Moja recenzja filmu McQueen i biografia Alexandra McQuenn’a

Na początek chciałabym Wam napisać recenzje filmu, na którym ostatnio byłam biografii Alexandra McQueena. Był to zdecydowanie najlepszy film biograficzny, jaki oglądałam i dlatego postanowiłam po raz pierwszy napisać recenzję na blogu. Ponadto też przybliżę Wam życiorys projektanta. Ekranowa biografia podzielona jest na pięć rozdziałów nazwanych tytułami najbardziej znaczących kolekcji mody projektanta. Pokazane są materiały z życia Alexandra oraz wspomnienia bliskich osób Alexandra i jego współpracowników. Wśród wypowiadających się współpracowników jest nawet nasza rodzima modelka Magdalena Frąckowiak. Opowiadają o nim same najlepsze rzeczy o bardzo uzdolnionym projektancie, który perfekcyjnie opanował krawiectwo. Lubił szokować i sam mówił, że swoimi pokazami chce szokować widzów i poszarpać ich emocję by na długo pamiętali pokaz. Jego pokazy były wielką sztuką, miały całą historię, narracje, muzykę i scenografię. Modelkom kazał wcielać się w ofiary gwałtu, pacjentki zakładu psychiatrycznego i dzikie zwierzęta. Tym sposobem wyznaczał nowe horyzonty w świecie mody oraz chciał utrzeć nosa elegantom jako osoba z robotniczej dzielnicy Londynu. Lee całe życie podporządkował sztuce. Własną śmierć także planował zamienić w performance. Sukces niestety okupił depresją i uzależnieniem od narkotyków. Ach co to była za osobowość i talent. Jego pokazy mody zawierały całą historię, fabułę i ukazywały siłę kobiet. Modelka kręcąca się w kółko i roboty wokół jej pryskające farbą na jej suknię to było bardzo teatralne i wzruszyło samego mistrza. Przez ostanie 15 filmu płakałam jak bóbr. Bo pokazano, jak życie jest kruche i jak trudno sobie poradzić ze stratą bliskiej nam osoby. Lee właśnie z tą strat a sobie nie poradził. Najpierw odeszła jego przyjaciółka, a potem mama. Artysta przed dzień pogrzebu mamy popełnił samobójstwo. Okrutne, bo bardzo ciężko pracował, na swój sukces dążąc do celu. Pracował jednocześnie jako dyrektor kreatywny domu Givenchy i tworzył swój dom mody. Jak sam mówił, w Givenchy zarabiał na utrzymanie swojego domu mody, bo tkaniny, praca krawcowych i czynsze dużo kosztują, nawet miał na to pobrane kredyty. Tworzył dla Givenchy i Mcquenna po 14 kolekcji rocznie, czyli łącznie aż 28 kolekcji. Pracował po 20 godzin na dobę, by osiągnąć cel i osiągnął. Gdy osiągnął cel to przyszły dramaty związane z rozłąką z ukochanymi osobami i się powiesił. Film bardzo motywuje do dążenia do celu, ale i wzrusza i daje do myślenia, że warto doceniać chwile z bliskim nam osobami.

Moja ocena filmu to 10/10 !

Dla bardziej zainteresowanych tematem projektanta, postanowiłam Wam przybliżyć biografię Alexandra Mcqueen’a.

Lee Alexander McQueen urodził się 17 marca 1969 roku w Lewisham w East London. Ojciec jego był taksówkarzem, a mama pracownikiem naukowym. Wychowany był w wielodzietnej rodzinie, posiadał pięcioro rodzeństwa. Mając 16 lat porzucił szkołę, aby móc realizować marzenia-projektować. Znalazł pracę na Savile Row, w takich zakładach krawieckich jak Anderson and Shephard i Gieves & Hawkes. Tam właśnie uczył się krawiectwa. Po kilku latach rozpoczął naukę na wydziale projektowania w słynnej szkole Central Saint Martins College of Art and Design. Ukończył szkołe w 1992 roku, a jego dyplomowa kolekcja została, cała wykupiona została przez Isabellę Blow -ekstrawagancką brytyjską stylistkę i miłośniczkę mody. Tak narodziła się ich przyjaźń, którą przerwała samobójcza śmierć Isabelli w 2007 roku.

Po debiucie i akceptacji hermetycznego środowiska mody młodym projektantem zainteresował się prezydent koncernu LVMH – Bernard Arnault. McQueen wszedł w świat mody i rewolucjonizował go wraz z każdą kolekcją. Pod koniec pokazu „no.13” na wiosnę/lato 1999 maszyny na oczach widzów malowały sukienkę, a podczas pokazu „Only a Game” na wiosnę/lato 2005 modelki były żywymi figurami szachowymi, a jego ostatnia kolekcja „Plato’s Atalantis” na wiosnę/lato 2010 była pierwsza pokazem mody transmitowanym na żywo w internecie. Jego kolekcja „Highland Rape” na jesień/zimę 1995-1996 odznaczała się specjalnie podartymi ubraniami. Krytycy mody szybko zinterpretowali pokaz w najprostszy możliwy sposób jak obraz gwałtu na kobiecie. McQueen był dla nich bezlitosny.

(…) Ludzie są tacy głupi myśląc, że [ta kolekcja] dotyczyła gwałtu na kobiecie – Highland Rape było o gwałcie Anglii na Szkocji”

W 1996 roku projektant dostał propozycję zostania dyrektorem kreatywnego domu mody Givenchy, które zwolniło się po odejściu Johna Galliano. Pierwsza kolekcja haute couture, którą zaprezentował McQueen, coo prawda była porażką, ale to nie zniechęciło go do dalszej współpracy, którą kontynuował do 2001 roku.

W 2000 roku Gucci odkupiło 51 procent udziałów we własnej marce McQueena. Projektant po odejściu z Givenchy całą swoją pracę poświęci na jej rozwój. Inwestor umożliwił projektantowi otworzenie butików marki w Nowym Jorku, Mediolanie, Londynie, Las Vegas i Los Angeles. Inwestor spełniał również najbardziej ekstrawaganckie wizje projektowe oraz realizację spektakularnych pokazów.

Alexander McQueen czterokrotnie został wyróżniony nagrodą British Fashion Awards w kategorii projektant roku. W 2004 roku zdobył również nagrodę Men’s Wear Designer of the Year. Rok wcześniej wyróżniony został także przez CFDA nagrodą dla najlepszego międzynarodowego kreatora. Za swoje zasługi dla popularyzowania Wielkiej Brytanii w świecie otrzymał z rąk królowej Elżbiety II Order Imperium Brytyjskiego.

Alexander McQueen przed dzień pogrzebu mamy popełnił, samobójstwo było to dokładnie 11 lutego 2010 roku w wieku 40 lat. Domysły podpowiadają, że głównym powodem takiego biegu wydarzeń było samobójstwo jego przyjaciółki Isabelli Bowl, a także śmierć jego ukochanej mamy.

Przez 17 lat swojej pracy McQueen nie bał się wywoływania kontrowersji i przesuwania granic. Wszystkie jego projekty były zawsze świetnie zaprojektowane, skonstruowane i odszyte. Bardzo często korzystał z nieoczywistych materiałów, chętnie sięgał po pióra, drewno czy metal. W jego butach Armadilo shoes na 30-centymetrowym obcasie podobno dobrze umiały chodzić tylko dwie kobiety na świecie Lady Gaga i Daphne Guinness. Projekty McQueena były prawdziwymi dziełami sztuki, podobnie jak pokazy pozostawiały widowiskiem, które zmuszało widzów do myślenia. Choć zawodowo Alexander McQueen osiągnął wielki sukces, to przez lata zmagał się z depresją, która w końcu doprowadziła do samobójstwa.

Po śmierci McQueena dyrektorem kreatywnym domu mody Alexander McQueen została jego długoletnia asystentka Sarah Burton-prowadzi markę do dziś. Sarah była autorką projektu sukni ślubnej Kate Middleton, a także przywróciła McQueena Londynowi, przenosząc pokazy marki w ramach tamtejszego Tygodnia Mody.

Rok po śmierci McQueena w nowojorskim muzeum MET, Anna Wintour otworzyła wystawę „Savage Beauty”, poświęconą twórczości projektanta. Wystawa, której kuratorami byli Andrew Bolton oraz Harold Koda to jedna z najchętniej odwiedzanych wystaw w historii. Po 5 latach wystawa zawitała do Londynu, gdzie również cieszyła się wielkim zainteresowaniem. Do tego stopnia, że muzeum otwierane było dla zwiedzających kilka godzin przed oficjalnymi godzinami przyjęć, a grupy wpuszczane były wejściem dla pracowników.

Anrika i szafa gra,

Jak wygląda staż w Viva! Moda? Part I

 

Rok temu a dokładnie 25 lipca zaczęłam staż w redakcji Edipresse w magazynie Viva! Moda w dziale mody.  Byłam bardzo uradowana i podekscytowana faktem, że zacznę pracę w ukochanym magazynie. Co prawda już na rozmowie kwalifikacyjnej informowano mnie, że to bardzo ciężka praca to nie wiedziałam, że będzie aż tak ciężka! Dosłownie ciężka to praca się okazała. Podczas stażu pracowaliśmy nad jesiennym numerem magazynu Viva! Moda, ale także dla magazynu Uroda Życia. Ponadto  pracowaliśmy przy pokazach mody i kampaniach reklamowych.Pierwszy dzień na stażu wyglądał następująco. Pokazano mi redakcję i powierzono zadania na ten dzień. Zadaniami był reserch w showroomach, sklepach na Mokotowskiej, w Klifie i Vitkacu na podane mi tematy.  Miałam wyszukać dodatki jesienne w tedencjach: czerni, bieli, cętków, lateksu i połysku. Co wcale nie było, łatwym zadaniem szukając botków i kozaków w lipcu. Kolejne dni to było odbieranie ubrań z showroomów i odpakowywanie paczek z zagranicznych showroomów, a następnie rozwieszanie ich kolorystycznie i tematycznie na wieszakach  w garderobie.Nadźwigałam  się jak z dziesięciu tragarzy… Po pierwszych dniach pracy bardzo bolały mnie nogi od chodzenia i ręce od dźwigania. A te ciężkie paczki ubrań śniły mi się nawet w nocy to było straszne…  Po tygodniu tej pracy miałam zaszczyt asystować Agnieszce Ścibior przy sesji do Viva! Mody. Na samą myśl o tym fakcie nie mogłam zasnąć, choć byłam zmęczona po 14 godzinach ciężkiej fizycznej pracy. Rano o godzinie 6:30 w dzień sesji odbył się przegląd ubrań w garderobie z Agnieszką. Po przeglądzie musiałam wyprasować cztery stelaże pełne wieszaków ubrań, a kolejno wszystkie te ubrania zapakować do tira garderobianego. To były ubrania do sesji jesiennej bardzo ciężkie futra od MMC studio, pod ich ciężarem nawet złamał się metalowy stelaż. Zatem wyobraźcie sobie, jakie to musiało być ciężkie! Po zapakowaniu ubrań do tira garderobianego musiałam raz jeszcze wyprasować wszystkie ubrania. Podczas gdy na ulicy trwała sesja to ja prasowałam ubrania jednocześnie przy tym płacząc bo wyobrażałam sobie całkiem inaczej to asystowanie… Po kilku godzinach wreszcie wyszłam, aby asystować Agnieszce…. Cała sesja trwała do godziny 20. Po sesji należało rozpakować cały tir ubrań do garderoby. A to nie wszystko! Trzeba było zapakować i zaadresować ubrania z zagranicznych showroomów, aby rano były gotowe dla kuriera. Tak więc prace skończyłam przed 23 i byłam tak zmęczona, że nawet nie miałam siły, by dojść na przystanek, ale musiałam!  Po sesji rano oczywiście musiałam posegregować markami ubrania z garderoby i popakować, a następnie poodwozić do showroomów i posprzątać garderobę. Myślałam, że tylko przed tą sesją jest tyle pracy i że potem będzie luźniej. Niestety tak pracowicie było cały czas. A potem od nowa polsko ludowo  resercze, wypożyczenia, sesje i zwroty. Było ciężko i to cholernie ciężko, ale też warto! Praca na takim stażu to praca fizyczna, która trwa po kilkanaście godzin dziennie włącznie z sobotą i niedzielą. Na czas stażu zapomnijcie o życiu towarzyskim. Trzeba też mieć odłożone pieniądze, aby iść na taki staż bo staże są niestety bezpłatne! Poznałam chyba wszystkie showroomy w Warszawie, odwiedziłam ciekawe miejsca, nauczyłam się dużo ! A to był dopiero pierwszy miesiąc stażu! Ciekawi kolejnych dwóch?  Piszcie proszę w komentarzach czy chcecie kolejne posty o stażu! 

Pierwsza sesja przy której pracowałam na stażu:

Przepraszam za słabą jakość zdjęć, ale w tamtym roku jeszcze nie miałam iPone’a i robiłam zdjęcia Samsungiem 🙁

Anrika i szafa gra,

WYPRZEDAŻE – co? gdzie? za ile ?

W sklepach wyprzedażowe szaleństwo trwa w najlepsze. Co zrobić, by nie stracić na nich całego majątku i nie pójść z torbami? Właśnie przychodzę z cennymi radami takimi ogólnymi. Jak i ponadto z reserchem z poszczególnych sklepów z sieciówek. Bo nie ukrywam, że nawet mi jako stylistce i blogerce modowej często zdarza popełnić się błedy. Mianowicie jak coś mi się spodoba w sklepie to odrazu kupuje, nawet pomimo tego, że nie do końca ta rzecz będzie pasowała do reszty mojej garderoby. Ponadto często jestem ,,narażona”; że coś mi się spodoba, ponieważ z racji na wykonywany zawód sklepy są przeze mnie często odwiedzane czasem nawet kilkukrotnie jednego dnia. Zaczynamy zatem od moich sześciu cennych porad:

1. Idź najedzona i wypoczęta. ( Bo w innym przypadku zakupy szybko Cię zmęczą. Ponadto nic nie będzie się podobało).
2. Zrób listę zakupów ubrań, których brakuje w Twojej garderobie. (Dzięki temu, kupisz ubrania, których rzeczywiście brakuje w Twojej garderobie).
3.Kupuj ubrania, które pasują do reszty Twojej garderoby. (Dzięki temu ubrania będziesz mogła wykorzystać na różne sposoby. W stylizacjach łącząc je z ubraniami, które już masz.)
4.Kupuj ubrania do rzeczywistej swojej sylwetki, nie tej wymarzonej. (Nie kupuj ubrań o rozmiar mniejszych).
5. Wypłać gotówkę z konta, aby mieć większą kontrolę nad wydawanymi pieniędzmi.
6. Warto też zabrać ze sobą koleżankę, która zna się trochę na modzie i doradzi w czym dobrze wyglądamy.

 

Biorąc pod uwagę rodzimą sieciówkę Reserverd znalazłam w niej piękne sukienki. W Reserverd znajdziecie piękne sukienki w przystępnych cenach. Zarówno sukienki uroczyste, jak i plażowe. Sukienki plażowe są w cenie 29zł. Uroczyste zaś za 59 zł, ale są nawet białe koronkowe idealne na ślub cywilny. Ponadto dużo szortów, kreszowe dresy czy cekinowe wariacje tam znajdziecie.

W Pull&Bear znajdziemy nawet okrycie wierzchnie. Piękny kożuch będący hitem minionego sezonu kupicie za jedyne 99zł. Taki kożuch to klasyk a w dodatku bardzo ciepły, wiec idealny na lato. Oprócz kożuchów znajdziecie piękne kolczyki przecenione na 9 zł i okulary słoneczne.

W Orsay panie z korporacji znajdą coś dla siebie. Zwolenniczki biurowego stylu tam znajdą coś dla siebie. Ołówkowe spódnice, eleganckie koszule, nawet apaszki za jedyne 12zł.

W Zarze mamy za to największy wybór boho ażurowych bluzek w vintage stylu za 59zł. Dużo ubrań w stylu afrykańskim i oryginalne buty. Znajdziecie tam też tweedowe żakiety i sukienki. Klasyczne pantofelki stylizowane na te klasyki Chanel dostaniecie w Zarze za jedyne 79zł. Mężczyźni tez tam dla siebie znajda dużo ubrań i piękne garnitury za jedyne 200zl. Przed promocją sama marynarka kosztowała ok. 300zł.

Dla tych co szukają idealnych klapek na to lato to odsyłam do Mango. Miłośniczki boho stylu znajdą tam dla siebie dużo propozycji. Począwszy od sukienek szydełkowych kończąc na wiklinowych kapeluszach. Najlepiej skrojone kombinezony z sieciówek posiada właśnie Mango. Upolujecie takowe kombinezony na wyprzedażach tam. Dla bardziej rockowych dziewczyn dobra wiadomość znajdziecie tam ramoneski za 139zł. Ramoneski są we wszystkich kolorach tęczy nawet w kolorze pudrowego różu, więc dla romantycznej też coś się znajdzie. Najbardziej odjechane i oryginalne torebki tam też znajdziecie. Torebki ze szklanych kulek, plecione czy te bazarowe niczym od Balenciagi tam są.

Miłośniczek małej czarnej i sukienek cekinowych sylwestrowych zapraszam do Bershki. Tam takie sukienki za jedyne 59 zł. Znajdziecie tam też body ze śmiesznymi nadrukami cytryn i arbuzów. Piękne sandałki i bluzki na ramiączka tam również znajdziecie. W Bershce warto zaopatrzyć się w marynarkę bo kosztuje 79zł. Natomiast w innych sieciówkach podobne marynarki są wyższych cenach np. w Mango za 149zł. Marynarki są czarne, w groszki, w paski, cytrynowe, czerwone. We wszystkich kolorach i wzorach, więc na pewno znajdziecie tą swoją idealną marynarkę.

A miłośniczek czerwonych sukienek zapraszam do H&M. Tam też są idealne swetry na jesień i zimę w przystępnych cenach za 50zl. Najlepsza bynajmniej dla mnie bielizna i najpiękniejsze bikini są właśnie w H&M. Młodzieżowe bluzki i tshirty z logo np. Pepsi idealne na festiwale na pewno tam dostaniecie.

Nastolatki i kobiety szukające młodzieżowych ubrań np festiwalowych idealne odnajdą się w Sinsay i Forever21. Ceny bardzo korzystne bo sukienkę upolujecie tam już za 19 zł.

Na moim instastories w wyróżnionym folderze znajdziecie filmiki z reserchów. Ciekawych moich relacji ze sklepów i głodnych po więcej porad zapraszam na mój instagram. Tam pokazuje ubrania w poszczególnych sklepach razem z cenami.

Udanych zakupów i nie zbankrutujcie!

Anrika i szafa gra

Jak ubrać się na uroczystość Pierwszej Komunii Świętej ?

Maj to piękny miesiąc gdzie wszystko kwitnie, ale również w maju jest okres uroczystości pierwszych komunii świętych.  Przychodzę z pomocą dla tych z Was, które wybierają się na taką uroczystość i nie mają jeszcze pomysłu na stylizacje na ten dzień. Na początek chciałabym Wam pokazać, jaką stylizacje ja wybrałam na pierwszą komunię świętą Miłosza chrześniaka mojego partnera Antoniego.  Tego dnia ja postawiłam na sukienkę o klasycznym kroju, ale w moim ukochanych kolorze fioletowym od polskiej marki Reserverd. Do sukienki dobrałam retro pantofelki całe pokryte w srebrnym brokacie od Stradivariusa i torebkę z Mango bardzo modną w tym sezonie transparentną wykończoną prawdziwymi suszonymi kwiatkami w odcieniach żółci i fioletu. Ponadto przygotowałam specjalnie dla Was propozycje stylizacji na ten dzień w czterech tematach: retro, romantycznie, na bogato i oficjalnie, tak aby każda z Was znalazła coś dla siebie. Mało tego jeszcze wzięłam pod lupę sukienki w trzech sieciówkach tj. Mango, Zara i H&M i wybrałam te, które będą idealne na tą okazję. Sukienek jest dużo od białych, koronkowych po kwiatowe i kolorowe tak by każda z Was znalazła coś dla siebie.

No to którą stylizacje i sukienkę wybieracie?

 

Anrika i szafa gra,

Met Gala – Kreacje Gwiazd

MET Gala, czyli Costume Institute Gala at Metropolitan Museum of Art, to coroczna impreza, która odbywa się od 1946 roku w nowojorskim Metropolitan Museum of Art. Podczas tego wydarzenia organizuje się zbiórkę środków na konto Instytutu Kostiumowego Costume Institute Gala at Metropolitan Museum of Art. Główną atrakcją imprezy jest wystawa, której temat zostaje ogłoszony na kilka miesięcy przed galą. Data zawsze jest ta sama jest to  pierwszy poniedziałek maja. MET Gala zawsze ma temat przewodni. W tym roku była to religia, a dokładnie: „Heavenly Bodies: Fashion and the Catholic Imagination”.Wystawa prezentuje eksponaty wypożyczone z Watykanu ( m.in. papieskie ornaty, papieską tiarę Piusa IX, buty Jana Pawła II autorstwa Lorendano Apolloniego, mitrę Piusa XI). Cała wystawa liczy aż 150 eksponatów znajdują się tam zarówno legendarne stroje liturgiczne zaprojektowane przez wybitnych projektantów, jak i kreacje inspirowane katolicyzmem, ikonografią liturgiczną czy nawiązujące do estetyki kościelnej. Na wystawie podziwiać można  kultowe kreacje Johna Galliano, Coco Chanel, Elsy Schiaparelli, Jean-Paula Gaultiera, Azzedine Alaia, Cristobala Balenciagi, Christiana Lacroixa, Gianniego Versace, Yvesa Saint Laurenta, domów mody Lanvin, Valentino, Viktor&Rolf czy Versace za rządów Donatelli Versace. Ponadto mmożna obejrzeć  przedmioty liturgiczne, będące bezpośrednią inspiracją do stworzenia sukien. 

Gwiazdy podczas gali prezentowały na sobie stroje w tematyce religijnej. Nie zabrakło aureoli, krzyży i skrzydeł. Najbardziej kontrowersyjny strój zaprezentowała Rihanna, która wystąpiła w czapce papieskiej. Nie mniej kontrowersyjny strój miała na sobie Taylor Hill a był nim biskupi strój od Diane von Furstenberg. Dyskusje  wzbudziła także Stella Maxwell w sukni od Moschino, jej stylizacja przypadła mi najbardziej do gustu.

A które Wam najbardziej przypadły do gustu ?

Sami odpowiedzcie na to pytanie w komentarzu.

 

Stylizacje, które najbardziej przypadły mi do gustu:

Lana Del Rey & Jared Leto w Gucci

Salma Hayek & Francois Henri Pinault

Mary Kate &  Ashley Olsen 

Emilia Clarke 

Rihanna w Maison Margiela by John Galliano

Katy Perry w Versace

Madonna 

Taylor Hill w kreacji Diane von Furstenberg

Stella Maxwell w Moschino

Ariana Grande w Vera Wang

Anja Rubik w Saint Laurent by Anthony Vaccarello

Bella Hadid w Chrome Hearts Official

Blake Lively w Atelier Versace

Cara-Delevingne w Dior Haute Couture

Cardi B w Moschino

Emilia Clarke w Dolce Gabana

Emma Stone w Louis Vuitton

Gigi Hadid w Atelier Versace 

Evan Rachel Wood w Altuzarra

Gisele Buendchen w Versace

Hailey Baldwin wTommy Hilfiger

Irina Shayk w Versace

Jennifer Connelly w Louis Vuitton

Jennifer Lopez w Balmain

Kate Moss w Saint Laurent by Anthony Vaccarello

Kim Kardashian w Versace

Kate Upton w Zac Posen 

Kendall Jenner w Off White 

Kris Jenner w Tommy Hilfiger

Lily Aldridge w Ralph Lauren

Kylie Jenner w Alexander Wang

Miley Cyrus w Stella Mccartney

Lilly Collins w Givenchy

Naomi Watts w Michael Kors 

Paris Jackson w Stella Mccartney

Rita Ora w Prada

Rooney Mara w Givenchy

Sarah Jessica Parker w Dolce Gabana 

Selena Gomez w Coach

Sienna Miller w Louis Vuitton

Zendaya w Atelier Versace

Anna Hathway

Anna Wintour

Olivia Munn

Amanda Seyfierd 

Gigi Hadid

Donatella Versace

Mary J Blige

 Lena Dunham

Doutzen Kroes

 

Rosie Huntington Whiteleney w Ralph Laur Collection

Anrika i szafa gra,

Mała czarna na dwa sposoby

Tym razem do stworzenia stylizacji wykorzystałam ponadczasową i kultową małą czarną.  Ten wspaniały klasyk zawdzięczamy kochanej Coco Chanel, później małą czarną lansowała Audrey Hepburn, zaprojektowaną dla niej przez Huberta de Givenchy. Ja wybrałam małą czarną od polskiej marki By Polka oraz z sieciówki H&M z ich specjalnej kolekcji Conscious Exclusive. 

Do pierwszej sukienki dobrałam żakiet a’la Chanel upolowany z osiedlowego second handu za całe 6zł. Całość uzupełniłam mokasynami Wittchen i okularami cat eye z Mango. Cała stylizacja jest mono kolorystyczna i bardzo elegancka, nowoczesności nadają jej tylko tatuaże i fioletowe usta.  Myślę, że takiej stylizacji nie powstydziłaby się sama Coco.

W drugiej stylizacji już trochę bardziej pobawiłam się trendami. Mianowicie do koronkowej małej czarnej z H&M założyłam vintge marynarkę od Armaniego. Poszalałam najbardziej z dodatkami wybrałam do tej stylizacji szklaną, przezroczystą torbkę z Mango a do czarnych szpilek założyłam białe skarpetki z falbanką. Tak skarpetki, kiedyś było to  nie do pomyślenia a teraz jest hitem sezonu. Jest to bardzo kontrowersyjny trend i nie każda z nas jest na tyle odważna by po niego sięgnąć, ale kto jak nie blogerka modowa ma go lansować i do niego przekonywać. Diamentowe kolczyki w uszach to kolczyki z Reserverd za 4zł! Oprócz kolczyków z biżuterii wybrałam jeszcze bransoletki od polskiej marki Bi Artist.

Kochane, która stylizacja jest bliższa Waszemu sercu?

Makijaż i zdjęcia: Weronika Ryczkowska
Ubrania: Sukienka-By Polka, Żakiet i Torebka-Sh, Okulary-MANGO, Szpilki -WOJAS, Mokasyny – Wittchen

http://bypolka.pl/

Fryzura i Zdjęcia: Antoni Kolbusz
Makijaż: Sylwia Wojciechowska
Ubrania: Sukienka- H&M Conscious Exclusive, Marynarka- Giorgio Armani, Torebka – MANGO, Szpilki – WOJAS, Skarpetki i Kolczyki – Reserverd, Bransoletki – Bi Artist,

https://bi-artist.pl/

Anrika i szafa gra,

Trencz – król wybiegów i ulic w nieco innej interpretacji

 

Trencz to największy klasyk z okryć wierzchnich, który swoje początki zawdzięcza brytyjskim żołnierzom. Projekt trencza zawdzięczamy Thomasowi Burberry, ten projekt stał się kultowy i ponadczasowy. To absolutnie największy i najbardziej stylowy element damskiej i męskiej garderoby. Do zwykłej stylizacji czy golfu wystarczy, że założymy trencz i już nabieramy stylu i klasy. Można go nosić do wszystkiego, a dzięki dodatkom zmieniać charakter całej stylizacji pasuje do szpilek, jak i adidasów. Choć pasuje do wszystkiego to i tak mała część osób po niego sięga. Chciałabym Was przekonać do trencza tym bardziej, że króluje on na wybiegach i ulicach. Specjalnie dla Was stworzyłam trzy stylizacje z jego wykorzystaniem.

Pierwsza stylizacja jest najbardziej elegancka z moich propozycji, aczkolwiek klasykę tą przełamałam oryginalnym założeniem trencza. Do kombinezonu o kolorze czerwonego wina dobrałam białe szpilki, które od dwóch sezonów królują wśród butów, ponadto wybrałam też okulary przeciwsłoneczne mikro cat eye. Te okulary w tym sezonie będzie miała, każda fashionistka.

Ubrania: Trencz -Stradivarius, Kombinezon- Reserverd, Okulary – MANGO, Szpilki – DEEZEE

Kolejna propozycja to trencz w nowym wydaniu kamizelkowym, tego roku w tej postaci trencz może być przydatny w naszej szafie, bo wiosna przyszła wyjątkowo ciepła. Do tej trenczo-kamizelki dobrałam szarą bluzę z kapturem i jeansy w czarnym kolorze z postrzępioną nogawką. Całą stylizację uzupełniłam białymi szpilkami pasującymi do białych guzików u trencza. Ta stylizacja jest bardzo codzienna, a zarazem noszalancka, dzięki kapturowi, który ostatnio lubię nosić jak zauważyliście.

Ubrania: Trencz-MANGO, Bluza-Bershka, Spodnie – ZARA, Szpilki – DEEZEE

Ostatnia już propozycja to sportowa elegancja z trenczem. W tym przypadku do trencza założyłam niebieską sukienkę w czerwono-czarno-białe paski, ponadto sukienkę i trencz uzupełniłam czerwonym gorsetowym paskiem. Na nogi wybrałam czerwone adidasy, a na nos czerwone okulary cat eye. Stylizacja ta jest wygodna i efektowna idealna na miejskie wojaże, czerwony kolor dodaje dużo klasy. Przyznam szczerze, że pomimo iż brunetką jest najładniej w czerwonym kolorze to ja długo się do tego koloru przekonywałam, ale zdecydowałam się dzięki modzie na ten kolor. 

 

Ubrania: Trencz – Stradivarius, Sukienka-H&M, Pasek – Bershka, Okulary – ZARA, Buty – Deichmann,   

Stylizacja: Anrika Koperska 
Zdjęcia: Kamil Dybowski

Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać do trencza!

Anrika i szafa gra,

Tour in the mountains

Do stworzenia tego postu poprosiła mnie jedna z czytelniczek, gdyż nie ma pomysłu jak ubrać się na wycieczkę w góry, tak aby było ciepło i modnie. Przygotowałam propozycje typowo na stok na narty, ale też te bardziej eleganckie na zwiedzanie miasta czy na wieczór przy kominku. W przygotowanych stylizacjach brałam pod uwagę przede wszystkim wygodę i ciepło, ale udało się też przemycić trendy! Wykorzystałam takie trendy jak total red, total color, ultra fiolet, łączenie wzorów czy sztuczne futra.
Zdradzę co spakować ze sobą na wyjazd, tak aby nawet  zwykły look przemienić na modny.
Zabierzcie ze sobą: metaliczną puchówkę , winylowe spodnie, etole ze sztucznego futra, retro czapkę i kultowe już moonbootsy. Moonbootsy są rewelacyjne, bo nie dość, że modne to bardzo wygodne a co najważniejsze ciepłe i na pewno stopy nam w nich nie zmarzną! Ja osobiście tak pokochałam ten model obuwia, że nawet na co dzień po mieście w nich chodzę, nawet wykorzystałam je do stylizacji street style, która już w czwartek na blogu.
A teraz oglądajcie, inspirujcie się i piszcie, który look wybieracie na wyjazd w góry. Dla wszystkich tych, co wybierają się w góry życzę bezpiecznej podróży i udanego pobytu !

 

 

 

 

 
 
Do walizki spakujcie :
 
Sztuczną etole, najlepiej kolorową:
fot.mat.prasowe

 

 Retro czapkę :
fot.mat.prasowe
 Metaliczną puchówkę :
fot.mat.prasowe

 

Winylowe Spodnie:
fot.mat.prasowe
 
Moonbootsy :
fot.mat.prasowe
 
Miłego czytania i oglądania,
Anrika i szafa gra,

Valentynki!

Moi mili w ten wyjątkowy dzień, jakim jest 14 luty bo, po pierwsze tego dnia obchodzimy Walentynki a po drugie dziś jest premiera Vogue Polska!!! Tak wreszcie doczekaliśmy się tej chwili i mamy nasz rodzimy Vogue, na ten  temat powstanie wyjątkowy post już wkrótce!
Wracając do Walentynek to specjalnie przygotowałam dla Was stylizacje na tą okazje. 
Wśród moich propozycji znajdzie się coś dla miłośniczek sukienek, spódnic no i spodni, więc na pewno każda z Was kochane znajdzie coś dla siebie.
 
Zdjęcie powyższe pochodzi z Walentynkowej kampanii marki Apart, na której miałam ogromną przyjemność pracować a więcej na ten temat znajdziecie w tym poście:
 
Ja wybrałabym z propozycji sukienek propozycje drugą tą rockową księżniczkę, z propozycji spódnic stylizacje trzecią też rockową, zaś ze spodni tą przed ostatnią też zadziorną z pazurem rocka.
 

 

    PS.Piszcie proszę w komentarzach, którą      propozycje Wy wybieracie.

 

 

 

 

 

Dużo miłości!
Anrika i szafa gra,
 

 

Bizuu Wiosna/Lato 2018

Ulubione looki z pokazu : 

Fot.mat.prasowe Filip Okopny/Fashion Images
W zeszłym tygodniu 7 lutego mieliśmy ogromną przyjemność gościć w Praskiej Drukarni na najnowszym pokazie marki BIZUU, czyli damskiego duetu projektantek Blanki Jordan i Zuzanny Wachowiak. 
Pokaz został pięknie zaaranżowany a dodatkowo miał przepiękną oprawę muzyczną w postaci zespołu Audiofeels, który śpiewał a cappella światowe przeboje m.in. Justina Timberlake’a.
W kolekcji królowały zwiewne sukienki, tropikalne hafty i wzory, które są już znakiem rozpoznawczym marki. Nie zabrakło również żywych kolorów, można było zauważyć romanse kolorów czerwieni z różem czy niebieskiego z bielą.
Pojawiły się również bardzo zmysłowe kostiumy kąpielowe w hollywoodzkim klimacie.
Warto przyjrzeć się też dodatkom i detalom, gdyż te były prawdziwą wisienką na torcie.
Skoro już o dodatkach mowa to zobaczyć mogliśmy przepiękne romantyczne okulary rodem z lat 50 i 60, kolejno nerki w wydaniu retro ze słodkimi falbankami, nie zbrakło też kontrowersyjnego nadal trendu, mianowicie zestawienia sandałków ze skarpetkami (kontrowersyjny, bo sama pokazałam ten trend na blogu w stylizacji street style w sierpniu i zdania były mocno podzielone w komentarzach).
Wracając do dodatków to nie brakowało zwiewnych chust finezyjnie zawiązanych na głowach modelek w kształt kokard, skórzanych kaszkietów, kolczyków kół, pereł czy pasków. Stylizacje dopełniło obuwie marki Badura, które już po raz czwarty  podjęło współpracę z BIZUU. 
Pod koniec pokazu marka pokazała kapsułową linie ,, The Rolling Stones”, którą wraz z modelkami zaprezentował Jakob  Kosel, który tego wieczoru był rodzynkiem na wybiegu wśród modelek i co ciekawe przez głośny doping publiczności po raz pierwszy uśmiechnął się na pokazie. 
Cała kolekcja bardzo  nam się podobała, szczególnie looki czerwono różowe i niebiesko białe choć, o dziwo nie jestem fanką tych kolorów to tu mnie urzekły, chyba to największy komplement dla projektantek, gdy swoją kolekcją przekonają osobę do fasonów i kolorów, które wcześniej nie koniecznie się faworyzowało. Do swojej szafy chętnie też zabrałabym trójkątne nerki z falbankami.
A tych, którzy nie byli na pokazie, zachęcam do butiku bądź sklepu internetowego, gdzie wkrótce będzie dostępna kolekcja.

https://bizuu.pl/

 

Fot.mat.prasowe Filip Okopny/Fashion Images

 

fot.mat.prasowe Podlewski/AKPA

 

fot.mat.prasowe Podlewski/AKPA

 

fot.mat.prasowe Podlewski/AKPA

 

fot.mat.prasowe Podlewski/AKPA
Zoom na detale:
Fot.mat.prasowe Filip Okopny/Fashion Images
fot.mat.prasowe Podlewski/AKPA

 

fot.mat.prasowe Podlewski/AKPA

 

 

 

Mój look : Sukienka H&M. Rajstopy – Gatta, Botki – DEEZEE, Pasek – Vintage Shop
Antka look : Bomber – H&M, Spodnie – Bershka, Buty – ZARA
Ulubione looki gwiazd z pokazu :
Fot.mat.prasowe Filip Okopny/Fashion Images

 

 

Miłego oglądania i czytania,
Anrika i szafa gra