kobiety, lubię romantyczne piękności (…)”.

 „Uważam, że tatuaże są okropne. To jak całe życie chodzić w sukience Pucci. Kiedy jesteś młody i jędrny, może jest to ok, ale później…”.

„Straciłem 45 kilogramów, by nosić garnitury od Hedi Slimane’go”.

„Stworzyłem dietę i mój doktor zarobił na tym pieniądze. Sprzedaliśmy prawie milion egzemplarzy. Nie dotykam cukru, sera, pieczywa… To była bardzo dobra, zdrowa rzecz. Najlepszy krok w moim życiu i w dodatku łatwy. Lubię jedynie to, co mi wolno robić. Jestem ponad pokusą. Nie mam słabości. Kiedy widzę tony jedzenia w studiu, dla mnie to jedzenie zrobione z plastiku. Pomysł, żeby to włożyć do ust nawet nie przychodzi mi do głowy. Jestem jak zwierzyna w lesie. Ona też nie dotyka tego, czego nie może zjeść.”

„Nienawidzę wakacji. Są dla ludzi, którzy robią wciąż to samo, wciąż w tym samym miejscu. Ja spędzam czas między Mediolanem, Paryżem i Nowym Jorkiem. Z własnej inicjatywy pracuję po dwadzieścia godzin dziennie. Niezależny specjalista w każdym calu.”

„Kiedy byłem młody, u początków kariery postawiłem sobie za cel pracować więcej niż inni, żeby wykazać im, jak bardzo się mylą.”

„Uważam, że praca to spokój, opanowanie, organizacja. Nienawidzę histeryzowania.”

„Stworzyłam swoją własną rzeczywistość. Zbudowałem system pojęć, dzięki którym orientują się w życiu. Oto luksus – siedzę sobie w samym środku prywatnego świata, który jest mój.”

„Moja autobiografia? Nie muszę jej pisać. Żyją nią.”

„Moja osobowość medialna to marionetka. A ja pociągam za sznurki. Najważniejsze to nie poplątać sznurków.”

„Nienawidzę ludzi z branży, którzy utknęli w tej czy innej epoce i w związku z tym wydaje im się, że świat oszalał. Ze światem wszystko w porządku – zmienia się”. 

„Kocham efemeryczność – więc moda jest moim zawodem.”

„Kiedy się słyszy projektantów narzekających na wymagania swojej profesji, chciałoby się powiedzieć: ludzie, opanujcie się – to są tylko sukienki.”

„Trendy to ostatnie stadium przed tandetny.”

„W modzie musisz najpierw coś zniszczyć, żeby na powrót stworzyć, pokochać, czego nienawidziłeś, i znienawidzić, co kochałeś.”

„Moda jest całkowicie powierzchowna. Tak jest i musi to przyjąć do wiadomości każdy, kto wybiera ten zawód.”

„Jeśli zapytacie, jaki jest największy wynalazek w modzie, którego autorem chciałbym być, powiem: żałuję, że to nie ja wymyśliłem białą koszulę. Dla mnie koszula to podstawa wszystkiego. Wszystko inne przychodzi potem.”

„Moda jest jak muzyka tyle nut… I trzeba nimi grać. Każdy z nas musi stworzyć własną melodię.”

„Moda to w większym stopniu podstawa niż detale ubioru.”

„Czym jest „styl”? Zaczyna się od zerwania z konwencją, od strzaskania powszechnie uznanej rzeczywistości.”

„Jeśli nie masz eleganckiej sylwetki, nie zmieni tego najelegantsza sukienka. Chłopka z Etiopii może być szalenie elegancka, a bardzo bogata kobieta wyglądać nieciekawie.”

„W elegancji nie chodzi o wypchaną szafę ani o wypchany portfel.”

„Rzeczy, które nosisz, nie muszą ci pasować, ty musisz pasować rzeczom.”

„W Małej Czarnej albo w Małym Czarnym Żakiecie nigdy się nie wygląda ani zbyt elegancko, ani dość elegancko.”

„Chciałbym mieć garbek na nosie. To jest szyk.”

„Jestem artystą trapezu, ale pod nim mam mocną siatkę. Dzięki temu własna słabość jest mi obca.”

„Miałbym być szczęśliwy? Nie, taki ambity nie jestem.”

„Jestem chodzącą bezą. Jestem swoim własnym iPadem. Jestem jedyny z swoim rodzaju. Jestem bardzo dobrym skanerem. Jestem żeby robić, a nie spoczywać na laurach. Jestem nie taki straszny, jak mnie malują. Jestem cały dla siebie. Jestem samotny z urodzenia.”

„Kocham gry słów! Dacie mi grę słów i już mnie macie.”

„Nie dręczy mnie sumienie, do nikogo nie czuję żalu. Jeśli idzie o czas miniony, cierpię na amnezję.”

„Nic po mnie nie zostanie, jestem kompletną blagą.”

„Jestem jakby karykaturą samego siebie. Jakby maską. Dla mnie karnawał w Wenecji trwa cały rok.”

„Purytaninem będę do śmierci: nie lubię alkoholu, nie lubię narkotyków, nie jestem opętany seksem. Jestem ucieleśnieniem wszelkich cnót, niegodnym ucieleśnieniem wszelkich cnót.”

„Sukces Chanel polegał na umiejętności przekazania innym fragmentów samej siebie. Ponadczasowa muzyka zbudowana na pięciu nutach, u której kobiety intuicyjnie rozpoznają esencję Chanel: luksus i wyrafinowanie.”

„Rozwijając styl Chanel, staram się stosować do zdania z Goethego: twórzmy lepszą przyszłość: budując na przeszłości.”

„Chanel pozostawiła po sobie coś lepszego od mody: styl. A styl, jak sama wciąż powtarzała, się nie starzeje.”

„Moja ulubiona Coco Chanel to ta z samego początku. Ta buntownicza, a kapryśna, która pewnego wieczoru obcięła się przed pierwszym wyjściem do opery, bo wybuchł bojler i osmalił jej cudowne włosy. Uwielbiam z lekka potworny ton jej żartów, jej inteligencję. To o niej myślę, kiedy projektuję swoje kolekcje.”

„Coco Chanel w życiu, by nie zrobiła tego co ja. Nie zniosłaby tego.”

„Podziwiam Chanel, ale ona to nie ja.”

„Chanel była kobietą swoich czasów, a nie jakąś postacią z minionej epoki zagubioną we wspomnieniach. Przeciwnie – nienawidziła przeszłości, łącznie z własną, i całe jej dzieło poczyna się właśnie z tej nienawiści. Dlatego marka Chanel musi pozostać ikoną chwili.”

„Znam na wylot je DNA – odcisnęło się na nas tak mocni, że właściwie nie warto się nad tym rozwodzić.”

„Chanel miała swój styl, ale brakowało jej prawdziwej elegancji – na tym polegała jej tragedia.”

„Czy Coco Chanel była potworem? Na pewno nie wobec mężczyzn. Dla nich była diablicą i uwodzicielką. Z drugiej strony kobiet nie cierpiała, mówiła, że to flądry, bałaganiary…”

„Jestem Coco, tyle, że pokręconą.”

„Życie powinno się toczyć w zgodzie z wyznawanymi ideami. Jeżeli uważasz, że powinieneś o coś walczyć, wydaj wszystkie pieniądze i walcz. Nienawidzę bogaczy udających komunistów. To nieprzyzwoite.”

„W dzisiejszych czasach za luksusowe uchodzą drogie towary kupowane przez kompletne zera,którym tak naprawdę nie są do niczego potrzebne.”

„Skąd ta obsesja, że „trzeba żyć wśród ludzi”? Przecież największym luksusem jest samotność.”

„Nie muszę się przed nikim tłumaczyć i to jest mój największy luksus.”

 

Zasady stylu Karla Lagerfelda

  1. 1.Włosy związane w kucyk od 1976 roku aż do śmierci.
  2. 2.Czarne okulary przeciwsłoneczne.
  3. 3.Rękawiczki skórzane mitenki.
  4. 4.Białe koszule z kołnierzykiem na 9 cm.
  5. 5.Elegancja i szyk w kolorach biało czarnych.

Anrika i szafa gra,

Wtorek – Ikona Stylu MADAME GRES

Germaine Émilie Krebs znana wszystkim jako Madame Grès i Alix Barton

 

fot.mat.prasowe
 
Madame urodzona w 1903 roku w Paryżu była wiodącym francuskim producentem mody i projektantem strojów, choć z wykształcenia była rzeźbiarką. Techniki rzeźbiarskie często wykorzystywała w swoich projektach strojów. ,,Praca z tkaniną lub z kamieniem jest dla mnie tym samym ”– mawiała po latach.
Zaczynała od produkcji czapek damskich, aż wreszcie zaczęła skupiać się na haute couture. 
Najpierw jednak podjęła szkolenie z tego krawiectwa w domu mody Maison Premet, który słynął z ogromnej precyzji i doskonałości.Gdy ukończyła ten kurs to udała się do   wydawcy Vogue’a – Michela de Brunhoffa – ze swoimi pierwszymi projektami. De Brunhoff wyśmiał kreacje młodej projektantki odsyłając ją.
 Madame jeszcze bardziej skupiła się na szyciu sukni dla fashionistek, doskonaląc rzemiosło. Po pewnym czasie sam wydawca Vogue’a zachwycił się jej kunsztem i projektami. Opublikował w Vogue kilka strojów,  mało znanej jeszcze wtedy  projektantki. 
 

 

 
Wtedy to założyła dawny dom mody ” Grès haute couture „, a także powiązany dom perfum „Parfums Grès”, który istnieje do dziś w Szwajcarii.  Pamiętana jako „Sfinks Mody” gdyż dbała o każdy detal i była ogromną pracoholiczką. Starała się jak najbardziej ograniczyć szwy by, nie przecinać tkanin. Tworzyła dlatego suknie z jednego kawałka materiału, jeśli były rękawy to wtedy z dwóch. Na najbardziej szykowne projekty wykorzystywała nawet 20 metrów jedwabnego dżerseju. Nie przepadała zbytnio za zdobieniami, haftami czy różnego typu nadrukami, więc też rzadko je stosowała w swoich projektach.Uwielbiała natomiast materiały jednego koloru, które sama plisowała. Swoje projekty prezentowała zawsze bez dodatków i biżuterii, by nie odwracały uwagi od jej stroju. ,,Wulgarność może zabić elegancję ”– mawiała.
Okrzyknięta przez wszystkich  „panią owiniętej i drapowanej sukienki”  oraz „królową draperii”. Najbardziej znana jest z  długich sukni w stylu greckich bogiń i płaszczy ciętych z koła. Jej zainteresowanie i szacunek  dla kobiecego ciała  wywarły trwały wpływ na haute couture i przemysł modowy i jest ona uważana za inspirującą wielu ostatnich projektantów. 
fot.mat.prasowe

 

 

W roku 1932 otworzyła pierwszy dom mody pod nazwą La Maison Alix, a w 1933 roku połączyła siły z Juliette Barton i powstał Alix Barton. Madame jednak rok później odeszłaby projektować tylko pod własnym nazwiskiem. Znana była też z tego, że używała żywych modeli do projektowania i szycia ubrań, tworzyła swoje projekty bezpośrednio na modelach. Zamiłowanie szczególne miała do jedwabnych koszul i papierowych taft.

 

Była także kostiumografem stworzyła kostiumy do spektakli ,,Trojana” czy ,, Wojna się nie odbędzie”, a także do filmu  ,,Pokusa” i ,,Shanghai-Express”. 
Jej projekty często nosiły znane osobowości takie jak  Edith Piaf, Barbare Streisand, Grace Kelly, Grete Garbo,  Marlene Dietrich, nawet sama księżna Windsor i Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych – Jacqueline Kennedy.
fot.mat.prasowe
Gdy poślubiła rosyjskiego malarza zaczęła projektować pod nazwą ,,Madame Gres” to było złączenie imienia jej i męża. Podczas drugiej wojny światowej gdy, Niemcy przęjeły panowanie nad Paryżem, nakazali Madame projektować bure utylitarne stroje. Jednak Madame zbuntowała się i projektowała ubrania w barwach flagi francuskiej, wtedy to władze niemieckie rozkazały zamknąć jej dom mody. Po zamknięciu domu mody wyjechała do Pirenejów, do Paryża powróciła dopiero po jego wyzwoleniu.
Na nowo otworzyła własny dom mody i projektowała jeszcze bardziej doskonałe drapowane greckie suknie bogiń. To jak dbała o każdy detal i szczegół, a także o ludzkie ciało widać w każdym jej projekcie.
W latach 50 zaczęła iść w trochę innym kierunku, zainspirowała się strojami regionalnymi takimi jak kimona czy sari, próbowała też szyć garnitury damskie.
Stworzyła swoje perfumy ,,Cabochard” – uparty, które stały się wtedy najchętniej kupowanymi.
W latach 70 przestała projektować stroje z drapowaniami a bardziej zaczęła eksponować nagie ciało.
Eksponując ciało skonstruowała specjalne otwory peek-a-boo w biustonoszu.
Na koniec kariery  zaprojektowała suknie na zamówienie Huberta de Givenchy w 1989 roku.
Projektowała do końca lat 80, potem odeszła z domu mody i zajęła się hodowlą ptaków egzotycznych. Jej dom mody kupił Bernard Tapie, a następnie Jacques Esterel. Wskutek niezapłaconego czynszu ogłoszono upadłość domu, który potem odkupiła japońska firma Yagi Tsusho Limited, a projektantem głównym był Lloyd Klein.
 
fot.mat.prasowe
 
Gdy przeszła na emeryturę z powodu problemów z licencją jej perfum straciła całą fortuną na którą całe życie pracowała aż sześć dekad. Niestety została bankrutem, ale na szczęście mogła liczyć na pomoc przyjaciół Huberta Givenchy’ego, Pierre’a Cardin’a i Yvesa Saint Laurenta.
Na starość jej córka Anne oddała ją do domu spokojnej starości gdzie tam zmarła 24 listopada 1993 roku. Zmarła dosłownie kilka dni przed 90 urodzinami, ale jej śmierć oficjalnie ogłoszono dopiero rok później.
 
 
 
Jest kobietą, która bardzo liczy się w historii mod– powiedział projektant Azzedine Alaïa.
 
 
My kobiety zawdzięczamy jej:
  • drapowania,
fot.mat.prasowe
 
  • mode na greckie suknie plisowane,
fot.mat.prasowe
  • mode na noszenie turbanów,
fot.mat.prasowe
 
  • perfumy
fot.mat.prasowe
 

 

Zasady Stylu Madame Gres:
 
1. Zero makijażu.
2. Turban na głowie.
3. Proste w formie ubrania.
4. Duże pierścienie na dłoniach.
5. Minimalizm.

 

Miłej lektury,
Anrika i szafa gra,

 

Środa – Ikona Stylu MARLENA DIETRICH

Marie Magdalene Dietrich znana wszystkim jako Marlena Dietrich

fot.mat.prasowe
Niemiecka aktorka i piosenkarka, obywatelka amerykańska.
Pierwsze role zagrała już w latach 20., jednak dopiero film Błękitny anioł z 1930 roku przyniósł jej międzynarodowy rozgłos. Największe sukcesy filmowe osiągała w latach 1930–1935, kiedy współpracowała z austriackim reżyserem Josephem von Sternbergiem. Podczas II wojny światowej opowiedziała się przeciw III Rzeszy Niemieckiej, występując na frontach dla amerykańskich żołnierzy. W kolejnych dekadach skupiła się na karierze estradowej.
Ma na swoim koncie ponad 30 głównych kreacji filmowych.To Ona , legenda kina, nadała spodniom, marynarkom i krawatom bardziej kobiecy charakter i sprawiła, że panie zaczęły myśleć o nich nie tylko jako wygodnych i nieskomplikowanych, ale również seksownych i pociągających. Dietrich, jak żadna inna gwiazda kina, eksponowała swoje wdzięki, nosząc to, co w założeniu miało trafić do szafy mężczyzn.Dziś powiedzielibyśmy o niej „trendsetterka”, bo to ona jako pierwsza założyła męski garnitur i nosiła go z gracją godną hollywodzkiej gwiazdy. Styl przez nią stworzony opiera się na pewnej zabawie konwencją oraz przenikaniu się mody dedykowanej obu płciom.
 
fot.mat.prasowe



My kobiety zawdzięczamy jej:
  • ubieranie elementów męskiej garderoby,
fot.mat.prasowe

 

  •  zakładanie cylindrów,
fot.mat.prasowe
  • noszenie szelek,

 

fot.mat.prasowe

  • mode na blond fale,
fot.mat.prasowe
Moje ulubione cytaty Marleny Dietrich:
  • ,,Jeśli kobieta ubierając się pragnie przypodobać się własnemu mężowi – wkłada zeszłoroczną suknię.”
  • ,,Jeśli żona wybaczyła już mężowi, to nie powinna mu jego grzechów serwować na śniadanie.”
  • ,,Kobiety dzielą się na dwie kategorie. Na roztrzepane, które zawsze gubią rękawiczki, i na uważne, które zawsze jedną przynoszą do domu.”
  • ,,Ludzie, którzy mnie oglądają przypominają widzów na meczu tenisowym. Z tą tylko różnicą, że ich głowy nie poruszają się z lewa na prawo, lecz z dołu do góry.”
  • ,,W dwóch przypadkach ludzie absolutnie nie wierzą żadnym tłumaczeniom. Gdy mężczyzna wyjaśnia, skąd ma podbite oko, a kobieta… nowe futro.”

 

fot.mat.prasowe
 
 Zasady stylu Marleny Dietrich:
 
1.Klasyczny make-up.
2.Blond fale.
3.Połączenie garderoby męskiej z damską.
4.Szyk i nonszalancja.
5.Klasa.
 
fot.mat.prasowe
 
Miłego czytania i oglądania,
Anrika

 

Odeszł ojciec fotografii mody ulicznej Bill Cunningham

 

fot.mat.prasowe



Jak poinformował tydzień temu  The New York Times, w wieku 87 lat zmarł Bill Cunningham. Po Nowym Jorku poruszał się zawsze na dwóch kółkach, zawsze z aparatem i w nieodłącznej, słynnej niebieskiej kurtce. Uznawany jest za ojca fotografii ulicznej, który przez lata uwieczniał zmieniające się trendy. Zdjęcia Cunningham’a ukazywały się co tydzień w weekendowym dodatku New York Timesa, z którym współpracował przez prawie 40 lat.

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
Anna Wintour powiedziała kiedyś, że „wszyscy ubieramy się dla Billa”. I rzeczywiście – zostać przez niego sfotografowanym było ogromnym wyróżnieniem. W modzie szukał zaskoczeń, nieoczywistych rozwiązań i od zawsze wierzył, że trendy rodzą się na ulicy. Pozostawił po sobie nie tylko tysiące zdjęć street fashion, ale także kilkanaście kultowych wypowiedzi. Z rozbrajającą szczerością odkrywał karty tej branży i punktował jej rzeczywistość, jak na bacznego obserwatora przystało.
1. Ci wszyscy, którzy mówią prawdę, siedzą w ostatnich rzędach.
2. Najlepszy pokaz mody odbywa się na ulicy. Zawsze tak było i zawsze tak będzie.
3. Moda jest zbroją, która pozwala nam przetrwać bolesną rzeczywistość dnia codziennego.
4. Nie interesują mnie celebrytki i ich sukienki, które dostały za darmo. Spójrz na ubrania, cięcia, sylwetki, kolor. O to tu chodzi, a nie o znane twarze i cały ten spektakl.
5. Ja nie decyduję o niczym. Pozwalam, by przemówiła do mnie ulica. Jeśli zatrzymasz się i zobaczysz, o co chodzi, też usłyszysz jej głos.
6. Nigdy nie potrafiłem się skoncentrować na niedzielnych nabożeństwach, bo zawsze byłem skupiony na damskich kapeluszach.
7. To nie praca, to przyjemność. Dlatego czuję się winny, że gdy inni ciężko pracują, ja mam tyle frajdy.
8. Problemem jest to, że nie jestem dobrym fotografem. Szczerze mówiąc, jestem zbyt nieśmiały, za mało agresywny. Ba, w ogóle nie jestem agresywny, po prostu kocham wspaniale ubrane kobiety. To wszystko.
9. Codziennie wychodzę na zewnątrz. Kiedy zaczynam łapać w biurze depresję, po prostu wychodzę i od razu czuję się lepiej, widząc tych wszystkich ludzi. Nigdy jednak nie robię wcześniej żadnych konkretnych założeń. Po prostu wychodzę z aparatem i czekam, aż ulica zacznie do mnie mówić.
10. Jeżeli nie bierzesz za to pieniędzy, nie mogą mówić ci, co masz robić, dzieciaku. Pieniądze akurat mają najmniejszą wartość. Najcenniejsze są wolność i swoboda.
11. Jestem zerem. Trybikiem w maszynie. Jestem jak Ty i wszyscy inni. Wciąż sprawia mi frajdę to, co robię.
12. Wiele osób ma dobry gust, ale nie są dość odważni, by zdobyć się na kreatywność.
13. Ten, kto szuka piękna, znajdzie je.
14. W fotografii ulicznej kocham to, że zdjęcia udzielają odpowiedzi, których na pokazie mody nigdy nie uświadczysz. A tu dostajesz bardzo konkretne informacje dla czytelników i to w dodatku takie, dzięki którym mogą sobie oni wszystko zwizualizować.
fot.mat.prasowe

 

 

fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe

 

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

 Słynny fotograf zaczynał karierą w świecie mody jako twórca kapeluszy. Do jego klientek należały między innymi Marilyn Monroe i Katherine Hepburn. Później zajął się dziennikarstwem modowym. Był związany  z magazynami „Women’s Wear Daily” i „Chicago Tribune”. Ale prawdziwym powołaniem Billa Cunninghama okazała się fotografia. Jednym z jego pierwszych zdjęć, które wzbudziły powszechne zainteresowanie była fotografia ukrywającej się przed całym światem Grety Garbo. Bill Cunningham nie wiedział kogo fotografuje. Jego uwagę przykuło futro aktorki. „Spójrzcie na krój jej rękawa. Jest taki piękny. Nie interesowało mnie nic po za nim!”, wspominał. Inną wartą odnotowania pozycją w dorobku Cunninghama jest cykl zdjęć „Facades” z 1978 roku. Przedstawiały one przyjaciółkę fotografa Edittę Sherman na tle słynnych budynków Manhattanu. Stroje Edditty nawiązywały do epoki, z której pochodziła dana budowla. Oprócz tego Bill Cunningham zostawił po sobie setki tysięcy bezcennych zdjęć dokumentujący życie i styl mieszkańców Nowego Jorku. Gdyby nie on nie byłoby współczesnych blogów modowych w rodzaju The Sartorialist czy Garance Doré. Zostawił też nam swoje zdanie: „Moda bywa skutecznym orężem, który pozwala nam znieść rzeczywistość”. Bez niego Nowy Jork nie będzie już taki sam. 

 

 Editta Sherman na jednym ze zdjęc Billa Cunninghama z cyklu „Facades” z 1978 roku:

fot.mat.prasowe

 

 Miłego czytania i oglądania 
Anrika

Środa – Ikona mody JEANNE MARIE LANVIN

Urocza Paryżanka, Jeanne-Marie Lanvin (1867-1946), miała 22 lata, gdy otworzyła swoją pracownię w Paryżu. Do pracy mobilizowały ją twórcza natura i strach przed biedą. Była najstarszą z jedenaściorga rodzeństwa. Gdy do takiej motywacji doszedł talent oraz nieskazitelny gust, szybko zaczęła wspinać się po szczeblach kariery zawodowej. Błyskawicznie zajęła pozycję jednej z najważniejszych kobiet w świecie paryskiej mody dwudziestolecia międzywojennego. Jak wysoką? Coco Chanel szczerze jej nienawidziła, uważała za uzurpatorkę i największą konkurentkę!
Jako dziecko rozpoczęła naukę w zawodzie szwaczki i modystki. Mając 16 lat potrafiła już wykonać piękne kapelusze, po który przyjeżdżały: arystokratki, artystki, bogate mieszczki. Inteligentna i odważna postanowiła, że nie będzie pracowała na rzecz właścicielki salonu, ale na swoje własne nazwisko. Pracownie modniarską otworzyła w 1898 roku, a dom mody 2 lata później. Tak powstał jeden z pierwszych we Francji domów mody. 
Potwierdzeniem wielkiej pozycji zawodowej Jeanne było wstąpienie w 1909 roku do Syndykatu de la Couture (wielkiego krawiectwa).  Lanvin nie była zainteresowana poszukiwaniem nowoczesnych krojów i technik szycia, jak Madaleine Vionnet, nie tworzyła awangardowych ubrań-dzieł sztuki, jak Elsa Schiaparelli, ani też nie rewolucjonizowała mody kobiecej wprowadzając męskie elementy garderoby, jak Gabrielle Chanel. Jednak to z jej pracowni wychodziły najpiękniejsze: suknie, kostiumy, płaszcze i kapelusze dwudziestolecia międzywojennego. Jej największą ambicją był bowiem ubieranie kobiet we wspaniałe stroje. Była twórczynią idei robe de style.
Charakterystyczne dla tych projektów były: marszczone spódnice, wspaniałe ozdoby wykonane głównie z koronek i haftów, wykorzystywanie tylko najwyższej jakości materiałów i sprawdzonych technik. Efekt? Długa kolejka nieco konserwatywnej klienteli.
Pewna zachowawczość w stylu stała w opozycji do nowoczesnego postrzegania mody, jako przedsiębiorstwa, przemysłu, źródła zarobku. Była twórczynią idei, by domy mody zarabiały także na innych przedmiotach sygnowanych ich logo. Pod wpływem artystów Art Deco zaczęła sprzedawać przedmioty do dekoracji domów. Obecnie jest to bardzo popularna działalność przynosząca krocie np. Giorgio Armaniemu (linia Armani Casa). To nie wszystko. Popularność sportów przekonała ją do uruchomienia linii Lanvin Sport. Natomiast Lanvin Parfums było odpowiedzią na zainteresowanie jej perfumami szerokiego grona klientów, których nie było stać na  zakup kreacji marki. Nie mogli mieć ubrań, ale mieli zapach. Do dziś sprzedaż perfum jest jedną z najbardziej dochodowych dziedzin w działalności wielkich domów mody!
Sukces marki Lanvin wynikał nie tylko z kreatywności projektantki, ale także z fanatycznego dbania przez właścicielkę o piękno i wysoką jakość sprzedawanych artykułów. Przykład? Flakon perfum Arpege  z 1927 roku. Zaprojektował go Albert-Armand Rateau (1884-1938) znany twórca Art Deco na postawie wcześniejszego zdjęcia. Przedstawia Jeanne i małą Margueritę w strojach balowych. Ten piękny obraz miłości matki i córki został opatentowany w 1954 roku jako logo firmy. Choć był wykorzystywany do sygnowania ubrań już od 1927 roku!
My kobiety zawdzięczamy jej :
  • perfumy ,
fot.mat.prasowe
 
  • piękne nakrycia głowy ,
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
fot.mat.prasowe
 
fot.mat.prasowe
 
  • piękne ,,swobodne” suknie,

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

fot.mat.prasowe

 

Zasady stylu Jeanne – Marie Lanvin :

1.Gładko zaczesana fryzura do tyłu.
2.Modne garsonki .
3.Swoboda  w modzie.
4.Przepych i bogactwo biżuterii.
5.Bogate zdobienia na głowie.
Miłego czytania i oglądania
Anrika,

 

Wtorek- Ikona mody LOUISE BROOKS

      Mary Louise Brooks znana wszystkim jako Louise Brooks

 – tancerka  , jedna z najzdolniejszych aktorek kina niemego oraz skandalistka .  Francuski historyk filmowy Henri Langlois mówiąc o niej posunął się nawet do twierdzenia „Nie istnieje Garbo, nie istnieje Dietrich, istnieje tylko Louise Brooks!”. Aktorka zapisała się na kartach historii nie tylko znakomitymi rolami ale również niepowtarzalnym stylem. W bardzo młodym wieku mając już 16 lat zaczęła robić karierę na Brodwayu, tancząc w rewiach.  Wtedy też, jak głosi legenda, postanowiła obciąć włosy na krótko, aby nie przeszkadzały jej w trakcie tańca i związanej z nim wymiany peruk. Dziś  nie dowiemy się, co tak naprawdę skłoniło ją do tak ryzykownej, nawet  na dzisiejsze czasy, zmiany fryzury. Zresztą z perspektywy historii najbardziej liczy się fakt, że Louise Brooks postawiła na oryginalną fryzurę, a świat ją za to pokochał.

Czarny bob to uczesanie, stało się  symbolem lat 20. i 30. Gładkie włosy do podbródka i wyrazista grzywka szybko zaczęły funkcjonować w stałym połączeniu z charakterystycznym makijażem – obrysowanymi czarną kredką oczami i ustami pomalowanymi ciemną szminką. Tak wyglądająca twarz szybko stała się wizytówką każdej chłopczycy. W jej szafie królowała  garderoba typowej fordanserki – lśniące cekinami sukienki, jedwabne halki, sznury pereł i peruki z piór. Brooks była prawdziwym symbolem „roaring twenties”. Należała do subkultury flapperekFlapperki pojawiły się w latach 20. ubiegłego wieku. Zdominowały okres dwudziestolecia międzywojennego, korzystając z uroków roztańczonego, zakochanego w kabaretach i rewiach świata. Chłopczyce były młodymi kobietami, którym nie odpowiadał panujący wówczas kanon kobiecości. Zamiast spełniać oczekiwania, pragnęły wolności i życia pełną piersią.
Na początku głównym pomysłem chłopczyc było robienie rzeczy na odwrót – jeśli w modzie damskiej obowiązywały suknie z gorsetem, one zakładały luźne, zwiewne sukienki, nie posiadające nawet wcięcia w talii. Aby przydać sylwetce smukłości i nie zwracać uwagi na eksponowany dotychczas przez kobiety biust, wiele flapperek wręcz obandażowywało sobie klatkę piersiową.
My kobiety zawdzięczamy jej :
  • fryzurę ,,bob’,’

 

  • modę na peruki z piór,

 

  • modę na jedwabne halki,

 

  • wolność i swobodę w modzie,

 

Zasady stylu Louise Brooks:

1.Krótko przycięta fryzura ,,bob”.
2.Ciemny , mroczny make-up.
3.Swoboda i wolność w modzie.
4.Przepych i bogactwo.
 
 
 
Miłego czytania i oglądania
Anrika,
 

ŚRODA – IKONA MODY COCO CHANEL

Gabrielle Bonheur Chanel znana wszystkim jako COCO CHANEL

 -francuska projektantka mody, od 1915 roku rewolucjonizowała damską modę, lansując ubrania o prostych sportowych fasonach oraz pozbawione ozdób krótkie suknie, stając się na sześć dziesięcioleci ikoną paryskiej haute couture. Zaczęła  karierę jako sprzedawczyni w sklepie z ubrankami dla dzieci. Dzięki pomocy przyjaciół otworzyła swój sklep z kapeluszami własnej produkcji, następnie wprowadziła do sprzedaży także ubrania. Postanowiła strojami przez siebie projektowanymi pomóc kobietom wyzwolić się z krynolin, gorsetów i wielkich kapeluszy. Od niej to właśnie w modzie zaczęto zwracać uwagę na wygodę i użyteczność stroju kobiet aktywnych i chcących uzyskać niezależność. Jej stroje przez swój prosty krój, precyzyjne wykończenie i miękkość tkanin zapewniały przede wszystkim swobodę ruchu.

My kobiety zawdzięczamy jej :

  • małą czarną ,
fot.mat.praowe
  • damskie spodnie,

 

fot.mat.prasowe
  • torebkę pikowaną zwaną potocznie chanelką ,
fot.mat.prsowe.portal szafa

 

  • ubrania z dżerseju ,
fot.mat.prasowe
  • szmizjerkę ,
fot.mat.prasowe H&M
  • pudełkowy żakiet
fo.mat.prasowe

 

  •  sztuczną biżuterię ,
fot.mat.praowe

 

  • torbę konduktorkę,

 

  • luźne kostiumy noszone bez gorsetu.
fot.mat.prasowe Coco Chanel
Moje ulubione cytaty Coco :
Moda przemija , styl pozostaje .
Nie ma kobiet brzydkich – są tylko kobiety zaniedbane.
Moda – to co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne.
Moda – to , co wychodzi z mody .
W nadchodzącym roku suknie kobiece zapowiadają się tak pięknie , że mężczyźni nie będą mieli ochoty ,by one je zdejmowali.
Kobieta ma tyle lat , na ile zasługuje.
Zasady stylu Coco Chanel :
1.Elegancja i prostota.
2.Dodatki tworzą stylizację.
3.Spodnie dają wolność.
4.Magia małej czarnej.
5.Siła zapachu .
Mam nadzieję , że artykuł był ciekawy i pomocny.
Pozdrawiam
Anrika