Zaśpiewałam na rynku Lizbony, czyli nasza wycieczka do stolicy Portugalii

Lato w pełni więc każdy już planuje swoje podróże na te wakacje. My przychodzimy dziś do Was z pocztówką z Lizbony. Na początek o historii stolicy Portugalii, którą mieliśmy okazję zwiedzić. Lizbona została, zdobyła przez pierwszego Portugalii, Alfonsa I Zdobywcę, przy pomocy krzyżowców. Wcześniej ten obszar zamieszkiwali Maurowie z Afryki północnej. W 1255 roku król Alfons III przeniósł stolicę Portugalii z Coimbry do Lizbony. Co prawda w Lizbonie nie byliśmy zbyt długo, ale na tyle wystarczająco, że zdążyliśmy przejechać dwoma najdłuższymi mostami w Lizbonie, zwiedzić najpiękniejszy klasztor Hieronimitów czy pomnik odkrywców przejechać się tramwajem, czy zjeść tradycyjne pasteis de nata. Zatem po kolei opiszę, co udało nam się zwiedzić.

Na początek wjechaliśmy do Lizbony najdłuższym postem Vasco da Gammy, gdzie przejechaliśmy obok ogromnej figury Chrystusa., który swymi rękami obejmuje stolicę. Następnie udaliśmy się do klasztoru Hieronimitów, który znajduje się w dzielnicy Belem. Został zbudowany już w w I połowie XVI w. Uważany jest za perłę stylu manuelińskiego, będącego specyficznym dla Portugalii połączeniem gotyku i renesansu. W roku 1983 klasztor wpisano  na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, a 7 lipca 2007 r został ogłoszony jednym z Siedmiu Cudów Portugalii. Klasztor zbudowano na poleceni króla Manuela I, który chciał podziękować w ten sposób za szczęśliwą wyprawę do Indii Vasco da Gamy. Architektem jej był  Diogo de Boitaca, uważany za twórcę stylu manuelińskiego.  Jego nazwa wywodzi się stąd, że do roku 1934 klasztor był pod opieką zakonu św. Hieronima. W klasztorze znajdują się groby królów ale i nagrobek Vasco da Gamy, gdzie spoczywa proch z jego lewej stopy. Wychodząc z klasztoru, odwiedziliśmy cukiernię Lokal Pasteis de Belem ze słynnymi babeczkami Pasteis de Belem. Babeczki te narodziły się w XVIII wieku, od nazwy dzielnicy wzięły, swoją nazwę. Pieczono je w Klasztorze Hieronimitów, aż do 1834 roku, gdy rozwiązano zakony klasztorne w Portugalii. Kolejno przeniesiono je do cukierni Pasteis de Belem, gdzie są wypiekane nieprzerwanie od 1837 roku do dziś. Recepturę tych ciasteczek zna tylko kilka osób na świecie, gdyż jest pilnie strzeżona.

Kolejno obejrzeliśmy Pomnik Odkrywców, który również znajduję się w dzielnicy Belem.  Pomnik został wzniesiony w 1960 roku w piętnastą rocznicę śmierci księcia Henryka Żeglarza. Pomnik przedstawia ważne postaci wielkich odkryć geograficznych min.   Henryk Żeglarz, Vasco da Gama, Ferdynand Magellan, Diogo Cão, jest z betonu i ma 52 m wysokości. Przed pomnikiem  jest marmurowa mozaika która,  przedstawia mapę i trasy podróży portugalskich odkrywców. Mozaika te Lizbonie podarowała RPA w 1960 r. 

Udaliśmy się na stare miasto, aby zwiedzać architekturę, np. łuk trumfalny Arco da Rua Augusta i przejechaliśmy się tramwajem, nawet udało się zaśpiewać na rynku All of me. Na sam koniec wycieczki wybraliśmy się do restauracji na tradycyjną portugalską cataplanę. Czekają na potrawę naprzeciwko naszego stolika pewien artysta, malował nas, ale nie mieliśmy odwago podejść, aby zapytać, czy pokaże nam ten rysunek, teraz trochę żałujemy. No ale wracają co cataplana to danie tradycyjne. Nazwa potrawy nazywa się tak samo, jak garnek, w którym jest przyrządzana. Garnek miedziany w kształcie muszli/ufo aa w nim jest gotowana zupa z owocami morza rybami, chlebem i kartoflami oraz pomidorami. Mmmm moje smaki uwielbiam owoce morza, chleb i ziemniaki. W Antka gusta już mniej potrawa trafiła….

Więcej o naszej wycieczce do Lizbony obejrzycie na naszym kanale pod linkiem:

Byliście już w Lizbonie? 

Anrika i szafa gra,

Lato w pełni więc każdy już planuje swoje podróże na te wakacje. My przychodzimy dziś do Was z pocztówką z Lizbony. Na początek o historii stolicy Portugalii, którą mieliśmy okazję zwiedzić. Lizbona została, zdobyła przez pierwszego Portugalii, Alfonsa I Zdobywcę, przy pomocy krzyżowców. Wcześniej ten obszar zamieszkiwali Maurowie z Afryki północnej. W 1255 roku król Alfons III przeniósł stolicę Portugalii z Coimbry do Lizbony. Co prawda w Lizbonie nie byliśmy zbyt długo, ale na tyle wystarczająco, że zdążyliśmy przejechać dwoma najdłuższymi mostami w Lizbonie, zwiedzić najpiękniejszy klasztor Hieronimitów czy pomnik odkrywców przejechać się tramwajem, czy zjeść tradycyjne pasteis de nata. Zatem po kolei opiszę, co udało nam się zwiedzić.

Na początek wjechaliśmy do Lizbony najdłuższym postem Vasco da Gammy, gdzie przejechaliśmy obok ogromnej figury Chrystusa., który swymi rękami obejmuje stolicę. Następnie udaliśmy się do klasztoru Hieronimitów, który znajduje się w dzielnicy Belem. Został zbudowany już w w I połowie XVI w. Uważany jest za perłę stylu manuelińskiego, będącego specyficznym dla Portugalii połączeniem gotyku i renesansu. W roku 1983 klasztor wpisano  na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, a 7 lipca 2007 r został ogłoszony jednym z Siedmiu Cudów Portugalii. Klasztor zbudowano na poleceni króla Manuela I, który chciał podziękować w ten sposób za szczęśliwą wyprawę do Indii Vasco da Gamy. Architektem jej był  Diogo de Boitaca, uważany za twórcę stylu manuelińskiego.  Jego nazwa wywodzi się stąd, że do roku 1934 klasztor był pod opieką zakonu św. Hieronima. W klasztorze znajdują się groby królów ale i nagrobek Vasco da Gamy, gdzie spoczywa proch z jego lewej stopy. Wychodząc z klasztoru, odwiedziliśmy cukiernię Lokal Pasteis de Belem ze słynnymi babeczkami Pasteis de Belem. Babeczki te narodziły się w XVIII wieku, od nazwy dzielnicy wzięły, swoją nazwę. Pieczono je w Klasztorze Hieronimitów, aż do 1834 roku, gdy rozwiązano zakony klasztorne w Portugalii. Kolejno przeniesiono je do cukierni Pasteis de Belem, gdzie są wypiekane nieprzerwanie od 1837 roku do dziś. Recepturę tych ciasteczek zna tylko kilka osób na świecie, gdyż jest pilnie strzeżona.

Kolejno obejrzeliśmy Pomnik Odkrywców, który również znajduję się w dzielnicy Belem.  Pomnik został wzniesiony w 1960 roku w piętnastą rocznicę śmierci księcia Henryka Żeglarza. Pomnik przedstawia ważne postaci wielkich odkryć geograficznych min.   Henryk Żeglarz, Vasco da Gama, Ferdynand Magellan, Diogo Cão, jest z betonu i ma 52 m wysokości. Przed pomnikiem  jest marmurowa mozaika która,  przedstawia mapę i trasy podróży portugalskich odkrywców. Mozaika te Lizbonie podarowała RPA w 1960 r. 

Udaliśmy się na stare miasto, aby zwiedzać architekturę, np. łuk trumfalny Arco da Rua Augusta i przejechaliśmy się tramwajem, nawet udało się zaśpiewać na rynku All of me. Na sam koniec wycieczki wybraliśmy się do restauracji na tradycyjną portugalską cataplanę. Czekają na potrawę naprzeciwko naszego stolika pewien artysta, malował nas, ale nie mieliśmy odwago podejść, aby zapytać, czy pokaże nam ten rysunek, teraz trochę żałujemy. No ale wracają co cataplana to danie tradycyjne. Nazwa potrawy nazywa się tak samo, jak garnek, w którym jest przyrządzana. Garnek miedziany w kształcie muszli/ufo aa w nim jest gotowana zupa z owocami morza rybami, chlebem i kartoflami oraz pomidorami. Mmmm moje smaki uwielbiam owoce morza, chleb i ziemniaki. W Antka gusta już mniej potrawa trafiła….

Więcej o naszej wycieczce do Lizbony obejrzycie na naszym kanale pod linkiem:

Byliście już w Lizbonie? 

Anrika i szafa gra,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o